Edyta Górniak w pewnym momencie powiedziała o Eurowizji. "Jest presja"
Edyta Górniak to niekwestionowana ikona polskiej piosenki. W 1994 roku jako pierwsza reprezentowała Polskę na Eurowizji. Dziś już odcina się od tego konkursu. Piosenkarka także nie zamierza ulegać presji i oceniać występu Justyny Steczkowskiej.
- Edyta Górniak to reprezentantka Polski na Eurowizji w 1994 roku.
- Artystka odcina się już od tego konkursu. Tłumaczy dlaczego?
- Górniak nie chce także oceniać występu Justyny Steczkowskiej.
Edyta Górniak o Eurowizji
Edyta Górniak od lat zachwyca wszystkich Polaków swoim głosem. W 1994 roku wystąpiła jako pierwsza reprezentantka Polski w konkursie Eurowizji. Zajęła wówczas drugie miejsce i od tamtej pory nikomu jeszcze z naszych rodaków nie udało się przebić jej wyniku. W 2024 roku piosenkarka postanowiła świętować 30-lecie swojego sukcesu w tym wydarzeniu. Wydała wtedy utwór "I Remember", który był hołdem dla piosenki "To nie ja". Dla Edyty Górniak było to równoznaczne z zamknięciem tematu Eurowizji.
Quiz: Polskie występy na Eurowizji. Pamiętacie choć połowę z tych hitów? [Quiz]
Dziś artystka zamyka się już na ten konkurs. Ówczesna Eurowizja nie współgra z jej wartościami i pokazuje różne odsłony, w których Edyta Górniak się nie odnajduje. - Dla mnie utwór "I Remember", który wydałam rok temu i był podsumowaniem tego 30-lecie, był takim jakby zamknięciem do złotej szkatułki tego etapu mojego życia. Festiwal już dziś nie mój. Rządzi się innymi prawami. Ja jestem nadal wierna pięknym melodiom. Kocham melodie. Kocham piękne głosy. To mnie fascynuje. Natomiast festiwale pokazują teraz różne odsłony. Ten konkretnie i ja za bardzo już się w tym nie odnajduję - wyjaśniła artystka w rozmowie z ESKA.pl.
Artystka nie zamierza ulegać presji
Edyta Górniak jest niekwestionowaną ikoną Eurowizji w naszym kraju. Jej występ w 1994 roku z utworem "To nie ja" zapewnił Polsce historyczne, drugie miejsce, które do dziś pozostaje najwyższym wynikiem naszego kraju w tym konkursie. Z uwagi na jej status i wpływ na postrzeganie Eurowizji w Polsce, co roku wielu fanów i mediów wyczekuje jej komentarza na temat nowego reprezentanta. W 2025 roku emocje były szczególnie duże, bo na scenie pojawiła się Justyna Steczkowska - artystka również z długim stażem i rozpoznawalnym głosem, która sama ma za sobą doświadczenie eurowizyjne.
Piosenkarka nie zamierza jednak ulegać presji i dystansuje się od tego wydarzenia. Górniak ceni sobie wolność słowa i chciałaby się wypowiadać na tematy, na które ma ochotę i które z nią rezonują. - Jest presja, ale ja się tej presji nie będę unikać. Nie będę robiła tego, na co ktoś ma ochotę. Ktoś sobie życzy, żebym ja się odniosła do czegoś. Nie, ja mówiła to, co chcę i będę robiła to, co chcę i kiedy chcę - mówiła w wywiadzie.
Źródło: Radio ZET/Eska