Tak Wodecki stał się sławny. Wszystko przez ten hit lat 70., który śpiewamy do dziś

3 min. czytania
27.01.2026 14:07
Obserwuj nas na Google

Dzięki tej piosence cała Polska pokochała Zbigniewa Wodeckiego. Ten utwór z początku jego kariery stał się ponadczasowym klasykiem, jednak nie wszyscy wiedzą, jak powstał. Oto historia "Zacznij od Bacha", wielkiego hitu lat 70.  

Zbigniew Wodecki
fot. Screen Youtube / TVP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Początki kariery Zbigniewa Wodeckiego. Zaczynał od występów w Świnoujściu. 
  • Sława Wodeckiego dotarła do TV. Musiał przygotować do występu specjalny repertuar.  
  • "Zacznij od Bacha" debiutem w TV Wodeckiego i wielkim przebojem. 
Redakcja poleca

Tak zaczynała się jego wielka kariera Zbigniewa Wodeckiego

Piosenki Zbigniewa Wodeckiego obecnie to ponadczasowe klasyki, przy których znakomicie bawią się kolejne pokolenia Polaków. Wodecki wylansował wiele przebojów, a niektóre z nich zyskały druga młodość w ostatnich latach, gdy zostały odświeżone razem z projektem Mitch & Mitch. Wśród największych hitów słynnego kompozytora i trębacza znalazły się:  

  • "Chałupy Welcome To" 
  • "Lubię wracać tam, gdzie byłem"
  • "Z Tobą chcę oglądać świat"
  • "Izolda" 
  • "Rzuć to wszystko, co złe" 
  • "Panny mego dziadka" 
  • "Partyjka".  

Jak dobrze znasz wielkie polskie przeboje lat 70.? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem. 

Quiz: Jak dobrze znasz polskie przeboje lat 70., 80. i 90.?

1/14 Na początek coś prostego. Co na złamane serce poleca „Małgośce” Maryla Rodowicz? „Małgośka...

Piosenką, dzięki której szeroka publika pokochała Wodeckiego to "Zacznij od Bacha". Utworu nie byłoby, gdyby nie występy muzyka w Świnoujściu. Artysta związany w przeszłości z Anawą i współpracujący z Ewą Demarczyk po zdaniu egzaminu do Orkiestry krakowskiego oddziału Polskiego Radia dorabiał nad polskim morzem podczas występów dla turystów. Wodecki grywał w klubie Parkowa, a jego koncerty szybko zdobyły sławę w całej miejscowości. O młodym muzyku było tak głośno, że zainteresował się nim dawny znajomy z telewizji, Andrzej Wasylewski.

Wodecki trafia do telewizji. Musi przygotować repertuar  

Wasylewski zaproponował Wodeckiemu występ w programie Telewizji Polskiej "Wieczór bez gwiazdy". Początkowo muzyk się wahał, bo do tej pory nie działał jako solista. Musiał przygotować odpowiedni repertuar. Podczas pierwszego występu w TV jego repertuar był mieszanką zagranicznych standardów Deana Martina i Nat King Cole’a, utworów na trąbkę oraz kilku własnych piosenek, na czele z "Muszelką" autorstwa Figla i Manna, będąca później hitem wakacji.

To jednak dla Wodeckiego za mało. Chciał w końcu nagrać i zaśpiewać piosenkę, która będzie "odpowiednia" do telewizji. We własnym domu napisał więc pod orkiestrę kompozycję "Zacznij od Bacha", wspomagając się starym pianinem. Stworzenie tekstu powierzył natomiast Januszowi Terakowskiemu, który, nie znając całych niuansów utworu, wymyślił do niego prosty i chwytliwy tekst.  

Nie przegap

Wodecki zachwyca nowym przebojem  

Gdy artysta przybył do studia S-1 na nagrania z gotowym utworem, nie czuł się zbyt pewny siebie. Nazwiska, z którymi miał współpracować, onieśmielały go. "Wchodzę do tej ogromnej sali, a tam same sławy, śmietanka polskich muzyków. Giganci. Patrzą na mnie pobłażliwie, Trzaskowski przywitał się zdawkowo" - cytuje jego słowa Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki.  Wszystko zmieniło się, jego utwór w końcu wybrzmiał. Natychmiast zyskał uznanie wśród muzyków, a sam Wodecki poczuł się dużo pewniej.  

"Poczułem, że jestem koleś. Przeszliśmy z Andrzejem Trzaskowskim na 'ty' i tak w ciągu paru minut z zastraszonego dwudziestoczterolatka, który pierwszy raz przyjechał z Krakowa do Warszawy, zmieniłem się kompozytora, który coś potrafi"   - dodał.

Piosenkę później zachwycała się nie tylko publiczność, ale nawet Władysław Szpilman, który wyraził uznanie dla młodego artysty. 

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Viva.pl/Cyfrowa Biblioteka Piosenki Polskiej/"Angora"/ Wikipedia