Ten hit PRL z lat 70. wciąż wzrusza do łez. Maryli Rodowicz pomogła Osiecka
Trzech artystów, którzy przeszli do historii i kilkudniowy pobyt w domu w Zabrzu jednego z nich. Tak powstała piosenka „Ruch pozorny”, którą dziś jednak znacie pod zupełnie innym tytułem. To jeden z największych hitów w repertuarze Maryli Rodowicz, ale miała w nim swój ogromny udział Agnieszka Osiecka. Ale słynna poetka miała znacznie większy wpływ na życie Maryli, niż tylko ta piosenka.
- Maryla Rodowicz, Agnieszka Osiecka i Jacek Mikuła stworzyli kultowy dzisiaj hit - “Sing, Sing”
- Agnieszka Osiecka napisała tekst do kilku piosenek Maryli Rodowicz.
- Panie mocno się zaprzyjaźniły, a Osiecka towarzyszyła wokalistce w jednym z ważniejszych dni jej życia.
Piosenki Maryli Rodowicz i Agnieszki Osieckiej
W 1976 roku Maryla Rodowicz poznała kompozytora Jacka Mikułę. Spodobały się jej tworzone przez niego melodie, dlatego padła w końcu propozycja współpracy i stworzenia wspólnie piosenki. Napisanie tekstu zostało powierzone oczywiście Agnieszce Osieckiej, która zresztą współpracowała wtedy z Rodowicz już nie raz - i wcześniej, i późnej.
“Ruch pozorny”, bo taki był roboczy tytuł przyszłego hitu dekad, powstawał w domu Jacka Mikuły w Zabrzu, gdzie artyści udali się, by tworzyć. Szło im tak dobrze, że napisali w tym samym składzie połowę płyty “Sing, Sing”. I “Sing, Sing” nazwa się singiel, o którym dzisiaj mowa.
“Agnieszka umiała dotknąć tego, co w człowieku najgłębiej, a to się nigdy nie zmienia. Kochamy, cierpimy, marzymy wciąż tak samo. Poza tym teksty Agnieszki, to wybitna poezja” - mówiła Maryla Rodowicz w “Urodzie Życia”.
Przyjaźń Maryli Rodowicz i Agnieszki Osieckiej
Ale nie tylko z tym hitem Osiecka pomagała Rodowicz. To ona napisała też tekst do "Damą być", “Prawdziwych Cyganów już nie ma” czy do słynnej “Małgośki”. Lista wspólnych utworów obu artystek jest znacznie dłuższa, a współpraca na stopie zawodowej zaowocowała również przyjaźnią w życiu prywatnym. Agnieszka Osiecka została świadkową na ślubie Maryli Rodowicz i Andrzeja Dużyńskiego. Świadkiem został inny współtwórca piosenek artystki - Seweryn Krajewski.
Quiz: Muzyka w czasach PRL. Rozpoznasz artystę po fragmencie utworu?
Różniło je wszystko - miały inny styl, inne charaktery, inny gust do mężczyzn. Mimo wszystko spędzały razem masę czasu, pracowały, bawiły się, wyjeżdżały na wakacje, przeżyły nawet razem wypadek samochodowy. Ich relacja przestała być tak intensywna, gdy Rodowicz przywitała na świecie swoje dzieci. Spotykały się rzadziej, ale wciąż były sobie bliskie. Ostatnie spotkanie z Agnieszką Osiecką Maryla Rodowicz wspominała tak:
“Chciałam, żeby Agnieszka napisała mi tekst na urodziny mojego przyjaciela i umówiłam się z nią jak zwykle "w biurze", czyli w Europejskim. Agnieszka przyszła w nie najlepszym stanie. Wtedy zadzwoniłam do Daniela Passenta, zapytać, co się dzieje, a on powiedział, że Agnieszka jest bardzo chora, że się nie leczyła, nie chodziła do lekarza. To był ostatni raz, kiedy widziałam Agnieszkę. Nie wiedziałam, że jest aż tak źle" - powiedziała wokalistka na łamach “Urody Życia”.
Osiecka miała przyjść na koncert Rodowicz do Sali Kongresowej, by pożegnać się ze swoimi piosenkami. To był 1996 rok, Agnieszka Osiecka cierpiała na nowotwór, ale nie chciała się leczyć. “Chyba Magda Umer mówiła mi potem, że Agnieszka przepłakała cały koncert. W pewnym momencie wparowała na scenę w jednym z tych swoich kapeluszy. Niesamowicie wzruszona. To było jej pożegnanie. Trzy miesiące później umarła” - opowiadała Maryla Rodowicz.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Uroda Życia