Zagrał w „Ranczu”. Zdradził, o czym rozmawiał z Pawłem Królikowskim
Widzowie z całego kraju zapamiętają Pawła Królikowskiego z roli Kusego w "Ranczu". Teraz kolega z planu wybitnego artysty wspomina, jak wywiązała się między nimi nić porozumienia. Grzegorz Wons opowiedział, o czym rozmawiał z serialowym Kusym.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co było powodem śmierci Pawła Królikowskiego.
- Jak aktora wspomina jego kolega z planu.
- O czym Paweł Królikowski rozmawiał z Grzegorzem Wonsem.
Jak gwiazdor "Rancza" wspomina Pawła Królikowskiego?
Paweł Królikowski 1 kwietnia świętowałby swoje 65. urodziny. Uwielbiany przez widzów artysta odszedł 27 lutego 2020 roku po długiej walce z chorobą nowotworową mózgu. Choć początkowo informowano o pęknięciu tętniaka, jego żona, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, ujawniła później, że przyczyną był glejak. W pamięci widzów na zawsze pozostanie jako Kusy z serialu Ranczo - postać, która przyniosła mu ogromną popularność i sympatię publiczności.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o serial "Ranczo". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz z serialu „Ranczo”. Tylko mistrz zdobędzie 100% punktów
W rozmowie z Plejadą aktora wspomina Grzegorz Wons, który poznał go właśnie na planie "Rancza”. - "Paweł Królikowski to jeden z aktorów, z którymi nie pracowałem zbyt często. Tak naprawdę spotkaliśmy się pierwszy raz na planie serialu 'Ranczo'. Tam go poznałem. Od razu złapaliśmy nić porozumienia i wybuchła między nami ogromna wzajemna sympatia. Z lubością pławiliśmy się w różnych anegdotach aktorskich. Mieliśmy obustronną radość przebywania ze sobą na planie" - wspomina.
O czym Grzegorz Wons rozmawiał z Pawłem Królikowskim?
Jak podkreśla Wons, Paweł Królikowski był nie tylko świetnym aktorem, ale też człowiekiem o wyjątkowej wrażliwości i inteligencji. - "To był niezwykle utalentowany aktorsko facet. On w 'Ranczu' zrobił ogromną furorę. Wypełnił tę rolę ciepłem i dobrym przygotowaniem intelektualnym. Dzięki niemu ta rola jest niezapomniana. To jest coś niezwykłego" - dodaje poruszony.
Ich relacja nie ograniczała się jednak wyłącznie do pracy. Rozmowy często schodziły na tematy osobiste, choć - jak zaznacza aktor - zawsze towarzyszył im dystans i humor. - "Dużo rozmawialiśmy o życiu prywatnym. Trudno powiedzieć, że ktoś komuś radzi. Każdy miał swoje przejścia i tego też dotykaliśmy. Wiele rzeczy obracaliśmy w żart, bo mieliśmy ogromny dystans do tego, co się wydarzyło, a jeśli dotykaliśmy poważnych spraw, to nie zanurzaliśmy się w nich, tylko łapaliśmy dystans" - opowiada.
Wons dobrze pamięta także trudne chwile poprzedzające śmierć kolegi. - "Przed śmiercią Pawła wiedziałem, że jest duży problem. Miałem w tym czasie zdjęcia z jego żoną, Małgorzatą Ostrowską-Królikowską, która przechodziła wtedy przez nieprawdopodobnie ciężkie chwile, dlatego wiedziałem, że nie jest za dobrze. Mimo to nikt nie był przygotowany na to, co stało się później" - wyznaje.
Na koniec nie kryje refleksji nad przemijaniem i stratą w środowisku artystycznym. - "Trudno jest się pogodzić, kiedy tak wybitni artyści odchodzą i coraz częściej o tym niestety słyszymy. Spotykam się z kolegami na pogrzebach i jest to trudne" - podsumowuje.
Źródło: Radio ZET/Onet Plejada