"Zapomniana wyspa" już w kinach. Oto powody, dla których musicie obejrzeć ten film
Dobry film animowany to nie tylko efektowna grafika. By produkcja odniosła sukces, musimy dostać ciekawą i dobrze skonstruowaną fabułę, wyrazistych bohaterów, feerię emocji i czytelne przesłanie, które trafi do wszystkich widzów, bez względu na wiek. Zamiast jednak skupiać się na definicji, przyjrzyjmy się animacji, która spełnia wszystkie te kryteria. Mowa o "Zapomnianej wyspie", nowości od studia DreamWorks. Film właśnie zadebiutował w polskich kinach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- O czym opowiada film "Zapomniana wyspa"?
- Jakie są charakterystyczne elementy wizualnej strony filmu?
- Jakie uniwersalne tematy porusza produkcja?
Wizualna perełka
"Zapomniana wyspa" jest jednym z najciekawszych i najlepiej zrealizowanych filmów animowanych tego roku. Choć kluczem do sukcesu pozostaje tu relacja głównych bohaterek (o czym więcej za chwilę), nie sposób nie zachwycić się warstwą wizualną. Animacja stanowi prawdziwy popis kreatywności twórców. To mieszanka stylistyk, w tym inspiracji anime, fantasy i współczesną popkulturą, wykorzystująca całą paletę barw. Kolory wręcz wylewają się z ekranu, stanowiąc idealną oprawę dla intensywnej opowieści i różnorodnych bohaterów, w tym postaci znanych z mało eksploatowanej dotąd w filmach filipińskiej kultury i mitologii. Niezwykłe istoty posiadające różnorakie moce, duchy, czy magiczne ptaki, zamieszkujące mityczną wyspę Nakali, tworzą niezwykły i fascynujący świat, który chce się odkrywać.
Przygoda życia
Widzowie mają szansę przyjrzeć się temu miejscu dzięki przygodom dwóch filipińskich nastolatek - Jo i Raissy. Dziewczyny znają się od lat i choć mocno się od siebie różnią, stanowią bardzo zgrany team. Już na początku znajomości zdecydowały, że będą przyjaciółkami od serca i plan ten z powodzeniem realizują. Pierwszy zgrzyt następuje dopiero w momencie, gdy ambitna Raissa, za namową rodziców, postanawia przeprowadzić się do Stanów, by tam kontynuować naukę na uniwersytecie. Dla roztrzepanej Jo to prawdziwy cios - dziewczyna, poza przyjaciółką, nie ma nikogo bliskiego. Stara się jednak zrobić wszystko, by jak najlepiej wykorzystać czas, który im pozostał.
Organizuje więc imprezę na plaży, by po raz ostatni powspominać ich wspólną drogę i historię, która dała początek ich przyjaźni. Obie, jeszcze jako małe dziewczynki, fascynowały się legendami przekazywanymi przez babcię Jo. Kobieta opowiadała im o niezwykłej wyspie, na którą trafiła przed laty, dzięki magicznemu portalowi. Tam spotkała mityczne istoty i przeżyła przygodę, którą zawsze wspominała z ogromną radością i sentymentem. Jo i Raissa, słuchając tych fantastycznych historii, poprzysięgły sobie, że kiedyś odnajdą sposób, by także tam trafić. Mimo że przez lata szukały klucza, ten niespodziewanie objawił im się dopiero podczas ostatniego wspólnego wieczoru. Chcąc spełnić marzenie, udały się w nieznane, nie wiedząc jednak, że ceną za tę przygodę może okazać się nie tylko zetknięcie z niezwykle groźnymi postaciami, ale i utrata wspomnień dotyczących ich pięknej przyjaźni...
Wielka moc przyjaźni
Choć "Zapomniana wyspa" bywa przeładowana pomysłami, a akcja wręcz pędzi w zawrotnym tempie, to właśnie relacja głównych bohaterek jest dominującym i najmocniej eksponowanym wątkiem. Film, pod bogatą i efektowną warstwą wizualną, przemyca bardzo ważne i dojrzałe tematy, jak przyjaźń i jej trwałość, lęk przed utratą bliskiej osoby, dylematy związane z wchodzeniem w dorosłość, czy znaczenie wspólnych wspomnień. W bardzo dobitny sposób unaocznia, że bliskość z drugą osobą wcale nie musi oznaczać zatrzymywania jej za wszelką cenę przy sobie. Silna i zbudowana na trwałych fundamentach relacja, dzięki kolekcjonowanym przez lata pięknym chwilom, może być trwała także w okresach rozłąki. To bardzo cenna lekcja dla wszystkich widzów.
Źródło: Radio ZET