To nie Hopkins pierwszy zagrał Hannibala Lectera. Za rolę dostał tylko 10 tys. $
Hannibal Lecter to postać, która na zawsze zapisała się w kulturze popularnej. Bohater książek Thomasa Harrisa oraz licznych ekranizacji to psychopatyczny morderca, który ma także skłonności kanibalistyczne. Przez lata w jego rolę wcieliło się kilku aktorów - najbardziej rozpoznawalnym do dziś jest Anthony Hopkins. Mało kto wie jednak, że to nie on jako pierwszy pokazał tę postać na ekranie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Choć na myśl o Hannibalu Lecterze w głowie pojawia nam się twarz Anthony'ego Hopkinsa, to nie on jako pierwszy wcielił się w tę postać
- Odtwórca roli Hannibala w pierwszym "Czerwonym smoku" to inny znany aktor
- Dziś widzowie kojarzą go przede wszystkim jako nestora rodu w serialu "Sukcesja"
To nie Hopkins był pierwszym Hannibalem Lecterem
Hannibal Lecter to złoczyńca znany z niezwykle błyskotliwego umysłu i równie mocno skrzywionej natury. Ten seryjny morderca powstał jako bohater serii książek Thomasa Harrisa. Wielu zna go lepiej z ekranizacji - takie filmy, jak "Milczenie owiec", "Czerwony smok" oraz "Hannibal" większość z nas widziała przynajmniej raz.
W wielu najpopularniejszych adaptacjach historii Hannibala w jego postać wcielał się Anthony Hopkins. To jego twarz wyobrażamy sobie mówiąc o Hannibalu. Nie był to jednak jedyny odtwórca tej roli - i mowa nie tylko o nowszej serialowej adaptacji. Jako pierwszy rolę Hannibala Lectera odegrał Brian Cox.
Brian Cox niewiele zarobił na filmie "Czerwony smok"
Pierwsza ekranizacja powieści "Czerwony smok" Harrisa powstała w 1986 roku, a jej reżyserem był Michael Mann. Główną osią fabuły filmu jest śledztwo prowadzone przez Willa Grahama, agenta FBI, próbującego ująć seryjnego mordercę, Francisa Dolarhyde'a, przez media nazwanego Zębową Wróżką. Graham zwraca się o pomoc do odbywającego karę śmiertelnie niebezpiecznego psychopaty - kanibala Hannibala Lectera.
Właśnie w tym filmie w roli Hannibala Lectera wystąpił Brian Cox. Jego sposób przedstawienia psychopatycznego zabójcy znacznie różni się od późniejszego podejścia Hopkinsa, które odniosło większy sukces.
- Ja postanowiłem zagrać to w sposób, który ustaliliśmy z reżyserem Michaelem Mannem. Tony zagrał to genialnie [...] Zagraliśmy to tak, jak to zagraliśmy. Tony postanowił pójść inną drogą. I oczywiście, wersja Tony’ego odniosła ogromny sukces, zdobył Oscara i zarobił na tym mnóstwo pieniędzy. Ja zarobiłem coś koło 10 tysięcy - mówił Brian Cox w wywiadzie dla The Hollywood Reporter w 2024 roku.
Odtwórcy Hannibala nie rozmawiają o tej roli
W dalszej części wywiadu aktor przyznał, że on i Anthony postanowili nie rozmawiać ze sobą na temat tej roli. Wszystko z powodu kłopotliwego nieporozumienia. Brian Cox udzielił wywiadu, którego nagłówek brzmiał, że to on był pierwszym Hannibalem Lecterem. Choć była to prawda, media doszukiwały się w tej wypowiedzi przechwałek, a Anthony nie był zadowolony z takiego podejścia kolegi.
- A potem pewnego popołudnia obudziłem się i telefon zaczął dzwonić i wszystko poszło na opak. Tony i ja mieliśmy tego samego agenta, a wtedy żona Tony’ego zadzwoniła do mojego agenta i powiedziała: "Tony jest trochę zdenerwowany z tego powodu." Więc zadzwoniłem do mojego agenta i powiedziałem: "Słuchaj, przepraszam". Tony i ja pracowaliśmy razem parę razy później. Nigdy o tym nie rozmawiamy. I to jest zasada, której nigdy nie złamiemy - podkreślił.
Brian Cox nie może jednak narzekać na to, jak w kolejnych latach potoczyła się jego kariera. Obecnie jest najbardziej znany z roli Logana Roya - nestora rodu w serialu "Sukcesja". Jego występ w tej produkcji został nagrodzony Złotym Globem.
Źródło: Radio ZET / Wikipedia / Filmweb