Mogła być największą gwiazdą w historii Polski, ale zniknęła. Jak dziś żyje?
Marta Moszczyńska była przed laty uznawana za jedną z najzdolniejszych polskich wokalistek. Występowała w popularnych programach rozrywkowych, na scenie teatru Studio Buffo, aż wreszcie w zespole Piotra Rubika. Dziś mówi się o niej niewiele. Jak potoczyły się losy cenionej piosenkarki?
- Marta Moszczyńska to ceniona wokalistka, laureatka „Szansy na sukces”.
- Przed laty wystąpiła też m.in. w „Debiutach” na Festiwalu w Opolu oraz w programie „The Voice of Poland”.
- Od lat kilkunastu lat jest solistką w zespole Piotra Rubika.
Marta Moszczyńska. Początki kariery
Marta Moszczyńska przyszła na świat 30 stycznia 1989 roku w Kowalewie Pomorskim. Ze sceną związana jest jeszcze od czasów dzieciństwa, kiedy to była częścią szkolnego koła muzycznego. W tym czasie odnosiła też pierwsze duże sukcesy – w 2001 i 2004 roku zwyciężyła w „Szansie na sukces”. Swoje umiejętności wokalne trenowała pod okiem słynnej specjalistki od emisji głosu – Elżbiety Zapendowskiej.
Quiz: Ludzi dobrej woli jest więcej? Przypisz tekst hitu PRL do muzyka [Quiz]
Tuż po ponownym zwycięstwie w kultowym programie Dwójki, została aktorką i wokalistką teatru Studio Buffo, gdzie m.in. zagrała tytułową rolę (na przemian z Zofią Nowakowską) w spektaklu „Romeo i Julia” Janusza Józefowicza. Artystka wystąpiła też w telewizyjnej wersji musicalu, nagrywanej 12 listopada 2004 roku.
Jest solistką Piotra Rubika
Sławę i sympatię słuchaczy zyskała zaś kilka lat później, dołączają do zespołu Piotra Rubika. Zaśpiewała w jego kantacie zatytułowanej „Zakochani w Krakowie”, oratorium „Habitat, moje miejsce na ziemi” i dziele „Cantobiografia Jana Pawła II – Santo Subito”. Do dziś koncertuje u boku słynnego dyrygenta. Niedawno na Instagramie celebrowała 18. rocznicę swojego debiutu.
„1.06 minęło 18 lat od kiedy jestem w tym miejscu. Zagraliśmy tonę pięknych koncertów (ostatni podczas deszczu, będzie co wspominać). W tych koncertach została zapisana tona cudnych, wspólnych momentów. To też ogromny kawał mojego życia, zmian, dorastania.. Było lepiej, było gorzej, ale z takimi ludźmi wokół można przejść każdy most. Dziękuję za troskę, zaufanie, spokój, sympatię i za te dobre, wspólne miesiące. Trasa dobiegła końca. Przed Nami kolejne.” – napisała.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia