`

W PRL tego psa znał każdy Polak, miał własny serial. To przykre, w jaki sposób zmarł

3 min. czytania
06.10.2025 13:43
Obserwuj nas na Google

Produkcje, w których występują zwierzęta, od dawna cieszą się ogromną popularnością wśród widzów. W szarych czasach PRL-u Polakom rozrywki dostarczała produkcja skupiająca się na losach psa nazwanego Cywil. Fani serialu nie zdają sobie sprawy z powodu śmierci ich czworonożnego ulubieńca. 

W PRL tego psa znał każdy Polak, miał własny serial. To przykre, w jaki sposób zmarł
fot. Screen/FilmPolski.pl
  • Dlaczego czworonożny gwiazdor uwielbianego serialu nie miał rodowodu. 
  • Jaki talent posiadał owczarek niemiecki wcielający się w postać Cywila. 
  • Co doprowadziło do śmierci czworonożnego aktora. 

Jak naprawdę nazywał się pies wcielający się w uwielbianego Cywila?

Produkcje z czworonogami w roli głównej od dawna cieszyły się powodzeniem - już w latach 60. ogromną popularność zdobył Szarik z "Czterech pancernych i psa", wierny towarzysz załogi czołgu "Rudy 102". Cywil, bohater 7-odcinkowego serialu "Przygody psa Cywila" z 1970 roku w reżyserii i według scenariusza Krzysztofa Szmagiera, również szybko podbił serca widzów. Okazuje się, że historia jego odtwórcy była niemal tak fascynująca, jak przygody samego psa na ekranie. Pierwowzorem i odtwórcą Cywila był owczarek niemiecki Bej. Urodził się jako siódmy w miocie, co według ówczesnych przepisów oznaczało brak rodowodu. Dla Szmagiera nie stanowiło to przeszkody - postanowił go adoptować i wkrótce Bej stał się inspiracją do stworzenia serialu. Nie wyobrażał sobie, aby w roli głównej wystąpił ktoś inny, bo dobrze znał możliwości swojego pupila.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o kultowe seriale z czasów PRL-u. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Kultowe seriale PRL. Pamiętasz, co oglądaliśmy? Nie będzie łatwo [Quiz]

FilmPolski.pl
1/15 W którym roku wyemitowano pierwszy odcinek "Janosika"?

Właściciel Beja oraz reżyser "Przygód psa Cywila" wspominał po latach: – Nie było takiej rzeczy, której by nie zrobił. - Scenarzysta podkreślał, że w wielu aspektach nawet psy policyjne nie dorównywały Bejowi. - Nawet wskakiwał do pracującego helikoptera, czego psy policyjne nie są w stanie zrobić ze względu na wiatr, temperaturę i spaliny.

Fabuła serialu, w którym występował Bej, skupiała się na losach szczeniaka, nad którym lituje się porucznik Walczak (Krzysztof Litwin). Gdy dowiaduje się o decyzji o jego uśpieniu, postanawia go ocalić i wychowuje w tajemnicy u zaprzyjaźnionej gospodyni. Jego sekret odkrywa porucznik Zubek (Wojciech Pokora), jeden z największych służbistów, który obserwuje Walczaka w pracy i poza nią, zbierając dowody na rzekome defraudacje. Ostatecznie pies otrzymuje imię Cywil i trafia na milicyjne szkolenie, a po nim do służby, choć Zubek wciąż próbuje go ośmieszyć przed podwładnymi.

 

Co doprowadziło do śmierci uwielbianego Cywila?

Bej czuł się na planie zdjęciowym jak ryba w wodzie. Natychmiast reagował na komendy i szybko uczył się nowych. Gdy słyszał hasło "Kamera, akcja", cała uwaga ekipy skupiała się na nim, co bardzo mu odpowiadało. - Miał charakter gwiazdy - przyznawał Szmagier. Bywało nawet, że trzeba było zamykać psa w samochodzie, bo chciał brać udział w każdej scenie. - A kiedy stawał się zbyt niecierpliwy, sadzaliśmy go u nóg kamery, żeby miał wrażenie, że "gra” – dodawał reżyser.

Choć Bej zapisał się w pamięci jako pogodny pies, jego życie zakończyło się tragicznie. Pies był łasy na smakołyki, zwłaszcza cukierki, których ekipa nie potrafiła mu odmówić. Prawdopodobnie to właśnie nadmiar cukru doprowadził do choroby wątroby. Leczenie nie przyniosło efektu i weterynarz podjął decyzję o uśpieniu psa, by skrócić mu cierpienie.

Źródło: Radio ZET/Kultura Gazeta