To był „gwóźdź do trumny” ikony PRL. Ta komedia była zbyt „niegrzeczna”
Jan Piechociński zagrał główną rolę w kultowym filmie komediowym z czasów PRL „Och, Karol”. Produkcja, choć do dzisiaj jest bardzo popularna, a sam aktor zyskał sławę i uznanie wielu widzów, to rola w kultowym filmie przyniosła mu pasmo nieszczęść. Musiał mierzyć się z problemami finansowymi i zawodowymi.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim jest Jan Piechociński.
- O czym opowiada film „Och, Karol”.
- Jak rola w słynnym filmie z czasów PRL wpłynęła na życie Jana Piechocińskiego.
Kim jest Jan Piechociński?
Jan Piechociński to polski aktor filmowy, teatralny, telewizyjny oraz dubbingowy. Urodził się w 1950 roku w Warszawie. Zanim związał swoje życie z aktorstwem, początkowo ukończył Technikum Łączności nr 1 na Saskiej Kępie w klasie o profilu lekkiej atletyki. Po zdanej maturze podjął studia na wydziale fizyki na Uniwersytecie Warszawskim, po pierwszym semestrze jednak postanowił zdawać na filologię polską. Następnie zdecydował się studiować prawo w Akademii Teologii Katolickiej. Jakiś czas później został przyjęty do Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Studia ukończył w 1976 roku. Zadebiutował w 1974 roku w roli wojaka w spektaklu Václava Čtvrtka Rumcajs w reżyserii Jana Skotnickiego na scenie Teatru Polskiego. Później jego kariera nabrała tempa. Na koncie ma role w takich produkcjach jak m.in.:
- "Gniazdo”
- „Dzieje grzechu”
- „Daleko od szosy”
- „Pokój z widokiem na morze”
- „Polskie drogi”
- „07 zgłoś się”
- „Punkt widzenia”
- „C.K. Dezerterzy”
- „Na kłopoty… Bednarski”
- „Dekalog VI”
- „Och, Karol”
- „Krótki film o miłości”
- „Ekstradycja 2”
- „Klan”
Quiz: Znawca kina zna te kultowe arcydzieła. Ty możesz nie zdobyć w tym quizie 100%
W 1985 roku Roman Załuski zaproponował mu główną rolę w filmie „Och, Karol”. Angaż w produkcji, choć przyniósł mu olbrzymią sławę, to przełożył się na późniejsze zawodowe trudności. W rozmowie z Onetem w 2010 roku aktor wspominał: „Reżyser po prostu mnie wybrał, widział parę moich filmów i spodobałem mu się. Powiedział mi oczywiście, że mam grać w komedii erotycznej, ale uprzedził, żebym nie kładł zbyt dużego nacisku na to określenie. Umawiałem się więc na udział w filmie, nie myśląc o jego gatunku. Zresztą do głowy mi nie przyszło — ani podczas tej rozmowy, ani potem, w trakcie realizacji — że "Och, Karol" okaże się takim szlagierem”. Produkcja nie tylko okazała się wielkim hitem, ale także stała się „najbardziej niegrzeczną komedią PRL-u”.
Film opowiada o losach Karola Górskiego, który, choć jest żonaty, spotyka się z kilkoma innymi kobietami. W pewnym momencie wszystkie kobiety zaczynają się nim opiekować. Dla Karola sytuacja powoli staje się nie do zniesienia.
„Och, Karol” przyniósł Piechocińskiemu sławę i… mnóstwo problemów
Po premierze filmu „Och, Karol” odtwórca głównej roli musiał mierzyć się z wieloma przykrościami. Z jednej strony był podziwiany przez żeńską część widowni i spotykał się z pozytywnym odbiorem. Z drugiej strony mężczyźni patrzyli na niego z zazdrością.
Wielu mężczyzn patrzyło na mnie z zazdrością, inni próbowali wyładowywać na mnie swoje frustracje. Dochodziło do dramatycznych momentów, niektóre nieomal kończyły się bójką.
Jan Piechociński o roli w kultowym filmie: „To był złoty gwóźdź do mojej trumny”
Niestety, popularność, z jaką spotkał się Piechociński, po premierze kultowej produkcji nie przełożyła się na dalszy rozwój kariery. Aktor, który wcześniej otrzymywał propozycje głównych ról, nagle spotkał się z milczeniem.
To był złoty gwóźdź do mojej trumny. Po występie w tym filmie nie otrzymałem bowiem żadnej propozycji zagrania głównej roli! Wcześniej na swoim koncie miałem kilkanaście pierwszoplanowych dokonań, każdego roku grałem w dwóch, trzech produkcjach. Po przygodzie z Karolem wszystko się skończyło.
Brak ofert przełożył się na problemy finansowe. Ikona PRL-u musiała szukać pracy za granicą.
Przez cztery lata nie dostawałem żadnej roli. Ludzie prosili o autografy, a ja nie miałem na chleb. Jednak dzięki tej komedyjce zagrałem u Kieślowskiego.
Roman Załuski w 1994 roku ponownie obsadził Piechocińskiego w swoim filmie. Tym razem w „Komedii małżeńskiej”. Niestety angaż nie poprawił jego sytuacji. Los uśmiechnął się do niego kilka lat później. W 1997 roku otrzymał rolę Feliksa Nowaka w popularnym polskim serialu „Klan”. Dzięki produkcji aktorowi udało się wyjść na prostą. „Gdyby nie „Klan”, nie miałbym za co żyć” – wspominał.
Źródło: Radio ZET/Onet/Wikipedia/Show/Filmweb.pl