Zagrała kultową postać w „Ranczu". Niewielu wie, że starała się o inną rolę
Magdalena Waligórska-Lisiecka zdobyła ogromną popularność dzięki roli Wioletki w „Ranczu”, ale początkowo wcale nie miała wcielić się w tę bohaterkę. Aktorka marzyła o zupełnie innej postaci, jednak podczas castingów usłyszała zaskakujące uwagi od twórców serialu. Ostatecznie przypadek sprawił, że z niewielkiego epizodu narodziła się jedna z najbardziej lubianych postaci produkcji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Magdalena Waligórska-Lisiecka nie dostała roli Klaudii i Lucy.
- Jak trafiła do obsady jako Wioletka.
- W jaki sposób niewielki epizod przerodził się w kultową rolę.
Magdalena Waligórska-Lisiecka zasłynęła jako Wioletka w „Ranczu”
Magdalena Waligórska-Lisiecka przez lata była kojarzona przede wszystkim z rolą Wioletki w serialu „Ranczo”. Barwna barmanka z Wilkowyj szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek produkcji TVP i zyskała ogromną sympatię widzów. Mało kto jednak pamięta, że aktorka wcale nie zgłosiła się na casting z myślą o tej postaci. Jej pierwszym celem była zupełnie inna rola, a droga do serialowego sukcesu okazała się pełna nieoczekiwanych zwrotów.
Rozwiąż quiz filmowy. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz z "Rancza". Hadziuk czy Solejuk? Który bohater wypowiedział te słowa?
Waligórska-Lisiecka pojawiła się na castingu do roli Klaudii, córki wójta. Choć miała wówczas zaledwie 20 lat i była studentką szkoły aktorskiej, usłyszała od twórców, że wygląda zbyt dojrzale, by wiarygodnie wcielić się w tę bohaterkę. Nie zakończyło to jednak jej udziału w przesłuchaniach. Produkcja zaproponowała jej próbę do kolejnej ważnej postaci – Lucy. Aktorka otrzymała tekst z dialogami w łamanym angielskim, jednak musiała szybko wracać na uczelnię z powodu sesji egzaminacyjnej.
To miał być totalnie epizod. Ja przyjechałam na casting do roli Klaudii. Zagrałam, ale powiedziano mi, że wyglądam za staro do tej roli
Z niewielkiego epizodu narodziła się jedna z najbardziej lubianych postaci
Podczas castingu do roli Lucy czekało ją jeszcze jedno wyzwanie. W jednej ze scen miała pocałować się z Pawłem Królikowskim, który również brał udział w przesłuchaniu. Po wyjściu na korytarz zobaczyła aktorki rywalizujące o tę samą rolę i, jak wspominała, były to znane nazwiska polskiego kina i telewizji. Ostatecznie twórcy uznali, że do postaci Lucy jest z kolei zbyt młoda.
Tam naprawdę to były trzy najbardziej topowe aktorki, które wtedy były w polskim show-biznesie. Także Ilona też dostała tą rolę tak będąc w sumie nieznaną aktorką
Zamiast głównej bohaterki zaproponowali jej niewielki epizod barmanki, która początkowo miała pojawić się tylko w jednym odcinku. Pierwsza wersja scenariusza przewidywała dla Wioletki zaledwie krótką scenę i jedno charakterystyczne okrzyknięcie „Policja!”. Z biegiem prac nad serialem scenarzyści zaczęli jednak systematycznie rozbudowywać tę postać.
Więc w pierwszym sezonie ta moja postać jest taka kompletnie od czapy. Dopiero z następnymi sezonami ona ma jakąś swoją historię, jakiś swój przebieg, jakiś jest pomysł na tą postać. Ale rzeczywiście scenarzyści doszli do wniosku, że do tego kolorytu lokalnego takiej bohaterki brakowało
Najśmieszniejsze cytaty z "Rancza". Numer 5. po latach wciąż bawi do łez
Źródło: Radio ZET/Kozaczek