Chappell Roan podjęła zaskakującą decyzję. Fani będą załamani
Chappell Roan jest jedną z największych amerykańskich gwiazd młodego pokolenia. Artystka porwała świat utworem "Pink Pony Club" i od tego czasu jej piosenki plasują się na szczytach list przebojów. Teraz piosenkarka podjęła decyzję, która nie spodoba się jej fanom.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką decyzję podjęła Chappell Roan?
- Czego po artystce mogą spodziewać fani?
- Jak swoją decyzję tłumaczy zdobywczyni Grammy?
Chappell Roan stawia na jakość
Jej piosenki śpiewa cały świat. Chappell Roan pojawiła się znikąd, aby za sprawą rytmicznych utworów oraz tekstów spotykających się z aprobatą młodego pokolenia w kilka miesięcy zbudować markę osobistą, której nie da się nie zauważyć. Jej charakterystyczne, zbliżone do drag queens makijaże oraz otwarte wspieranie społeczności LGBTQ+ sprawiło, że jedni ją kochają, inni nienawidzą - nie można jej jednak odebrać talentu.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o piosenkarki, aktorki oraz sportsmenki. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Aktorka, piosenkarka czy sportsmenka? Polegniesz na 3. pytaniu
Ten rok bez wątpienia należy do Chappell Roan. Piosenkarka wygrała nagrodę Grammy dla najlepszej nowej artystki, zagrała dziesiątki koncertów, w tym na Orange Warsaw Festivalu, oraz wydała dwa single - "The Giver" i "The Subway". Fani artystki byli więc przekonani, że szykuje ona dla nich niespodziankę w postaci drugiego albumu długogrającego. Trudno im się dziwić - debiutancka płyta Chappell Roan pod tytułem "The Rise and Fall of a Midwest Princess" trafiła na sklepowe półki oraz do serwisów streamingowych w 2023 roku. Piosenkarka ma jednak zupełnie inny plan - chce dać sobie czas, aby stworzyć coś wartego wydania.
Fani Chappell Roan będą musieli poczekać
W rozmowie z kultowym magazynem "Vogue" Chappell Roan zdradziła, że nie ma planów na drugą płytę: "Nie ma albumu. Nie ma zbioru piosenek. Napisanie pierwszego zajęło mi pięć lat i pewnie drugie tyle zajmie stworzenie kolejnego. Nie jestem typem artystki, która potrafi to wypuszczać taśmowo". Piosenkarka dodała, że nie wywiera na sobie presji, żeby tworzyć nowy materiał, nawet jeśli jej fani na to liczą.
"Nie sądzę, żebym tworzyła dobrą muzykę, kiedy zmuszam się do czegokolwiek. Czasem widzę komentarze typu: ‘Jest wszędzie, tylko nie w tym cholernym studiu’. Ale nawet gdybym spędzała tam po 12 godzin dziennie, każdego dnia, to i tak nie oznacza, że album pojawiłby się szybciej" - dodaje Chappell Roan, a jej fanom pozostaje jedynie czekać, aż artystka ogłosi drugą płytę.