Polski akcent w 1. półfinale Eurowizji. To syn muzycznej legendy PRL

2 min. czytania
13.05.2026 19:25
Obserwuj nas na Google

Pierwszy półfinał Eurowizji 2026 przyniósł Polsce znacznie więcej emocji, niż wielu widzów mogło się spodziewać. Choć oczy wszystkich skierowane były na Alicję Szemplińską i jej walkę o finał, podczas transmisji pojawił się jeszcze jeden polski akcent, który łatwo było przeoczyć. Niespodziewany występ znanego artysty wywołał poruszenie wśród fanów konkursu.

Mężczyzna w garniturze śpiewa przy mikrofonie, zamknięte oczy, skupiona ekspresja.
fot. Screen YouTube

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto niespodziewanie pojawił się podczas półfinału Eurowizji.
  • Skąd Polacy mogą kojarzyć artystę.
  • Jak zagraniczne media oceniły występ Alicji Szemplińskiej.
Redakcja poleca

Polskie akcenty w 1. półfinale Eurowizji 2026

Pierwszy półfinał Eurowizji 2026 przyniósł polskim widzom sporo emocji. Najwięcej uwagi skupiła oczywiście Alicja Szemplińska, która zaprezentowała utwór „Pray” i wywalczyła awans do wielkiego finału konkursu. Występ reprezentantki Polski był szeroko komentowany jeszcze przed rozpoczęciem koncertu, a po publikacji fragmentów prób wielu fanów zaczęło wierzyć, że Polska może namieszać w tegorocznej stawce. Nie wszyscy zauważyli jednak, że podczas transmisji pojawił się jeszcze jeden mocny polski akcent.

Koncert otworzył Roman Frankl, artysta związany z polską sceną muzyczną i syn legendarnej Marii Koterbskiej. Jego obecność dla części widzów była sporym zaskoczeniem, bo organizatorzy nie zapowiadali wcześniej tego występu. Muzyk pojawił się na scenie w specjalnym segmencie otwierającym półfinał i szybko zwrócił uwagę bardziej uważnych fanów Eurowizji. Polacy znają go również m.in. z roli Stjepana Vujkoviča w „Klanie”.

Redakcja poleca

Występ Alicji podczas półfinału

Sam występ Alicji Szemplińskiej także wzbudził ogromne emocje. Polska reprezentantka pojawiła się na scenie jako czternasta, czyli na pozycji statystycznie uznawanej za jedną z najbardziej szczęśliwych w historii półfinałów Eurowizji. Wokalistka postawiła na widowiskową choreografię, pochyłą platformę i dopracowaną oprawę wizualną. Zagraniczni komentatorzy zwracali uwagę przede wszystkim na jej mocny wokal oraz emocjonalne wykonanie utworu. Awans do finału ogłoszono dopiero pod koniec prezentowania wyników, co jeszcze bardziej podgrzało napięcie.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Eurovision