`

Ikona lat 70. poważnie choruje. Niepokojące wieści. „Nie poddaję się”

3 min. czytania
10.07.2026 11:08
Obserwuj nas na Google

Bill Ward przez dekady był jednym z filarów Black Sabbath i współtwórcą brzmienia, które zdefiniowało heavy metal. Rok po historycznym pożegnalnym koncercie zespołu legendarny perkusista postanowił podzielić się z fanami osobistą informacją dotyczącą swojego zdrowia. Muzyk postawił sprawę jasno. 

Czterech mężczyzn w ciemnych ubraniach, pozujących na wzór artystyczny w monochromatycznym tle.
fot. AF Archive/Mary Evans Picture Library/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy Bill Ward powrócił do Black Sabbath po przerwie.
  • Dlaczego Bill Ward nie wziął udziału w reaktywacji zespołu w 2011 roku.
  • Jakie okoliczności sprawiły, że Bill Ward korzysta z wózka inwalidzkiego.
  • Czy Bill Ward zamierza zrezygnować z grania na perkusji.
Nie przegap

Kiedy Bill Ward powrócił do grania z Black Sabbath?

Fani legend metalu mają powody do niepokoju. Rok po pożegnalnym koncercie Black Sabbath fanów zespołu zaniepokoił wpis Billa Warda. Legendarny perkusista grupy opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym porusza się na wózku inwalidzkim.78-letni muzyk postanowił otwarcie opowiedzieć o swoim obecnym stanie zdrowia i wyjaśnić, dlaczego coraz częściej korzysta z takiego wsparcia.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o twórczość zespołów rockowych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Jakiego zespołu to album? Nirvana, Led Zeppelin, a może Black Sabbath?

1/10 "Steel Wheels"

5 lipca 2025 roku na stadionie w Birmingham odbył się wyjątkowy koncert "Back to the Beginning”, który stał się symbolicznym pożegnaniem ze sceną zarówno dla Ozzy’ego Osbourne’a, jak i oryginalnego składu Black Sabbath. W historycznym składzie wystąpili Ozzy Osbourne (wokal), Tony Iommi (gitara), Geezer Butler (bas) oraz Bill Ward (perkusja). Dla Warda był to szczególny moment - powrócił do zespołu po 13 latach przerwy.

Redakcja poleca

Dlaczego Bill Ward nie uczestniczył w reaktywacji Black Sabbath?

Droga do tego występu nie była jednak prosta. W 2011 roku doszło do reaktywacji klasycznego składu Black Sabbath, ale ostatecznie Ward nie pojawił się ani na albumie "13” z 2013 roku, ani podczas trasy promującej płytę. W studiu zastąpił go Brad Wilk z Rage Against The Machine i Audioslave, natomiast podczas koncertów za perkusją zasiadał Tommy Clufetos, muzyk z solowego zespołu Ozzy’ego Osbourne’a. Przez lata pojawiały się różne informacje dotyczące powodów nieobecności Warda - jedni wskazywali na konflikty finansowe, inni, w tym sam Ozzy Osbourne, sugerowali, że perkusista nie był w wystarczającej formie fizycznej, by sprostać wymaganiom nagrań i tras koncertowych.

Oglądaj

Występ podczas "Back to the Beginning” pokazał jednak, że Ward wciąż potrafi stanąć na scenie i udowodnić swoją wartość. Fani mogli zobaczyć go w pełnej energii formie, a nawet bez koszulki, co stało się jednym z symbolicznych momentów tego wydarzenia.

W jakich okolicznościach Bill Ward korzysta z wózka inwalidzkiego?

Rok później muzyk ponownie zwrócił na siebie uwagę, tym razem publikując zdjęcie na wózku inwalidzkim. Ward podkreślił, że zdecydował się podzielić informacją ze względu na potrzebę szczerości wobec fanów. "Drodzy Przyjaciele, Fani, Rodziny i osoby, których jeszcze nie poznałem, ogłaszam dziś z pewnym smutkiem, ale jednak szczerze, że doszedłem do punktu, w którym coraz częściej muszę korzystać z wózka inwalidzkiego, głównie na lotniskach i podczas wydarzeń publicznych” - napisał Bill Ward.

Muzyk zaznaczył jednak, że korzystanie z wózka nie oznacza, że stracił sprawność ani pasję do muzyki. "Nadal mogę chodzić, nie ma wątpliwości, ale nie mogę przejść zbyt daleko bez odpoczynku, co oznacza, że muszę usiąść. Zaczęliśmy korzystać z wózka inwalidzkiego około 18 miesięcy temu, głównie na lotniskach” -wyjaśnił.

Ward podkreślił również, że mimo upływu lat nadal regularnie gra na perkusji i nie zamierza rezygnować z muzyki. "Mój talent i ambicje, a także niezłomna potrzeba bycia mistrzem i grania na perkusji, są wciąż tak silne, jak wiele lat temu” - napisał. Dodał też, że obecność na wózku nie powinna być interpretowana jako oznaka rezygnacji: „Jeśli widzicie mnie na wózku inwalidzkim, to po prostu się męczę, nie jestem na emeryturze, nie choruję, nie poddaję się”. Na zakończenie swojego wpisu legendarny perkusista pozostawił fanom jasny komunikat: „Będę grał, dopóki nie umrę. Rock na zawsze i na wieki”.

Czterech mężczyzn w skórzanych kurtkach siedzi na schodach, w tle brickowa ściana. Muzyczny klimat lat 70.
10 Zobacz galerię
fot. East News

Źródło: Radio ZET/Muzyka Interia