`

Zagrał w putinowskiej propagandówce. Nominacja do Oscara oburzyła Ukrainę

3 min. czytania
20.02.2025 16:20
Obserwuj nas na Google

Nominacja rosyjskiego aktora Jurija Borisowa do Oscara wywołała falę oburzenia w obliczu trwającej agresji Rosji na Ukrainę. Jego wcześniejsze zaangażowanie w propagandowe filmy i związki z okupowanym Krymem stają się teraz przedmiotem kontrowersji, gdyż wielu nie może pogodzić się z wyróżnieniem osoby, która nie potępiła działań swojego kraju. Wybór tego aktora do prestiżowej nagrody w czasach wojny budzi pytania o granice między sztuką a polityką.

Zagrał w putinowskiej propagandówce. Nominacja do Oscara oburzyła Ukrainę
fot. LEON BENNETT/Getty AFP/East News
  • Trwająca od lutego 2022 roku agresja Rosji na Ukrainę wpływa na wszystkie obszary życia.
  • Obecnie ogromne kontrowersje wpływa nominacja rosyjskiego aktora do Oscarów.
  • Gwiazdor współpracuje z twórcą, który publicznie popiera Władimira Putina. 

Agresja Rosji na Ukrainę zmienia oblicze całego świata

Agresja Rosji na Ukrainę już od kilku lat wpływa na niemal każdy aspekt życia, zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. Konflikt ten nie tylko wstrząsnął międzynarodową polityką, ale także dotknął przemysł filmowy, w tym współpracę z rosyjskimi artystami. W obliczu brutalnej wojny, której ofiary to nie tylko żołnierze, ale także niewinni cywile, pojawia się pytanie, czy wspieranie tych, którzy pozostają bierni wobec zbrodni swojego kraju, nie jest swoistym przyzwoleniem na milczenie wobec tej tragedii. Współczesny świat zmaga się z dylematem, w którym granice między sztuką a polityką zaczynają się zacierać, a decyzje o uznaniu lub odrzuceniu pewnych twórców stają się wyrazem sprzeciwu wobec zła, które dotyka miliony ludzi.

Quiz: Teraz poznaj po zdjęciu najpiękniejsze aktorki z okresu PRL

Screen Filmpolski.pl
1/15 Aktorka przedstawiona na zdjęciu to

Rosyjski aktor otrzymał nominację do Oscara

Jura Borisow, a właściwie Jurij Aleksandrowicz Borisow to rosyjski aktor filmowy i teatralny. Ukończył Wyższą Szkołę Teatralną im. Szczepkina w 2013 roku, zdobywając nagrodę "Złoty Liść" za rolę Aleksandra Tarasowicza Ametistowa w spektaklu "Mieszkanie Zoiki". Zadebiutował w filmie "Elena", a szerokie uznanie przyniosła mu rola Michaiła Kałasznikowa w biograficznym filmie "AK-47", za którą otrzymał nagrodę "Złoty Orzeł". Produkcja ta była jednocześnie propagandą rosyjską. W 2024 roku zagrał Igora w filmie "Anora" w reżyserii Seana Bakera, za co został nominowany do Oscara w kategorii Najlepszy Aktor Drugoplanowy, stając się pierwszym rosyjskim aktorem nominowanym w tej kategorii od niemal pięciu dekad.

Nominacja Jurij Borisowa do Oscarów wywołała oburzenie wśród Ukraińców oraz Europejczyków. Wiele osób zauważa, że aktor wielokrotnie występował w rosyjskich filmach propagandowych, a także mimo zakazu, odwiedzał zaanektowany Krym. Zdaniem krytyków rosyjscy artyści również powinni odczuć efekt sankcji. Nominacja do najważniejszej nagrody w rosyjskim świecie zdaje się być skrajną przeciwnością tego podejścia. Nie wszyscy wiedzą, że Borisow współpracował z serbskim reżyserem Emirem Kusturicą przy okazji produkcji "On The Milky Road". Duet aktorsko-reżyserski obecnie pracuje także nad filmem "Jak nie nakręciłem 'Zbrodni i kary'". Inspiracją do produkcji ma być klasyczna książka Fiodora Dostojewskiego. 

Podczas festiwalu filmowego Kustendorf Emir Kusturica opisał konkretne plany dotyczące filmu. Według reżysera, fabuła filmu skupia się na młodym reżyserze, którego zagra Borisow. Jego marzeniem jest stworzenie ekranizacji  "Zbrodni i kary". Jednak jego ambicja zostaje wystawiona na próbę, gdy otrzymuje szokującą propozycję od producenta z  Los Angeles: pięć milionów dolarów w zamian za zabójstwo żony producenta. Kusturica podkreślił, że projekt ma dla niego osobiste znaczenie, łącząc elementy jego własnych doświadczeń z głębokimi konfliktami obecnymi w twórczości Dostojewskiego.

Jurij i ja pracujemy nad moim kolejnym filmem. Nosi on tytuł "Jak nie nakręciłem 'Zbrodni i kary'" - powiedział reżyser, sugerując autobiograficzny ton i złożoną narrację filmu.

Emir Kusturica popiera Władimira Putina

Serbski reżyser publicznie pobiera rządy Władimira Putina. 

Gdybym był Anglikiem, byłbym bardzo przeciwny Putinowi. Gdybym był Amerykaninem, nawet bym z nim walczył, ale gdybym był Rosjaninem, głosowałbym na niego - powiedział Emir Kusturica w rozmowie z portalem Beta Rian w 2012 roku.

Reżyser został zaproszony na trzecią inaugurację Władimira Putina na prezydenta Rosji w 2012 roku. Dwa lata później reżyser poparł aneksję Krymu. 4 listopada 2016 roku Emir Kusturica otrzymał Order Przyjaźni z rąk Władimira Putina. W 2022 roku twórca filmowy podpisał petycję wzywającą Serbię do nienakładania sankcji na Rosję po jej inwazji na Ukrainę. W petycji rzekomo argumentowano, że sojusz między narodem rosyjskim i serbskim jest jedyną gwarancją zachowania integralności terytorialnej Serbii.

Źródło: Radio ZET/Wikipedia/The Kyiv Independent