`

Zagrała kultową postać w „Ranczu". Niewielu wie, że starała się o inną rolę

2 min. czytania
23.07.2026 11:45
Obserwuj nas na Google

Magdalena Waligórska-Lisiecka zdobyła ogromną popularność dzięki roli Wioletki w „Ranczu”, ale początkowo wcale nie miała wcielić się w tę bohaterkę. Aktorka marzyła o zupełnie innej postaci, jednak podczas castingów usłyszała zaskakujące uwagi od twórców serialu. Ostatecznie przypadek sprawił, że z niewielkiego epizodu narodziła się jedna z najbardziej lubianych postaci produkcji.

Kobieta w niebieskiej sukience z falbankami i różowymi kolczykami, patrzy z zaintrygowaniem.
fot. Screen

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Magdalena Waligórska-Lisiecka nie dostała roli Klaudii i Lucy.
  • Jak trafiła do obsady jako Wioletka.
  • W jaki sposób niewielki epizod przerodził się w kultową rolę.
Redakcja poleca

Magdalena Waligórska-Lisiecka zasłynęła jako Wioletka w „Ranczu”

Magdalena Waligórska-Lisiecka przez lata była kojarzona przede wszystkim z rolą Wioletki w serialu „Ranczo”. Barwna barmanka z Wilkowyj szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek produkcji TVP i zyskała ogromną sympatię widzów. Mało kto jednak pamięta, że aktorka wcale nie zgłosiła się na casting z myślą o tej postaci. Jej pierwszym celem była zupełnie inna rola, a droga do serialowego sukcesu okazała się pełna nieoczekiwanych zwrotów.

Rozwiąż quiz filmowy. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Quiz z "Rancza". Hadziuk czy Solejuk? Który bohater wypowiedział te słowa?

Materiały prasowe, TVP VOD
1/12 "Z ławeczką zadzierasz, ciulu niemyty?". Czyje to słowa?

Waligórska-Lisiecka pojawiła się na castingu do roli Klaudii, córki wójta. Choć miała wówczas zaledwie 20 lat i była studentką szkoły aktorskiej, usłyszała od twórców, że wygląda zbyt dojrzale, by wiarygodnie wcielić się w tę bohaterkę. Nie zakończyło to jednak jej udziału w przesłuchaniach. Produkcja zaproponowała jej próbę do kolejnej ważnej postaci – Lucy. Aktorka otrzymała tekst z dialogami w łamanym angielskim, jednak musiała szybko wracać na uczelnię z powodu sesji egzaminacyjnej.

To miał być totalnie epizod. Ja przyjechałam na casting do roli Klaudii. Zagrałam, ale powiedziano mi, że wyglądam za staro do tej roli - powiedziała w wywiadzie.
Redakcja poleca

Z niewielkiego epizodu narodziła się jedna z najbardziej lubianych postaci

Podczas castingu do roli Lucy czekało ją jeszcze jedno wyzwanie. W jednej ze scen miała pocałować się z Pawłem Królikowskim, który również brał udział w przesłuchaniu. Po wyjściu na korytarz zobaczyła aktorki rywalizujące o tę samą rolę i, jak wspominała, były to znane nazwiska polskiego kina i telewizji. Ostatecznie twórcy uznali, że do postaci Lucy jest z kolei zbyt młoda.

Tam naprawdę to były trzy najbardziej topowe aktorki, które wtedy były w polskim show-biznesie. Także Ilona też dostała tą rolę tak będąc w sumie nieznaną aktorką - wyznała.

Zamiast głównej bohaterki zaproponowali jej niewielki epizod barmanki, która początkowo miała pojawić się tylko w jednym odcinku. Pierwsza wersja scenariusza przewidywała dla Wioletki zaledwie krótką scenę i jedno charakterystyczne okrzyknięcie „Policja!”. Z biegiem prac nad serialem scenarzyści zaczęli jednak systematycznie rozbudowywać tę postać.

Więc w pierwszym sezonie ta moja postać jest taka kompletnie od czapy. Dopiero z następnymi sezonami ona ma jakąś swoją historię, jakiś swój przebieg, jakiś jest pomysł na tą postać. Ale rzeczywiście scenarzyści doszli do wniosku, że do tego kolorytu lokalnego takiej bohaterki brakowało - powiedziała dla Kozaczka.
Dwaj mężczyźni siedzą na kanapie, mają zmartwione miny i skrzyżowane ręce.
7 Zobacz galerię
fot. Screen, "Ranczo", TVP VOD

Źródło: Radio ZET/Kozaczek