Nie żyje Wojciech Zieliński. Artysta zmarł nagle w wieku 71 lat
Nie żyje Wojciech Zieliński, ceniony kompozytor, dyrygent i aranżer. Artysta zmarł nagle w wieku 71 lat, a wiadomość o jego śmierci przekazali bliscy. Zieliński przez dekady był związany z polską sceną muzyczną, teatrem, telewizją i edukacją artystyczną.
Nie żyje Wojciech Zieliński. Artysta zmarł nagle w wieku 71 lat
Dotarła do nas smutna wiadomość ze świata muzyki. Nie żyje Wojciech Zieliński. Wybitny kompozytor, aranżer, dyrygent i producent muzyczny zmarł w wieku 71 lat. O jego śmierci poinformowali najbliżsi oraz przyjaciele artysty. W przekazanym komunikacie podkreślili, że muzyk odszedł nagle. Rodzina nie podała informacji dotyczących przyczyny śmierci. Nie jest jeszcze znany termin uroczystości pogrzebowych. Najbliżsi pożegnali artystę słowami: „Kochamy Cię i na zawsze pozostaniesz w naszych sercach”.
Kim był Wojciech Zieliński?
Wojciech Zieliński urodził się 15 lutego 1955 roku w Józefowie na Mazowszu. Był absolwentem Akademii Muzycznej w Warszawie. Z Polskim Radiem i Telewizją współpracował od 1975 roku. W latach 1976–1977 pełnił funkcję dyrygenta w warszawskim Teatrze Komedia. Później pracował jako aranżer, kompozytor i dyrygent w Teatrze na Targówku w Warszawie. W swojej działalności artystycznej zajmował się muzyką jazzową, rozrywkową, poważną, filmową oraz teatralną.
Zieliński był również związany z edukacją muzyczną. W 1998 roku rozpoczął pracę pedagogiczną i prowadził zajęcia z aranżacji w Policealnym Studium Jazzu w Warszawie. Od 2003 roku wykładał na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie. Pracował także w Zespole Szkół Muzycznych w stolicy. Jako dyrygent, aranżer i instrumentalista uczestniczył między innymi w realizacji serialu „Boża podszewka”. Był również producentem muzycznym płyt artystów, wśród których znaleźli się Maryla Rodowicz i Danuta Rinn.
Artyści pożegnali muzyka
Śmierć muzyka poruszyła środowisko artystyczne. Hannę Śleszyńską z Zielińskim łączyła wieloletnia przyjaźń oraz współpraca w formacji muzyczno-aktorskiej „Tercet czyli Kwartet”. Aktorka wspominała jego ogromną wiedzę i wrażliwość muzyczną, którymi dzielił się z młodymi muzykami. Ostatni wspólny występ Śleszyńskiej i Zielińskiego odbył się miesiąc przed jego śmiercią podczas Festiwalu Miasto Kobiet w Szczecinie.
Tyle jeszcze miał planów i pomysłów… Miesiąc temu, kiedy jechaliśmy razem do Szczecina, by wystąpić na Festiwalu Miasto Kobiet, nie przypuszczałam, że to będzie nasza ostatnia podróż i nasz ostatni wspólny występ…
Źródło: Radio ZET/Facebook