`

To on miał grać tu główną rolę. Seria filmów zarobiła już 7 mld dolarów

2 min. czytania
19.08.2025 12:38
Obserwuj nas na Google

Trudno dziś wyobrazić sobie „Szybkich i wściekłych” bez Vina Diesela w roli Dominica Toretto. Mało kto jednak wie, że początkowo studio widziało w tej roli Timothy’ego Olyphanta. Aktor odrzucił ofertę – dziś wraca do tamtej decyzji i komentuje ją po latach.

Timothy Olyphant
fot. JUSTIN TALLIS/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Timothy Olyphant odrzucił rolę w „Szybkich i wściekłych”.
  • Co sądzi po latach o podjętej decyzji.
  • Ile zarobiła seria „Szybcy i wściekli".

Ta kultowa seria zarobiła 7 mld. Timothy Olyphant odrzucił rolę w tym megahicie

„Szybcy i wściekli” to globalny fenomen kina akcji, który od 2001 roku przyciąga miliony widzów na całym świecie. Seria zdobyła ogromną popularność dzięki dynamicznym scenom, charyzmatycznym bohaterom i widowiskowej realizacji. Z biegiem lat stała się jedną z najbardziej dochodowych franczyz w historii kina. Pierwszy film z serii „Szybcy i wściekli” okazał się kasowym hitem – przy budżecie wynoszącym zaledwie 38 milionów dolarów zarobił na całym świecie ponad 207 milionów.

Rozwiąż quiz serialowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Najlepsze polskie seriale w historii. Ile z nich znasz? Młodzież nie da rady

Materiały prasowe
1/15 Leszek Lichota wcielał się w głównego bohatera serialu:

Ten niespodziewany sukces zapoczątkował jedną z najbardziej dochodowych serii w historii kina. Przez ponad dwie dekady wypracowała sobie status jednej z największych franczyz w historii kina. Łącznie 11 produkcji zarobiło na całym świecie ponad 7 miliardów dolarów. To imponujący wynik, który potwierdza niesłabnące zainteresowanie widzów dynamiczną akcją i gwiazdorską obsadą Popularność filmu utorowała drogę kolejnym częściom i uczyniła z jego bohaterów ikony popkultury.

Nic więc dziwnego, że większość aktorów marzy, by zagrać w tej serii. Jednak nie on. Od lat mówi się, że jeden z decydentów w studiu obiecał producentowi Nealowi H. Moritzowi zielone światło dla filmu pod warunkiem, że uda mu się obsadzić Timothy’ego Olyphanta w roli Dominica Toretto. Aktor jednak nie przyjął propozycji, tłumacząc, że to nie jest jego świat.

 

Aktor po latach wraca wspomnieniami do swojej decyzji. Co sądzi?

Przed 2001 rokiem Timothy Olyphant miał już na koncie solidny dorobek filmowy i cieszył się sporą rozpoznawalnością w branży. Nie był jednak kojarzony z kinem akcji, bo rzadko pojawiał się w tego typu produkcjach. To mogło wpłynąć na jego decyzję o odrzuceniu roli Dominica Toretto.

Oglądaj

Po latach wraca wspomnieniami do swojej decyzji. Zapytany w rozmowie, czy z perspektywy czasu żałuje, że nie zdecydował się na przyjęcie roli, stwierdza, że ma kłopot w jednoznacznej opinii na ten temat. Cieszy się jednak, że film powstał i do dziś jego kult stale rośnie.

„Prawda jest taka, że bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie, żeby nie zabrzmieć niegrzecznie. Jeśli powiem, że nie żałuję, albo nie widziałem tych filmów, to będzie źle brzmiało, czego nigdy bym nie chciał. Cieszę się, że ta seria się przyjęła i trafiła do wielu widzów" - powiedział w rozmowie z „Hollywood Reporter".

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Hollywood Reporter