`

Ukochany przez Polaków aktor wyleczył raka po 5 latach ciężkiej walki

3 min. czytania
30.04.2026 09:52
Obserwuj nas na Google

Fani kultowego "Parku jurajskiego" mają powody do radości. Aktor, który wcielał się w głównego bohatera w filmie Stevena Spielberga, podzielił się wiadomością, na którą czekali wszyscy. Po pięciu latach od diagnozy w jego ciele nie ma już śladów nowotworu. 

Na zdjęciu uśmiechnięty mężczyzna w ciemnym płaszczu na tle czerwonej ściany z napisami.
fot. Danny Moloshok/Invision/AP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na co chorował uwielbiany aktor.
  • Jak choroba wpłynęła na życie Sama Neilla. 
  • Jaką radosną wiadomością podzielił się aktor ze swoimi fanami. 
Nie przegap

Jakie wydarzenie przyniosło uwielbianemu aktorowi powody do radości?

Sam Neill, znany szerokiej publiczności między innymi z roli w filmie "Park Jurajski"  Stevena Spielberga, ma powody do radości. Nowozelandzki aktor irlandzkiego pochodzenia zapisał się w pamięci widzów rolami w takich hitach, jak "Moja wspaniała kariera" w reżyserii Gillian Armstrong czy "Omen III: Ostatnie starcie", w którym zagrał Damiena Thorna. Neill konsekwentnie unikał zaszufladkowania, pojawiając się zarówno w kinie komercyjnym, jak i ambitniejszych projektach, co ugruntowało jego opinię jako aktora wszechstronnego i charakterystycznego. Choć dwukrotnie rozważano go do roli Jamesa Bonda, ostatecznie nie wcielił się w agenta 007. Poza ekranem rozwija także inne pasje - od lat prowadzi własną winnicę w Nowej Zelandii, a jego dorobek artystyczny został doceniony między innymi przyznaniem tytułu szlacheckiego. Najważniejszym osiągnięciem aktora są jednak wyniki jego ostatnich badań. 

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o amerykańskie filmy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka

1/13 Don Vito Corleone zagrał:

Po niemal pięciu latach od momentu wykrycia u niego  choroby nowotworowej poinformował, że obecnie nie ma śladów raka w jego organizmie. - "Właśnie miałem badanie i nie ma raka w moim ciele, to rzecz niezwykła” - przyznał aktor, podkreślając wyjątkowość tej sytuacji. Artysta nie ukrywa, że choroba wpłynęła na wiele aspektów jego życia. 

Redakcja poleca

Na jaki nowotwór chorował Sam Neill?

Choć dla wielu widzów Sam Neill pozostaje przede wszystkim ekranowym Alanem Grantem, jego dorobek obejmuje dziesiątki produkcji - od "Polowania na Czerwony Październik" po nowsze projekty, jak serial "Dzikość". Mimo choroby nie wycofał się z życia zawodowego, a w rozmowie z australijską telewizją opowiedział o przebiegu leczenia i trudnych momentach, które mu towarzyszyły. - „Mam określony typ chłoniaka od ok. pięciu lat, byłem na chemioterapii, to dość przykre, ale utrzymywało mnie przy życiu” - wspominał. Jak dodał, były chwile, gdy terapia przestawała działać: - "Byłem bezradny i wyglądało to tak, jakbym był w drodze na tamten świat, co oczywiście nie było idealnym obrazkiem”.

Przełom nastąpił dopiero dzięki nowoczesnej metodzie leczenia, opartej na modyfikacji genetycznej komórek krwi, która przyniosła oczekiwane rezultaty. Najnowsze badania nie wykazują już obecności choroby, co pozwala aktorowi patrzeć w przyszłość z większym optymizmem. - "Czas, żebym zrobił kolejny film” - zapowiada, sugerując powrót do intensywniejszej pracy zawodowej.

Do czego choroba zainspirowała Sama Neilla?

Neill ujawnił swoją diagnozę publicznie w 2023 roku, a wcześniej, odnosząc się do perspektywy śmierci, mówił: - "Nie boję się śmierci, ale byłbym zirytowany”, dodając, że chciałby mieć jeszcze "dekadę lub dwie” życia, przede wszystkim dla swoich bliskich. Choroba stała się dla niego impulsem do refleksji i podsumowań, czego efektem była książka "Did I Ever Tell You This?". To osobista, momentami autoironiczna opowieść, w której wraca do swoich korzeni, opisuje drogę z Irlandii do Nowej Zelandii, zmianę imienia oraz życie rodzinne i pasję do prowadzenia winnicy. Publikacja, pełna anegdot z wieloletniej kariery, powstała przede wszystkim z myślą o najbliższych. - "Pomyślałem, że byłoby wspaniale, gdyby poznali kilka moich historii” - tłumaczył aktor.

Źródło: Radio ZET/Film WP