To dzieło było zapowiedzą “trzeciego kina” w Polsce. Dziś tylko znawcy PRL pamiętają

2 min. czytania
17.07.2025 11:43
Obserwuj nas na Google

Stare polskie kino to skarbnica prawdziwych filmowych perełek. Oprócz szerzej znanych i uwielbianych od lat tytułów, mamy też masę dzieł, o których mówi się rzadziej, a które są szalenie ciekawe. Dziś o filmie, który został uznany jako początek nowej epoki w rodzimym kinie. O tej produkcji nie możemy zapomnieć. 

Elżbieta Czyżewska, Jerzy Skolimowski, "Rysopis" reż. Jerzy Skolimowski
fot. Kadr z filmu "Rysopis"

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O czy jest film “Rysopis” Skolimowskiego?
  • Czym jest “trzecie kino”? 
  • Dlaczego “Rysopis” jest produkcją wyjątkową.

O czym jest “Rysopis” Jerzego Skolimowskiego? 

“Rysopis” to debiut fabularny Jerzego Skolimowskiego oraz pierwsza część tryptyku o losach Andrzeja Leszczyca, w którego wcielił się sam reżyser. Leszczyca poznajemy w “Rysopisie” w mało komfortowym momencie życia. Jest rozedrgany, próbuje znaleźć swoje miejsce, ale nie do końca wie, czego chce. Zostawia więc swoją dziewczynę, porzuca studia ichtiologiczne, usypia psa i dobrowolnie udaje się na komisję poborową (co nie było standardowym zachowaniem). 

Quiz: Polaku, znasz arcydzieła naszego kina? W tym quizie 14/14 to twój obowiązek

1/14 "Matka Joanna od Aniołów" - kto wyreżyserował ten film?

Leszczyc decyduje się wstąpić do wojska, bo może ono nauczy go dorosłości. Porzuca swoją “nieznośną lekkość bytu”, ale zanim to nastąpi, ma kilka ostatnich godzin “w cywilu”. I tak poznajemy jego rys, wrażliwość, poczucie beznadziei, portret młodości. 

Krytycy filmowi (Janusz Gazda, Jerzy Płażewski czy Alicja Helman) uznali produkcję Skolimowskiego za pierwszy film “trzeciego kina”. Tylko co to w ogóle oznacza?

Czym jest “trzecie kino”? 

Jak wspomina Janusz Gazda w artykule “Trzecie kino polskie – kino poetyckie” napisanym dla magazynu “Ekran” (1967 r.): 

Sformułowania "trzecie kino polskie” użył po raz pierwszy Jerzy Płażewski, dokonując na łamach „Ekranu” podsumowania polskiej twórczości filmowej ro­ku 1965. Trzecie kino polskie miało nastąpić po pokoleniu Ja­kubowskiej i Forda oraz po po­koleniu Wajdy, Kawalerowicza, Hasa i innych.

To właśnie Płażewski postanowił oddzielić dzieła pokolenia Robinsonów (Aleksander Ford, Wanda Jakubowska) i Kolumbów (polska szkoła filmowa) od dzieł pokolenia Tubylców. Pierwszym filmem nowej epoki miał być film Jerzego Skolimowskiego “Rysopis”. Gazda tłumaczył to w ten sposób: 

Płażewski mógł wówczas uczynić reprezentantem tego no­wego kina jedynie Jerzego Sko­limowskiego. Tylko on jeden się liczył, inne debiuty były mniej lub bardziej udane, ale nigdy nie zapowiadały nowego stylu. Od tamtej pory nastąpiły zmiany. Jeśli chcielibyśmy dziś mówić o trzecim kinie polskim – w jego obrębie znaleźliby się: Jerzy Skolimowski ("Rysopis”, "Walko­wer”, "Bariera”), Janusz Majew­ski ("Sublokator”) i Henryk Klu­ba ("Chudy i inni”).

Czym wyróżnił się “Rysopis” na tle innych filmów? Produkcja jest dość oszczędna - za reżyserię i scenariusz odpowiada sam Skolimowski i to on wcielił się również w główną rolę - Andrzeja Leszczyca. Elżbieta Czyżewska z kolei zagrała aż trzy postaci - Teresę, Barbarę oraz żonę Leszczyca. Oprócz tych bohaterów na ekranie pojawia się stosunkowo niewielu innych aktorów (Jacek Szczęk, Andrzej Żarnecki, Tadeusz Minc, Marek Piwowski, Czesław Piaskowski i Janusz Kłosiński). 

Film Skolimowskiego jest pewną mozaiką różnych zachowań głównego bohatera, jego mimiki, decyzji. To wszystko sprawia, że widz na własnej skórze odczuwa wyobcowanie i kryzys, który dotknął główną postać. 

 Źródło: RadioZET/Wikipedia/akademiapolskiegofilmu.pl/filmpolski.pl