Zagrała w wielkim hicie PRL, ale nie została gwiazdą kina. Tak żyje dziś

3 min. czytania
03.04.2025 16:05
Obserwuj nas na Google

Bogusława Pawelec ma na koncie dziesiątki ról teatralnych, filmowych i serialowych. Jej ogromny dorobek zawodowy od dekad redukowany jest jednak głównie do roli pięknej Emmy Dax w kultowej „Seksmisji” Juliusza Machulskiego. Jak to się stało, że mimo ogromnego sukcesu, jaki odniosła produkcja, słuch po aktorce niemal zaginął?

Bogusława Pawelec i Olgierd Łukaszewicz
fot. Materiały prasowe/IMDB
  • Bogusława Pawelec to ceniona aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna.
  • Artystka zyskała popularność przede wszystkim dzięki roli Emmy Dax w „Seksmisji”.
  • Dziś skupia się głównie na pracy w teatrze.

Bogusława Pawelec, choć przyszła na świat w Gdańsku, swoją przyszłość na dobre związała z Łodzią. To tu ukończyła Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera i do dziś błyszczy na deskach Teatru im. Stefana Jaracza. Większość widzów do dziś kojarzy ją jednak z kultowych produkcji PRL.

Grała u Kieślowskiego i Machulskiego

Nazwisko aktorki rozsławiła rola Emmy Dax w bijącej rekordy oglądalności „Seksmisji” Juliusza Machulskiego. Nie każdy jednak wie, że jej pierwszą dużą kreacją była tak naprawdę Czuszka Olkowska z „Przypadku” Krzysztofa Kieślowskiego. „Byłam wówczas prosto po filmówce, można więc śmiało uznać tę rolę za mój filmowy debiut. Dopiero dwa lata później wcieliłam się w rolę Emmy Dax w ‘Seksmisji’” – mówiła w rozmowie z Onetem.

Quiz: Najwspanialsze filmy z okresu PRL. Poznasz wszystkie po 1 kadrze? [Quiz]

Screen/FilmPolski.Pl
1/15 Z jakiego filmu pochodzi ten kadr?

Film Kieślowskiego, będący na celowniku prlowskiej cenzury, stał się tzw. „półkownikiem”. Na swoją premierę czekał aż sześć lat. Na tak duże problemy nie natrafiła „Seksmisja”, dlatego choć później realizowana, debiutowała w kinach kilka lat wcześniej. „Wyświetlono go wreszcie na festiwalu w Gdyni, gdy miałam już 10-letnie doświadczenie w teatrze. Założę się, że gdyby dzieło Kieślowskiego pokazano wcześniej, większość osób kojarzyłaby mnie głównie z rolą Czuszki, a dopiero później z Emmą Dax” – wspominała aktorka.

„Seksmisja” okazała się jednak tak dużym hitem (tylko w kinach widziało ją prawie 12 mln osób), że przyćmiła wszystkie inne dokonania aktorki. Bogusława Pawelec, mimo kilku dekad obfitującej w sukcesy kariery, przez wielu do dziś jest utożsamiana ze słynną przedstawicielką działy „Genetix”  i pamiętną rozbieraną sceną z Albertem Olgierda Łukaszewicza.

 

Nie zrobiła kariery w świecie kina

Choć po premierze „Seksmisji” Bogusława Pawelec stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek w kraju, niemal zupełnie zniknęła z ekranów. Artystka, jak przyznawała w wywiadach, nie potrafiła zawalczyć o swoje. „Łódź była z boku. Miałam specyficzne warunki, a poza tym tamte czasy należały do dość ciężkich. Później nie umiałam przestawić się na formę castingu. Telefonowano do mnie z propozycjami, ale zawsze w trakcie rozmów padało to straszne słowo "casting". W całym swoim życiu dwa razy byłam na castingu i za każdym razem nie udało mi się zdobyć roli. Powiedziałam sobie, że już nigdy nie stanę do walki o rolę i naiwnie czekałam, aż propozycje spadną mi z nieba.” – zdradziła w rozmowie z Onetem.

Aktorka nie do końca dobrze odnajdowała się także w blasku fleszy i podczas wywiadów. „Jestem dosyć skromną osobą, chociaż niektórzy mogą myśleć inaczej. Spotkanie z dziennikarzem, i to jeszcze przy włączonym dyktafonie, krępuje mnie. Staram się unikać mówienia o prywatności.” – wyznała podczas rozmowy z Gazetą Wyborczą.

Choć aktorka od lat skupia się głównie na pracy w teatrze, od czasu do czasu pojawia się także na ekranach. Można ją było oglądać m.in. w „M jak miłość”, „Na Wspólnej”, „Komisarzu Aleksie” i „Obywatelu”.

Damian KLAMKA/East News
Fot.

Źródło: Radio ZET/kultura.onet.pl