Ten zespół podbije „Must Be The Music”? Dawid Kwiatkowski dodał już ich do swojej playlisty
Za nami piąty odcinek „Must Be The Music”, w którym nie brakowało znakomitych występów. Wśród nich wyróżnił się na pewno Rozen. Zespół zachwycił jurorów, a jego lider, Andrzej Rozen, pojawił się w Radiu ZET. Jak grupa wspomina casting?
Rozen w Radiu ZET o „Must Be The Music”
Nowa edycja „Must Be The Music”, pod patronatem Radia ZET, rozkręciła się na dobre. Mieliśmy już okazję zobaczyć wielu utalentowanych artystów, artystek i zespołów, a przed nami wciąż sporo muzycznych odkryć.
W piątym odcinku mogliśmy oglądać świetny występ Rozen, zespołu z pogranicza folku, country, soulu i alternatywnego popu. Grupa ma już na koncie dwie płyty i kilka festiwalowych sukcesów. Jej założycielem jest Andrzej Rozen, muzyczny samouk, który śpiewa i tworzy na gitarze. Artysta był gościem programu „Lubię to w Radiu ZET”, gdzie podzielił się ze słuchaczami emocjami po castingu.
- Jak się jest na tych castingach, to widzimy coś w obrazku, w telewizji. My, uczestnicy, widzimy to wszystko, co jest nudne i trwa długo, czyli czekanie, podpinanie sprzętu. To, co mnie zaskoczyło i naprawdę mi zaimponowało, to jest to, że ta produkcja jest tak gigantyczna. To jest takie przedsięwzięcie, które robiło na mnie ogromne wrażenie. (…) Za kulisami są takie żywe emocje ludzi, którzy chodzą od ściany do ściany, obgryzają paznokcie, zastanawiają się, śpiewają w toalecie czy w jakimś kącie. Wszyscy czekają na swoją szansę. Tego napięcia jest bardzo dużo, ale takiego fajnego napięcia, które się udziela.
Lider przyznał, że zespół bardzo czekał na opinie jurorów.
- W studiu są takie wielkie zdjęcia jurorów. Patrzę na te twarze, które oczywiście świetnie znam, i myślę sobie, że ci ludzie zaraz będą słuchać mojej muzyki. A to są ludzie, którzy mają też czucie tego, czy to ma szansę się ponieść. Ich spojrzenie widzi więcej, demaskuje więcej. Drżałem, co oni powiedzą.
Dawid Kwiatkowski i Natalia Szroeder zachwyceni Rozen
Muzycy zaprezentowali przed jury własną kompozycję „Nie wyjadę” i swoim wykonaniem oczarowali wszystkich oceniających, zdobywając 4 x TAK.
- Bardzo lubię wracać z tego studia z dobrą muzyką w aucie i dziękuję, bo dzisiaj wracam z wami. Dodaję was od razu do swojej playlisty. Piękny utwór, piosenka, która nie krzyczy, a w świecie, w którym raczej się krzyczy dziś, to jest cenne. Wszystko się tu zgadza, brawo! - wyznał Dawid Kwiatkowski.
- Jestem poruszona tym, bardzo mi się podoba wasza nienachalność, taka wasza bezpretensjonalność. To, że wy wchodzicie w nasze serca i my nawet nie wiemy, kiedy to się wydarzyło. A mam poczucie, że się zaprzyjaźniłam z wami przez ten czas. Bardzo dobre, rasowe, smaczne, z pomysłem, subtelne. Dziękuję. Sztuka! - dodała Natalia Szroeder.
Mateusz Ptaszyński zapytał artystę, co wyjątkowego jest w muzyce zespołu Rozen.
- Mam chyba taką umiejętność, ucho do różnych emocji, które są uniwersalnie odczuwane. Formułą naszej muzyki jest to, żeby pisać rzeczy, które uniwersalnie rezonują w ludziach. Czasami na koncertach słyszę, że te piosenki mają jakiś taki rodzaj szczeliny na wypełnienie tego własną treścią. One fantastycznie działają, bo ludzie mogą się w nich przejrzeć. Mechanizm podstawiania ludziom lustra, żeby mogli zobaczyć swoje emocje w tej muzyce - to jest to coś, co chyba całkiem nieźle nam wychodzi.
Nowe odcinki „Must Be The Music” w piątki o 21:00 w Polsacie. W nowym sezonie pojawia się również Norbert Bieńkowski, który w specjalnym studiu Radia ZET rozmawia z uczestnikami programu.