Takiego Topy jeszcze Polska nie widziała. To będzie komedia roku
W sieci można już oglądać zapowiedź filmu „LARP. Miłość, trolle i inne questy”. Premiera jesienią, ale wiele osób już teraz przewiduje, że szykuje się hit. Za reżyserię odpowiada Kordian Kądziela, który odniósł sukces przy serialu „1670”. „LARP. Miłość, trolle i inne questy” zachwyca także obsadą aktorską.
- Film „LARP. Miłość, trolle i inne questy” już jesienią. Już teraz wiele osób przewiduje, że będzie to komedia roku.
- W obsadzie m.in. Bartłomiej Topa.
- Charakteryzacja aktora sprawiła, że jest niemal nie do poznania.
„LARP. Miłość, trolle i inne questy” jesienią w kinach
Już jesienią na Polaków czeka nowy film, który ma szanse stać się wielkim hitem. Serial „1670” odniósł spektakularny sukces, a jeden z jego reżyserów Kordian Kądziela zapowiedział kinowy debiut . Film na ekrany trafi 17 października 2025 roku. Już teraz wiele osób przewiduje, że produkcja spotka się z pozytywnym odbiorem.
Quiz: Znawca kina zna te kultowe arcydzieła. Ty możesz nie zdobyć w tym quizie 100%
Film „LARP. Miłość, trolle i inne questy” ma zachwycić również ze względu na ciekawą fabułę – będzie to komedia o dojrzewaniu, szkolnych czasach, pierwszej miłości i wyjątkowej pasji. Akcja i duża dawka humoru gwarantowana. Kto wie, być może podobnie jak w przypadku serialu „1670”, również teraz cytaty z filmu na stałe zagoszczą w słownikach Polaków. Oprócz ciekawej fabuły na widzów czeka wyjątkowa obsada aktorska – pojawi się w niej kilku aktorów, którzy zachwycili we wspomnianym serialu. Jednym z aktorów, których będzie można podziwiać w produkcji jest Bartłomiej Topa.
Niezwykła metamorfoza Bartłomieja Topy
Bartłomiej Topa to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów. Wyróżnia się niezwykłym talentem, a jego liczne kreacje aktorskie tylko utwierdzają w tym przekonaniu. Kolejna ciekawa kreacja aktorska Topy, to właśnie film „LARP. Miłość, trolle i inne questy”. Tym razem wcieli się w pisarza, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Bartłomiej Topa w filmie wciela się w Louisa Lacroix – „magnata literackiego, niepokonanego wojownika i doskonałego kochanka”. Oryginalna charakteryzacja sprawiła, że aktor jest niemal nie do poznania.
Mój bohater jest Polakiem mieszkającym w Kanadzie. Mówi trochę po polsku, trochę po francusku. Buduje swój wizerunek z pewnym naddatkiem. Kreuje się na bardzo poczytnego pisarza, którego książki młodzież ceni i stawia na piedestale. Lacroix jest jednak bufonem. Ma się za magnata literackiego, niepokonanego wojownika i doskonałego kochanka. Oczywiście, wszystko to odbywa się w oparach absurdu, co spowodowało, że bardzo wciągnąłem się w tę historię.
Chyba nigdy wcześniej moja charakteryzacja nie była aż tak rozległa. I to pod wieloma względami. To pomogło mi zbudować postać, która jest zauważalna. Do sceny, która opiera się na sztukach walki, trenowałem z kaskaderami. Miałem też zajęcia z coachem francuskiego. W szkole średniej liznąłem podstaw tego języka, ale jednak żeby mówić tak, jak Lacroix, musiałem trochę poćwiczyć.
Źródło: Radio ZET/film.wp.pl