Jest laureatem Oscara. Jego nowy projekt to całkowita porażka
Powrót Willa Smitha do świata muzyki okazał się wielką klapą. Dwukrotny laureat Grammy w 2025 roku wydał płytę "Based on a True Story", w której rozlicza się z bolesną przeszłością. Fani i krytycy nie są jednak przekonani do powrotu laureata Oscara na scenę.
- Will Smith to znany amerykański aktor.
- Gwiazdor jest laureatem Oscara za film "King Richard: Zwycięska rodzina".
- Nowy projekt Willa Smitha okazał się całkowitą klapą.
Will Smith rozwija karierę muzyczną
Miał być sukces na miarę "Men in black", wyszła całkowita klapa. Will Smith, który po pamiętnej gali rozdania Oscarów, na której otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora pierwszoplanowego zaledwie 20 minut po tym, jak publicznie spoliczkował Chrisa Rocka, próbuje powrócić do świata kultury, nie osiągnął sukcesu. 28 marca premierę miał pierwszy studyjny album aktora pod tytułem "Based on a True Story". Płyta ma stanowić rozliczenie się artysty z trudną przeszłością. Okazuje się jednak, że płyta nie cieszy się popularnością wśród odbiorców.
Quiz: Raper czy poeta? Rozpoznaj, kto to napisał, masz 50 proc. szans
Magazyn "The Sun" podaje, że przez pierwszych siedem dni sprzedaży "Based on a True Story" w Wielkiej Brytanii kupiono 268 egzemplarzy i ściągnięto ją 36 razy online. Najnowsza płyta Willa Smitha nie dostała się na żadną listę przebojów. Wydawnictwo dostało także marne recenzje od kilku dziennikarzy. Tara Joshi, dziennikarka "The Independent", przyznała albumowi dwie gwiazdki w skali do pięciu. Kobieta napisała: "To wydaje się zrozumiałe, że Smith chce rozliczyć się z ostatnich kilku lat, analizując to, jak - jego zdaniem - był traktowany przez media i opinię publiczną. Szkoda tylko, że postanowił zrobić to za pomocą quasi-inspirujących piosenek, którym brakuje energii".
Robin Murray, dziennikarz magazynu "Clash", również nie docenił dzieła Willa Smitha. Murray przyznał mu trzy punkty w skali do 10, tłumacząc się słowami: "często pozbawiony głębi album 'Based on a True Story' nie oferuje wiele poza powierzchownym zaangażowaniem. Jeśli Will Smith chciał szczerze wyrazić swoje emocje, płyta nie trafia w cel - zamiast tego sprawia wrażenie niespójnej i mało skutecznej próby". Według "The Sun" ta porażka nie powstrzymuje aktora przed planowaniem wypuszczenia dwóch kolejnych płyt jeszcze w 2025 roku.
Will Smith od lat romansuje z muzyką
Will Smith to artysta, który z powodzeniem łączył karierę muzyczną z aktorską, jednak jego korzenie sięgają sceny hip-hopowej. W latach 80. i 90. zdobył popularność jako połowa duetu DJ Jazzy Jeff & The Fresh Prince, zdobywając pierwszą w historii nagrodę Grammy w kategorii rap za utwór "Parents Just Don’t Understand” w 1989 roku.
Jako solista zadebiutował albumem "Big Willie Style" w 1997 roku, który zawierał takie hity jak "Gettin’ Jiggy wit It” i "Men in Black”. Oba utwory zdobyły szczyty list przebojów, a "Men in Black” przyniosło mu kolejną nagrodę Grammy. Jego kolejne albumy, "Willennium" i "Lost and Found", umocniły jego pozycję w świecie muzyki.
Po dłuższej przerwie, Smith powrócił do muzyki w 2025 roku z albumem "Based on a True Story". Płyta ta, będąca jego pierwszym albumem od dwóch dekad, zawierała utwory takie jak „Beautiful Scars” z Big Seanem oraz "Work of Art” z udziałem Russa i jego syna, Jadena Smitha. Album poruszał tematy osobiste, odzwierciedlając jego doświadczenia i przemyślenia po kontrowersjach związanych z ceremonią Oscarów w 2022 roku.
Występ na BET Awards 2024 z utworem "You Can Make It”, wspólnie z Kirk Franklinem i Sunday Service Choir, był symbolicznym powrotem Smitha na scenę muzyczną. Występ ten, pełen emocji i duchowego przesłania, został dobrze przyjęty przez publiczność i krytyków.
Źródło: Radio ZET/The Sun