`

Sophie Nyweide nie żyje. Aktorka miała tylko 24 lata

2 min. czytania
22.04.2025 19:08
Obserwuj nas na Google

Nie żyje Sophie Nyweide. Aktorka zmarła, mając zaledwie 24 lata. Smutne wiadomości przekazała jej rodzina, zamieszczając w sieci wzruszający wpis.

Nie żyje Sophie Nyweide
fot. EAST NEWS

Sophie Nyweide nie żyje

 

Bardzo smutna wiadomość obiegła media. Aktorka Sophie Nyweide na ekranie zadebiutowała w wieku zaledwie 6 lat. Znana była z takich produkcji jak m.in.: "Noe: Wybrany przez Boga", "Bella"", "Prawo i porządek", czy "Mamut". Urodziła się 8 lipca 2000 roku. Na wielkim ekranie zadebiutowała tytułową rolą w dramacie „Bella”. Zachwycała talentem i zdobyła mnóstwo widzów na całym  świecie.

Dzisiaj media obiegła informacja o śmierci Sophie Nyweide. Świat filmu i fani aktorki pogrążeni są w żałobie. Artystka odeszła w poniedziałek 14 kwietnia 2025 roku w wieku zaledwie 24 lat. Na ten moment przyczyny śmierci nie są znane.

 

Rodzina we wzruszającym oświadczeniu potwierdziła śmierć młodej aktorki

Rodzina potwierdziła śmierć aktorki w bardzo wzruszającym wpisie, który znalazł się w sieci.

Kreatywna, wysportowana i nad wiek dojrzała Sophie osiągnęła tak wiele w czasie, gdy tańczyła na Ziemi (dosłownie tańczyła, gdy się poruszała!) […]. Marzyła (a właściwie żądała!), by zostać aktorką, nie wiedząc, że jej matka była aktorką, więc osiągnęła to z łatwością, którą wszyscy podziwialiśmy. Wydawała się najszczęśliwsza na planie filmowym, stając się kimś innym. To było dla niej bezpieczne miejsce, czerpała przyjemność z pracy z obsadą i członkami ekipy, którzy pielęgnowali jej talent i dbali o dobre samopoczucie. - czytamy we wpisie.
Sophie była miłą i ufną dziewczyną. Cechy te często sprawiały, że inni ją wykorzystywali. Pisała i rysowała, a wiele z jej dzieł sztuki przedstawia zarówno jej głębię, jak i ból, którego doświadczyła. Wiele z jej tekstów i rysunków to mapy jej zmagań i traum. Mimo tych map, diagnoz i jej własnych objawień jej najbliżsi, terapeuci, funkcjonariusze organów ścigania i inni, którzy próbowali jej pomóc, są załamani, że nie udało im się uratować jej przed tym losem. Leczyła się sama, aby poradzić sobie ze wszystkimi traumami i wstydem, które trzymała w sobie, co doprowadziło do jej śmierci. Wielokrotnie powtarzała, że "sama sobie z tym poradzi" i była zmuszona odrzucić leczenie, które mogło uratować jej życie. [...] Życie Sophie zostało zakończone zbyt wcześnie. Oby wszyscy lekcję wnioski z jej krótkiego życia na ziemi i postępowali lepiej. Tak, wszyscy musimy chronić nasze dzieci i lepiej postępować. - brzmiała dalsza część oświadczenie.

Rodzina poprosiła, aby osoby, które chcę upamiętnić aktorkę wpłacały datki na fundację RAINN, która pomaga osobom, które doświadczyły przemocy seksualnej.

Źródło: Radio ZET/Filmweb.pl/Variety