`

Alicja Janosz wspomina słynny utwór o „jajecznicy”. Była to dla niej cenna lekcja

2 min. czytania
02.07.2026 11:08
Obserwuj nas na Google

Alicja Janosz była nastolatką, kiedy zdobyła popularność. Na jej debiutanckim albumie znalazła się piosenka, która ze względu na pewne słowo w niej zawarte, stała się obiektem kpin. Dzisiaj Alicja Janosz wraca wspomnieniami do utworu i zdradza, czego dzięki całej tej sytuacji się nauczyła.

Alicja Janosz - polska piosenkarka
fot. Magdalena Pasiewicz/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak piosenka Alicji Janosz zyskała przydomek 'Jajecznica'.
  • Co Alicja Janosz zrozumiała dzięki doświadczeniu z piosenką 'Jajecznica'.
  • Który fragment utworu 'Zbudziłam się' zapadł w pamięć słuchaczom.
Redakcja poleca

Alicja Janosz wspomina piosenkę o „jajecznicy”

Alicja Janosz to utalentowana polska piosenkarka, która zdobyła popularność, kiedy miała zaledwie 17 lat. Wówczas wygrała pierwszą edycję „Idola”, wygrywając z Eweliną Flintą i Szymonem Wydrą. Młoda artystka zapewniła sobie kontrakt płytowy z wytwórnią, dzięki czemu mogła wydać debiutancki album.

Rozwiąż muzyczny quiz. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Dasz radę zdobyć 15 punktów? Pytamy o słynne momenty Festiwalu w Opolu

Krzysztof Popławski/Wikipedia
1/15 Kiedy wystartował pierwszy Festiwal w Opolu?

Na krążku, który ukazał się w 2002 roku, znalazł się utwór pt. „Zbudziłam się”, napisany przez Patrycję Kosiarkiewicz. Piosenka szybko stała się popularna i w krótkim czasie zaczęto ją tytułować „Jajecznica”. Wszystko przez wzgląd na fragment utworu, który brzmi: „za ścianą śpiew i jajecznica”. Fragment ten został przez słuchaczy lepiej zapamiętany niż sam tytuł piosenki.

Alicja Janosz gościła ostatnio w podcaście „Galaktyka Plotek”, gdzie rozmawiała z Marcinem Wolniakiem. Artystka wróciła wspomnieniami do dawnych lat i zdradziła, że słowo „jajecznica” zawarte w tekście utworu przeszkadzało jej, jednak po rozmowie z autorką tekstu, nie zdecydowano się na naniesienie poprawek.

To była chyba moja największa lekcja życiowa. O ironio, bez jaj. To akurat dobrze pamiętam, jak dzwoniłam do Patrycji Kosiarkiewicz, kiedy dostałam od niej parę tekstów do piosenek, które miałam nagrać. Zapytałam, czy może zmienić ten wyraz. Ona mi powiedziała:  "Dlaczego się czepiasz? To jest bzdura". Usadziła mnie  - mówiła podczas rozmowy Janosz.
Zobacz także

To była dla Alicji Janosz cenna lekcja

Artystka postanowiła z całej sytuacji wyciągnąć cenną lekcję. Jak przyznała, cała ta sytuacja bardzo wielu rzeczy ją nauczyła. Zauważyła, że być może dzięki temu sama pisze teksty piosenek. „Ja byłam młodą dziewuszką, która myślała, że moje miejsce to jest właśnie takie... ufać ekspertom. Dla mnie wówczas Patrycja była ekspertem. Gdyby nie ten kawałek mojej historii, bardzo dużo bym może w sobie nie odkryła i nie przerobiła, i nie pisałabym sama tekstów” – przyznała.

Źródło: Radio ZET/plotek.pl/Galaktyka Plotek