`

Ten kultowy zespół z PRL ma jedną z najdziwniejszych nazw w historii polskiej muzyki

2 min. czytania
02.05.2025 11:46
Obserwuj nas na Google

Choć grupa ma niestandardową nazwę, odcisnęła piętno na kartach polskiego punka, stając się jednym z bardziej wyrazistych elementów zbuntowanej muzyki okresu PRL. Co to za zespół? Jego nazwa na pewno zapadnie wam w pamięć. I znamy kilka podobnie szalonych. 

Defekt Muzgó zdjęcie na scenie
fot. Defekt Muzgó Jarocin 1992 Wszyscy jedziemy/YouTube + Zespół Defekt Muzgó na Pol’and’Rock Festival w 2018 r. Ralf Lotys Wikimedia

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Punkowa grupa z Wałbrzycha powstała w 1981 roku.
  • Zaczynali pod inną nazwą, która również oddawała buntowniczego ducha tamtych czasów.
  • Współpracowali z inną charakterystyczną formacją i grali m.in. na festiwalu Woodstock.
  • Jarocin był przestrzenią buntu młodzieży, choć pilnie obserwowaną przez władze PRL.

Dziwne nazwy polskich zespołów - Defekt Muzgó 

Nie, to nie błąd redaktorki, a prawdziwa nazwa zespołu. Defekt Muzgó to grupa, która powstała w 1981 roku w Wałbrzychu. Zespół tworzyli: wokalista Wojciech „Walec” Walczyk, gitarzysta Tomasz „Siwy” Wojnar, basista Piotr Bojan oraz Krzysztof „Heban” Migdał. Panowie szerszej publiczności po raz pierwszy zaprezentowali się w 1983 roku w Jarocinie. Debiutancki album ukazał się 5 lat później. Był iście punkowy, jak cały Defek Muzgó, bo mowa o zapisie występów na żywo z Wałbrzycha, Jarocina, Legnicy. 

Quiz: Znasz te wszystkie hity z PRL-u? Polacy powinni mieć 15/15 [Quiz]

1/15 Kto śpiewał utwór "Niech żyje bal"?

Zespół zaczynał pod inną nazwą, która również oddawała punkowego ducha. I tak Bunt stał się Defektem Muzgó, który wyraża więcej niż tysiąc słów. Zespół współpracował z inną, charakterystyczną polską grupą o wdzięcznej nazwie Sedes. Wielokrotnie pojawiał się później w Jarocinie czy na Woodstocku, który od kilku lat funkcjonuje pod nazwą Pol’and’Rock Festival. 

 

Zespoły, które zaczynały w Jarocinie 

Władze PRL doskonale wiedziały, co dzieje się w Jarocinie, jakiego typu muzyka jest tam promowana, kto się tam zbiera i co się tam sądzi o władzy. Ogólnopolski Przegląd Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie był miejscem, w którym zmęczona uściskiem PRL-u młodzież mogła odetchnąć, wyrazić swój bunt. Mówi się, że Jarocin był wentylem bezpieczeństwa władzy PRL, odskocznią dla młodego obywatela, ale w kontrolowanych warunkach. 

Kontrolowanych, bo na przykład Dezerter dostał na pewien czas zakaz występowania na festiwalowej scenie za zbyt radykalny przekaz. Jarocin odegrał ważną rolę w polskiej muzyce nie tylko typowo punkowej jak Defekt Muzgó, Dezerter, Siekiera, Kat czy Moskwa. To właśnie na tym festiwalu swoje pierwsze kroki stawiał Hey, T.Love, Oddział Zamknięty czy Dżem. 

W latach 80. festiwal w Jarocinie był pod stałą obserwacją Służby Bezpieczeństwa. Milicja nagrywała występy muzyków, a agenci infiltrujący tłum zbierali informacje o uczestnikach. Archiwa IPN zawierają liczne raporty z festiwalu, dokumentujące działania SB i milicji. Mimo to, Jarocin pozostawał dla młodzieży przestrzenią wolności i buntu.

Źródło: Radio ZET/Wikipedia