W hicie Barei wystąpiła ikona polskiej muzyki. Polacy uwielbiają jej piosenki
„Miś” to wielkie dzieło Stanisława Barei i jedna z najpopularniejszych polskich komedii. W filmie z początku lat 80. wystąpiła plejada polskich gwiazd, na czele ze Stanisławem Tymem, Krzysztofem Kowalewskim i Bronisławem Pawlikiem. Mało kto pamięta jednak, że w epizodycznej, ale bardzo charakterystycznej roli, mogliśmy oglądać uwielbianą piosenkarkę. To ona wykonywała utwór, wieńczący obraz. Wiecie, o której wokalistce mowa?
- Ewa Bem to jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek jazzowych.
- Artystka zyskała sławę dzięki takim hitom, jak „Żyj kolorowo” i „Moje serce to jest muzyk”.
- Nie każdy pamięta, że wystąpiła też w kultowym „Misiu”, śpiewając utwór, wieńczący film.
Zagrała epizod w hicie PRL
„Miś” trafił na ekrany w 1981 roku i z miejsca stał się hitem. Choć cenzura mocno ingerowała w produkcję i forsowała zmiany niemal w 700 scenach, twórcom ostatecznie udało się „skleić” dzieło, które zapisało się na kartach historii polskiego kina. Wiele z kultowych dziś dialogów, czy scen na dobre zadomowiło się w polskim języku potocznym. Miliony widzów do dziś wspominają scenę kupowania mięsa w kiosku, obiad w barze mlecznym, czy wręczanie paszportu. Chyba każdy kojarzy też końcówkę filmu, w której słyszymy utwór „Lulajże mi, lulaj”, wykonywany przez… Ewę Bem.
Choć Ewa Bem kojarzy się przede wszystkim z polską sceną muzyczną, fani „Misia” doskonale pamiętają jej występ w tym kultowym filmie. Słynna wokalistka nie tylko wykonała wspomnianą pastorałkę, ale i pojawiła się na planie, wcielając się w kobietę, która śpiewa ten utwór. Był to jedyny raz, kiedy mogliśmy ją oglądać w aktorskiej kreacji. Bem wykonywała później jeszcze piosenki do filmu „Orinoko” (1982) i „Miasteczko” (2000) – w tych produkcjach słyszymy jednak tylko jej głos.
Quiz: Te filmy oglądaliśmy w PRL-u. Mało kto pamięta ten z pytania nr 5 [Quiz]
Kariera Ewy Bem
Ewa Bem uznawana jest za jedną z najpopularniejszych wokalistek jazzowych w Polsce i nazywana „pierwszą damą polskiego jazzu”. Słuchacze pokochali ją za utwory „Żyj kolorowo”, „Moje serce to jest muzyk”, „Pomidory”, „Gram o wszystko” czy „Wyszłam za mąż, zaraz wracam”. Od dekad koncertuje zarówno w Polsce, jak i na całym świecie, w tym na Kubie, w Indiach, USA, czy krajach skandynawskich.
Występowała zarówno solowo, jak i z zespołami – Stodoła, Bemibek i Bemibem. Wydała kilkanaście albumów, za które została nagrodzona między innymi na festiwalach w Opolu, a także w plebiscytach Programu III Polskiego Radia i miesięcznika JAZZ FORUM. Jest laureatką dwóch nagród Fryderyk. „Nie mam absolutnie żadnego przepisu na to i nikt na to przepisu nie ma. Mnie się wydaje, że każdy artysta, ale nie tylko artysta, każdy wykonujący jakiś zawód, jakąś profesję, do której ma przekonanie i którą kocha, jeżeli robi coś z sercem i prawdziwie, to będzie robił to zawsze doskonale i zawsze będzie miał to uznanie.” – mówiła zapytana o przepis na sukces, podczas rozmowy z tvn.pl.
Źródło: Radio ZET/culture.pl/Wikipedia