Andrea Bocelli z apelem do Chalameta. Legendarny śpiewak ma jedną prośbę

3 min. czytania
13.03.2026 10:58
Obserwuj nas na Google

Wystarczy jedna nieprzemyślana wypowiedź, aby wywołać prawdziwą burzę. Obecnie przekonuje się o tym Timothée Chalamet, który jakiś czas temu skrytykował dwie cenione dziedziny sztuki. Teraz głos w sprawie zabrał Andrea Bocelli. Wybitny włoski śpiewak ma do aktora prośbę. 

Mężczyzna w okularach przeciwsłonecznych w eleganckim garniturze, tło z logami festiwalu.
fot. GEOFF ROBINS/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak brzmiała kontrowersyjna wypowiedź Timothéego Chalameta.
  • W jaki sposób środowiska artystyczne zareagowały na słowa młodego aktora. 
  • Jak do wypowiedzi Chalameta odniósł się Andrea Bocelli. 
Nie przegap

Co sprawiło, że cały świat krytykuje Timothéego Chalameta?

Kilka dni temu Timothée Chalamet znalazł się w centrum medialnej burzy po tym, jak w trakcie publicznej rozmowy wypowiedział się w dość krytyczny sposób o operze i balecie. Młody gwiazdor stwierdził, że są to dziedziny sztuki, które "nikogo już nie obchodzą”. Jego słowa szybko rozeszły się po mediach społecznościowych i wywołały szeroką dyskusję – głos zabrali zarówno fani, jak i artyści sceniczni oraz znane postacie ze świata kultury. Teraz do sprawy odniósł się także legendarny tenor Andrea Bocelli.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o aktorów i produkcje, w których zagrali. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Wskaż nazwisko aktora, znając jedynie filmową postać. Młodzi polegną na 5. Pytaniu

Screen Filmpolski.pl
1/15 Kto wcielił się w rolę Maksa w filmie "Seksmisja"?

Kontrowersyjny komentarz padł podczas spotkania aktora z Matthew McConaugheyem, które zorganizowały CNN oraz Variety. Rozmowa dotyczyła kondycji współczesnego kina oraz wyzwań stojących przed branżą filmową. W pewnym momencie Chalamet odniósł się do dyskusji o ratowaniu niektórych form sztuki. Teraz wiele wskazuje na to, że słowa młodego gwiazdora mogą przekreślić jego szanse na Oscara za film "Wielki Marty". 

Redakcja poleca
Dawid Kwiatkowski Radio ZET

Które słowa amerykańskiego aktora wywołały burzę w internecie?

"Podziwiam ludzi - sam czasem tak robiłem - którzy w programach mówią: musimy utrzymać kina przy życiu, musimy ratować ten gatunek. Ale jest też we mnie przekonanie, że jeśli ludzie naprawdę chcą coś zobaczyć, tak jak w przypadku 'Barbie' czy 'Oppenheimera', po prostu pójdą do kina i będą o tym głośno mówić” - powiedział aktor, nawiązując do sukcesów filmów Barbie i Oppenheimer. Chwilę później dodał jednak zdanie, które wywołało największe emocje: "Nie chciałbym pracować w balecie czy operze, gdzie trzeba mówić: hej, podtrzymujmy to przy życiu, choć już nikogo to nie obchodzi”.

Oglądaj

Na reakcję środowiska artystycznego nie trzeba było długo czekać. Jedną z pierwszych osób, które skomentowały sprawę, była amerykańska śpiewaczka operowa Isabel Leonard. "Szczerze mówiąc, jestem zaskoczona, że ktoś tak odnoszący sukcesy potrafi być tak nieelokwentny i tak wąskotorowy w swoich poglądach na sztukę, a przecież sam uważa się za artystę” - napisała w mediach społecznościowych. Podobne opinie wyrażali także inni artyści, między innymi mezzosopranistka Deepa Johnny, irlandzki śpiewak Seán Tester, dyrygent Louis Lohraseb, brazylijski tancerz Victor Caixeta, baletnica Misty Copeland czy śpiewak operowy Dean Murphy. Oficjalne stanowiska opublikowały również prestiżowe instytucje, takie jak Royal Ballet and Opera oraz English National Ballet.

Jak słowa Timothéego Chalameta skomentował Andrea Bocelli?

Do dyskusji postanowił włączyć się także Andrea Bocelli - jeden z najbardziej rozpoznawalnych tenorów na świecie, którego nagrania sprzedały się w dziesiątkach milionów egzemplarzy. W swoim oświadczeniu artysta przypomniał, że opera i balet mają wielowiekową tradycję i wciąż przyciągają publiczność na całym świecie. "Nie są sztuką przeszłości, ale żywym językiem, który wciąż może nas poruszyć, skłonić do refleksji i zjednoczyć różne pokolenia. Jestem przekonany, że tak wrażliwy artysta jak Timothee, który rozumie siłę emocji, może pewnego dnia odkryć, że opera i taniec czerpią z tego samego źródła” - napisał włoski śpiewak.

Oglądaj

Bocelli podkreślił również, że opera i balet pomagają ludziom dostrzec piękno, prawdę oraz autentyczne emocje. Ich wyjątkowa siła polega - jego zdaniem - na zdolności łączenia ludzi niezależnie od wieku czy pochodzenia. Wystarczy czasem jedno spotkanie z tymi formami sztuki na żywo, by zrozumieć ich niezwykłą moc - a właśnie takiego doświadczenia tenor życzy młodemu aktorowi.

Źródło: Radio ZET/Muzyka Interia