Legenda PRL-u wspomina wpadkę na scenie. „Coś mnie opętało”
Irena Santor to gwiazda polskiej sceny muzycznej. Zachwycała w czasach PRL-u i wciąż zachwyca, gdy tylko pojawia się na scenie. Niezwykle utalentowana artystka ma na koncie wiele ponadczasowych utworów. Jednak nawet tak wielkim gwiazdom zdarzają się pomyłki. Po latach Irena Santor odniosła się do pewnego zdarzenia, jakie miało miejsce lata temu podczas jednego z koncertów. Dziś opowiada o tym z dystansem, ale dawniej był to dla niej nie lada powód do stresu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co przytrafiło się Irenie Santor podczas koncertu w Łodzi.
- Jak zareagowała publiczność na improwizację Ireny Santor.
- Dlaczego dyrygent nie zauważył pomyłki Ireny Santor.
- Które utwory przyniosły Irenie Santor największą popularność.
Irena Santor zapomniała tekstu
Ireny Santor nikomu przedstawiać nie trzeba. Jest wielką ikoną estrady. Największą popularnością cieszyła się w czasach PRL-u i to właśnie wtedy wylansowała wiele ponadczasowych utworów. Utwory stały się tak bardzo kultowe, że doskonale znają je nie tylko Polacy ze starszego pokolenia, ale także ci nieco młodsi. Jakiś czas temu piosenkarka ogłosiła zakończenie kariery, mimo to, wciąż pozostaje aktywna zawodowo i koncertuje, choć już nie tak często jak dawniej.
Rozwiąż muzyczny quiz. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Kartkówka z PRL-u. Połączysz artystę z piosenką?
Dla wielu artystów z młodszego pokolenia Irena Santor jest wzorem do naśladowania i inspiracją. Okazuje się, że nawet jej podczas jednego z koncertów, zdarzyło się zapomnieć tekstu. O zabawnej już teraz sytuacji, artystka opowiedziała w audycji „Najpiękniejsze melodie” w Radiu Pogoda. Na pytanie prowadzącej Moniki Tarki, o to, czy kiedykolwiek zdarzyło jej się zapomnieć słów do własnej piosenki, odpowiedziała wprost.
To była piosenka o Warszawie... "Maleńki znak", taka bardzo popularna. Pojechałam do Łodzi na koncert z Wielką Orkiestrą Symfoniczną. Nie miałam już tam co śpiewać, bo często występowałam w tym mieście i wszystko było już wyśpiewane. Wzięłam więc trzy nowe utwory. A ja jestem "tremiara". Zaśpiewałam je poprawnie, ale przy czwartej, właśnie przy "Maleńkim znaku", coś się stało. Zaśpiewałam: "Kto dzieckiem miał nad Wisłą skwer, królestwo powiślańskich sfer..." i dziura. Nigdy w życiu wcześniej czegoś takiego nie zrobiłam. Coś mnie opętało. Zaczęłam wymyślać tekst. Naprawdę, jak to się mówi, haftować. A to była przecież popularna piosenka i ludzie doskonale znali jej słowa.
Artystka swoją improwizacją rozśmieszyła publiczność
Improwizacja ze strony legendy PRL-u doprowadziła publiczność do śmiechu. Tekst piosenki większość osób doskonale znała, więc szybko zorientowali się, że artystka zapomniała słów. Co ciekawe, kompletnie inaczej zareagował na to dyrygent, który nie miał pojęcia, dlaczego publiczność zareagowała w taki sposób. „Rachoń, który dyrygował, podszedł do mnie po koncercie i zapytał: "Słuchaj, dlaczego ci ludzie tak się śmiali?". Muzyk w życiu nie słucha tekstu, on ma swoje nutki. Jak mu się zgadzają, to gra dalej. Nawet nie zauważył, że śpiewałam coś zupełnie innego” – mówiła ze śmiechem Santor.
Irena Santor legendą polskiej estrady
Irena Santor to bez wątpienia legenda polskiej estrady. Artystka urodziła się w 1934 roku. Na koncie ma wiele sukcesów, a utwory przez nią nagrane wciąż zachwycają Polaków.
Na przestrzeni lat udało jej się wylansować takie utwory jak m.in.:
- „Embarras”
- „Powrócisz tu”
- „Już nie ma dzikich plaż”
- „Tych lat nie odda nikt”
Irena Santor, legendarna ikona polskiej estrady, podczas jednego z koncertów zapomniała tekstu do popularnej piosenki 'Maleńki znak', co doprowadziło publiczność do śmiechu.
Źródło: Radio ZET/Radiopogoda.pl/Wikipedia