Ten film to porażka Mela Gibsona. "Nigdy nie powinien trafić do kin"

2 min. czytania
27.01.2025 13:56
Obserwuj nas na Google

Najnowszy film Mela Gibsona "3000 metrów nad ziemią" poniósł w kinach klęskę. Podczas premierowego weekendu film zarobił 12 mln dolarów. Niektórzy fani twierdzą, że to zemsta za mianowanie reżysera "specjalnym ambasadorem" w Hollywood przez Donalda Trumpa.

fot. Screen z filmu
  • Film "3000 metrów nad ziemią" poniósł w kinach klęskę.
  • Najnowszy film zarobił w pierwszy tydzień 12 mln dolarów, nie pomagają także recenzje krytyków.
  • Jest to jego pierwsza tak poważna wpadka w karierze.

Najnowszy film Mela Gibsona okazał się klapą już na starcie

Nowość od Mela Gibsona "3000 metrów nad ziemią" nie okazała się hitem, jak zakładał z pewnością reżyser. Podczas premierowego weekendu film zarobił 12 mln dolarów. Poprzednie dzieło Gibsona "Przełęcz ocalonych" zgarnęło na starcie niewiele więcej pieniędzy (15,2 mln dolarów), ale dzięki bardzo dobrym recenzjom notowało małe spadki popularności.

Jest to pierwsza tak poważna wpadka reżysera w karierze. Jego poprzednie produkcje były doceniane przez widzów i krytyków. Mel Gibson przez dwie dekady był jednym z najpopularniejszych aktorów na świecie. Był gwiazdą wielu hollywoodzkich przebojów, jednak uznanie krytyków i członków Akademii Filmowej zdobył głównie jako producent i reżyser. Tym razem jest inaczej. Recenzenci twierdzą, że film nie powinien w ogóle się ukazywać. Gibson miał nie sprostać zadaniu.

Gibson spie... zadanie na każdym kroku. Nie musisz żywić pogardy dla zhańbionego filmowca, aby uznać film za tandetny i chaotyczny, który nigdy nie powinien trafić do kin. - twierdzi A.A. Dowed z "Digital Trends".

To zemsta za słowa Donalda Trumpa o "specjalnym ambasadorze" Hollywood?

Wiele osób twierdzi, że "3000 metrów nad ziemią" to już porażka na starcie. Nie pomagają również negatywne informacje w prasie z życia Gibsona. Rodzinne ekscesy oraz kontrowersyjnych wypowiedziach na temat Żydów i homoseksualistów nie dają oczekiwanej promocji produkcji. Dodatkowo słowa Donalda Trumpa, o tym, że Mel Gibson miałby zostać "specjalnym ambasadorem" Hollywood, nie sprzyjają w odzyskaniu sympatii.

Jon Voight, Mel Gibson i Sylvester Stallone zostaną Specjalnymi Ambasadorami wspaniałego, ale bardzo ostatnio niespokojnego miejsca, Hollywood w Kalifornii. Będą pełnić funkcję Specjalnych Wysłanników w celu uczynienia Hollywood, które przez ostatnie cztery lata straciło wiele interesów na rzecz obcych państw, większym, lepszym i mocniejszym niż kiedykolwiek wcześniej. - można przeczytać w oświadczeniu Trumpa.

Quiz: Rozpoznaj reżysera po jednym kadrze jego dzieła z PRL. Tylko mistrzowie zdobędą 15/15 [Quiz]

Kadr z FilmPolski.pl
1/15 Kto wyreżyserował ten film?

Akcja produkcji Mela Gibsona rozgrywa się na pokładzie małego samolotu, którym podróżują trzy osoby: agentka rządowa (Michelle Dockery), skuty kajdankami świadek (Topher Grace) oraz pilot (Mark Wahlberg). Gdy wszystko wskazuje na to, że będzie to misja łatwa i przyjemna, okazuje się, że nie wszyscy obecni na pokładzie są tymi, za których się podają.

Polska premiera filmu została zaplanowana na 31 stycznia.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Filmweb/film.wp.pl