`

Ten odcinek „M jak miłość” oglądało ponad 8 mln Polaków. Każdy to pamięta do dziś

3 min. czytania
10.02.2026 12:19
Obserwuj nas na Google

Mimo że "M jak miłość" do dziś pozostaje najpopularniejszym polskim serialem telewizyjnym, o wynikach oglądalności sprzed kilkunastu lat może tylko pomarzyć. W 2005 roku produkcję średnio oglądało około 10 milionów widzów, duży pik zanotowano też w 2011 roku, kiedy na ekrany trafił jeden z najbardziej wzruszających odcinków. Wierni fani produkcji na pewno wiedzą już, o którym epizodzie mowa.

"M jak miłość"
fot. Screen, TVP VOD, "M jak miłość"

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wyniki oglądalności przed laty osiągał serial "M jak miłość".
  • Ilu widzów przyciągnął przed ekrany odcinek 862.
  • Jak prezentuje się fabuła tego epizodu. 

Wielu widzów do dziś wspomina ten odcinek

"M jak miłość" kilka tygodni temu świętowało swoje 25-lecie. Saga o wielopokoleniowej rodzinie Mostowiaków, która podobnie jak widzowie zasiadający przed telewizorami, zmaga się z radościami i troskami codzienności, przyciągnęła uwagę milionów Polaków. W erze bez platform streamingowych, fani seriali skupiali się przede wszystkim na produkcjach ogólnodostępnych. W efekcie - rekordowe wyniki oglądalności. Z danych AGB Nielsen Media Research wynika, że odcinki z marca 2005 roku oglądało aż 12,5 miliona widzów. Nieco gorszy, ale równie imponujący wynik, produkcja zaliczyła w 2011 roku, kiedy twórcy ogłosili, że jedna z głównych bohaterek pożegna się z życiem... Mowa oczywiście o 862. odcinku i głośnej śmierci, granej przez Małgorzatę Kożuchowską, Hanki Mostowiak.

Jak dobrze znasz serial "M jak miłość"? Sprawdź swoją wiedzę! Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz z „M jak miłość”. Dla prawdziwego fana to wszystko będzie proste

Film Polski,
1/15 Jakie imię nosił ten bohater?

Ostatnie sceny z udziałem aktorki wyemitowano 7 listopada 2011 roku. Hanka - jakby przeczuwając złośliwość losu - uporządkowała przed śmiercią wszystkie swoje sprawy. Przede wszystkim pogodziła się z Markiem, puszczając w niepamięć jego skok w bok z Grażyną. Ich małżeństwo - jak na ironię - przeżywało swoje najlepsze chwile. Byli szczęśliwi, jak nigdy wcześniej. Całą rodziną - wraz z dziećmi - zdążyli jeszcze pojechać do Grabiny, gdzie spotkali się z Lucjanem i Barbarą. Z siostrą Anną Mostowiakowa odwiedziła też grób rodziców w Suwałkach. Przy mogile Marii i Władysława Walisiaków Hanka ostatecznie uporała się z mroczną przeszłością. Niestety, gdy wracały do Warszawy, doszło do wypadku. Żeby nie potrącić małej dziewczynki, Mostowiakowa o mały włos nie wjechała w drzewo. I choć pierwsze obrażenia na pozór nie wyglądały groźnie, wkrótce potem Hanka umarła...

Zobacz także

Hit internetu

Scenę wypadku, a potem ostatnie chwile Hanki w szpitalu śledziło blisko 8,5 miliona widzów. Chyba niemal każdy kojarzy dziś moment, kiedy auto kobiet uderzyło w stertę... kartonów. I choć to wcale nie to zderzenie doprowadziło do śmierci bohaterki (Hance pękł tętniak), fragment z wypadkiem zapisał się na kartach historii polskiej telewizji, jako jedna z najbardziej żenujących serialowych śmierci. Powstawały memy i skecze, które do dziś krążą po sieci. Część widzów, każdego 7 listopada, odnotowuje także rocznicę śmierci Mostowiakowej. Sama aktorka, choć niezwiązana z serialem już od lat, wciąż jest pytana o tę scenę w wywiadach. O komentarz jakiś czas temu pokusiła się także była scenarzystka "Emki" - Ilona Łepkowska.

"Scenarzyści zdecydowali się na taki wariant śmierci Hanki Mostowiak, który mi wydał się dziwny. Rozwiązałabym to inaczej. Ona powinna w stanie agonalnym pożegnać się z Markiem i poprosić go, by był silny i potem znalazł kogoś, kto pokocha jego i dzieci. I cała Polska tonęłaby we łzach." - mówiła, przedstawiając pomysł na alternatywne zakończenie. 

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Wikipedia/swiatseriali.interia.pl