Legendarny muzyk musiał uciec z Polski. Na Powązkach ma „grób symboliczny”
Trudno byłoby wyobrazić sobie polski jazz bez tego legendarnego muzyka. Życiorys Zygmunta Karasińskiego zawierał jednak nie tylko pozytywne chwile. Wybitny artysta musiał uciec z Polski, do której nigdy nie wrócił. Na najważniejszym warszawskim cmentarzu znajduje się jego "symboliczny grób".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czyim synem był jeden z pionierów jazzu w Polsce.
- Z jakimi artystami współpracował muzyk.
- Dlaczego kompozytor uciekł z Polski.
Kto zaszczepił w polskim artyście miłość do muzyki?
Zygmunt Adam Karasiński należał do grona tych artystów, którzy wyznaczali kierunki rozwoju polskiej muzyki rozrywkowej w jej najwcześniejszej fazie.Wszechstronny muzyk - skrzypek, pianista, kompozytor, dyrygent i saksofonista - zapisał się w historii przede wszystkim jako jeden z pionierów jazzu nad Wisłą.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskich muzyków z czasów PRL-u. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Jak dobrze znasz polskich muzyków PRL? Wielu odpadnie już na 5. pytaniu
Muzyczne fundamenty wyniósł z domu. Jego ojciec, Adam Józef Karasiński, znany jako "król polskich walców”, wprowadził syna w świat fortepianu i skrzypiec. Talent młodego Karasińskiego rozwijał się dalej w Konserwatorium Warszawskim, gdzie studiował wiolinistykę. Już wówczas nawiązał kluczową dla swojej kariery współpracę z pianistą Szymonem Kataszkiem. Ich duet szybko wykroczył poza krajowe sceny, trafiając między innymi do Paryża i Berlina.
Czym w Polsce zajmował się Zygmunt Karasiński?
Początki lat 20. XX wieku to czas intensywnych podróży i muzycznych eksperymentów. Karasiński występował jako skrzypek w orkiestrze jazzowej Harry’ego Schpielera, koncertując w różnych częściach Europy. Po powrocie do Polski stał się stałym bywalcem warszawskich lokali muzycznych - od legendarnej "Ziemiańskiej” po dancing "Oaza”. Wkrótce, wspólnie z Kataszkiem, powołał do życia jedną z pierwszych polskich orkiestr jazzowych, która po przenosinach do Warszawy - pod nazwą Złoty Jazz lub Jazz d’Or - rozbrzmiewała na scenach teatrzyków rewiowych i Opery Warszawskiej, popularyzując dixieland wśród szerokiej publiczności.
W kolejnych latach Karasiński nie zwalniał tempa. Prowadził pierwszą w Polsce objazdową rewię jazzową, koncertował za granicą, a także komponował muzykę filmową - zarówno dla produkcji francuskich, jak i polskich. Jego utwory rozbrzmiewały w kinach i kabaretach, a w okresie międzywojennym cieszyły się ogromną popularnością, trafiając do repertuaru największych gwiazd sceny.
Dlaczego Zygmunt Karasiński porzucił Polskę?
Wojna brutalnie przerwała ten rozwój - artysta zmuszony był się ukrywać. Po jej zakończeniu wrócił jednak do działalności, tworząc kolejne zespoły i współpracując z szerokim gronem muzyków oraz wokalistów. Jego orkiestra "Tysiąc Taktów Muzyki Jazzowej” przemierzała Polskę z programami rewiowymi, przybliżając publiczności nowe brzmienia.
Karasiński pozostawał aktywny również w radiu i telewizji, komponując dla swoich zespołów i dla czołowych wykonawców powojennej sceny, między innymi Olgierda Buczka, Cezarego, Czerwono-Czarnych, Mieczysława Fogga, Ludmiły Jakubczak, Tadeusza Millera, Jerzego Połomskiego, Sławy Przybylskiej, Reny Rolskiej, Ireny Santor, Ludwika Sempolińskiego, Jaremy Stępowskiego oraz Michała Wojnickiego. Jego piosenki - od "Całej Warszawy” po "Szemrane tango” - stały się częścią kanonu polskiej muzyki rozrywkowej.
Pod koniec życia zmuszony był opuścić kraj w następstwie wydarzeń marca 1968 roku. Artysta był ofiarą narastającej nagonki antysemickiej. Ostatecznie Zygmunt Karasiński osiadł w Danii, gdzie zmarł w 1973 roku. Choć odszedł daleko od ojczyzny, jego symboliczny grób znajduje się na warszawskich Powązkach - w mieście, którego muzyczny puls współtworzył przez dekady.
W uznaniu zasług dla kultury został odznaczony w 1938 roku Srebrnym Krzyżem Zasługi.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia