Ten legendarny zespół zna cały świat. Mało kto wie, że w jego składzie gra Polak

2 min. czytania
20.06.2025 16:07
Obserwuj nas na Google

Zespół Scorpions jest uważany za jedną z najważniejszych formacji rockowych z Niemiec. W swoim dorobku grupa ma niezliczoną ilość hitów, a niektóre z ich przebojów stały się symbolem zmian i przemian politycznych. Mało osób wie, że w skład zespołu wchodzi Polak. Jak to się stało?

Scorpions
fot. PAWEL KOZIOL/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakim dorobkiem artystycznym może poszczycić się legendarna grupa.
  • Kim jest Polak, który gra w Scorpions.
  • Jak to się stało, że znalazł się w tym zespole.

Ta grupa to symbol przemian politycznych. Mało kto wie, że gra tam Polak

Scorpions to legendarny niemiecki zespół rockowy, założony w 1965 roku w Hanowerze przez gitarzystę Rudolfa Schenkera. Początkowo inspirowani rockiem lat 60., szybko wypracowali własne brzmienie łączące hard rock, heavy metal oraz melodyjne ballady, dzięki czemu zdobyli międzynarodowe uznanie. Kluczowym momentem w historii grupy było dołączenie wokalisty Klausa Meine w latach 70., co pomogło ukształtować charakterystyczny styl Scorpions.

Quiz: To ukochane ikony rocka lat 70. Jak dobrze znasz Queen? Ciężko o 70%

Screen/YouTube
1/15 Zacznijmy od czegoś łatwego. Freddie Mercury był

Do najbardziej znanych utworów zespołu należą:

  • "Rock You Like a Hurricane",
  • "Still Loving You",
  • "Wind of Change" – symboliczna ballada, która stała się jednym z hymnów przemian politycznych w Europie Wschodniej na przełomie lat 80. i 90.

W ciągu swojej kariery zespół sprzedał ponad 100 milionów płyt na całym świecie i koncertował na wszystkich kontynentach. Mało kto wie, że w skład grupy wchodzi Polak, który gra na gitarze basowej. Obecny skład zespołu tworzą: Klaus Meine, Rudolf Schenker, Matthias Jabs, Mikkey Dee oraz właśnie Paweł Mąciwoda.

 

Polak od 20 lat występuje w zespole Scorpions

Paweł Mąciwoda oficjalnie stał się członkiem zespołu Scorpions na początku 2004 roku, jednak swój pierwszy koncert z formacją zagrał już nieco wcześniej. Choć wcześniej współpracował i dzielił scenę z wieloma znanymi grupami, to właśnie dołączenie do tej kultowej niemieckiej kapeli okazało się przełomowym momentem w jego karierze i życiu. Wszystko zaczęło się od innego polskiego zespołu - Oddziału Zamkniętego.

To wszystko zaczęło się od Oddziału Zamkniętego, Wojtka Pogorzelskiego i Alexa Malka - Polaka pracującego dla Scorpionsów, dla Rudolfa Schenkera. Spotkali się przypadkowo na imprezie w Szczecinie i Alex zwierzył się Wojtkowi, że Scorpionsi szukają basisty. Wojtek, z którym już wtedy nie grałem, z całego serca mnie zarekomendował. Po jakimś czasie otrzymałem telefon z propozycją przyjazdu na przesłuchanie - mówił Paweł Mąciwoda w wywiadzie dla Interii.

Polak opowiedział, jak wyglądało przesłuchanie na stanowisko basisty. - Odbywało się w domowym studiu Rudolfa Schenkera w obecności zespołu i Erwina Muspera, producenta muzycznego. (...) Zespół zagrał mi nową piosenkę, a ja dograłem do niej bas. Spodobało się. Zobaczyli, że jestem sprawny, szybko reaguję i mam dobre brzmienie. Moja pięciostrunowa gitara Music Man ma głęboki, niski dźwięk i Matthias później w wywiadach mówił, że brzmiałem, jakbym się nastroił o oktawę niżej od innych basistów - mówił w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Gazeta Wyborcza/Interia