Skandal ws. wyczekiwanej premiery kinowej. Ot tak pozbyli się aktorki

2 min. czytania
20.06.2025 15:51
Obserwuj nas na Google

Brad Pitt niedługo znowu będzie królował na ekranach. Jego najnowszy film jest jedną z najbardziej wyczekiwanych premier 2025 roku. Na krótko przez tym, jak produkcja trafi do kin, na jaw wyszło, że reżyser pozbył się jednej z aktorek. Wycięto z nią wszystkie sceny, co spotkało się z oburzeniem wielu wielbicieli serialu "Bridgertonowie", gdzie gwiazda występuje.

Brad Pitt
fot. Warner Bros. - Monolith Pictures/Collection Christophel/East News
  • Który reżyser odpowiada za film "F1" i jaka jest jego fabuła?
  • Dlaczego usunięto sceny z Simone Ashley w filmie "F1"?
  • Kiedy film "F1" zostanie premierowo pokazany w polskich kinach?

"F1" jest jedną z najbardziej wyczekiwanych premier kinowych 2025 roku

"F1" jest jedną z najgłośniejszych premier czerwca, ale śmiało można też powiedzieć, że jednym z najważniejszych filmów 2025 roku. Produkcja jest szeroko promowana w mediach, tematyka dotyka popularnego sportu, a w głównego bohatera wcielił się  Brad Pitt. Ten tytuł z pewnością przyciągnie przed ekrany wielbicieli Formuły 1, ale i osoby, które lubią gdy w filmie się dużo dzieje, a akcja jest dynamiczna.

Quiz: Ci znani aktorzy mają polskie korzenie. Rozpoznasz rodaków?

DFree/Shutterstock
1/8 Ta zdobywczyni Oscara ma przodków wśród polskich Żydów. Jej prapradziadek wyemigrował do USA; jego ojciec był natomiast rabinem w Nowogrodzie i zginął podczas wojny.

Reżyserem "F1" jest Joseph Kosinski. Film opowiada o losach Sonny'ego Hayesa, bohater był niegdyś gwiazdą Formuły 1. Legendarny zawodnik daje się namówić na powrót z emerytury, by pomóc zespołowi z problemami i zostać mentorem młodego mistrza kierownicy. Poniżej można zobaczyć zwiastun filmu:

Oglądaj

Recenzenci, którzy już widzieli film "F1" są nim zachwyceni. Można było przeczytać, że produkcja w bardzo realistyczny sposób ukazuje realia wyścigów Formuły 1. Nikt nie ma wątpliwości, że będzie to hit tego lata. 

 

Skandal ws. wyczekiwanej premiery kinowej. Ot tak pozbyli się aktorki

Jak czytamy na portalu kultura.gazeta.pl, w filmie "F1" miała wystąpić gwiazda serialu "Bridgertonowie" Netflixa - Simone Ashley. W 2024 roku potwierdzono udział aktorki w projekcie. Jak się jednak okazuje - widzowie wcale nie zobaczą jej na ekranie. Z produkcji usunięto wszystkie sceny nakręcone z Simone. 

Simone Ashley nie odniosła się do tych rewelacji. Jednak reżyser filmu "F1", Joseph Kosinski, poczuł się zobowiązany do tego, by dać widzom wyjaśnienia. 

Takie rzeczy zdarzają. Czasem trzeba nagrać więcej, niż tak naprawdę można potem wykorzystać. Przy tym filmie mieliśmy dwie, może nawet trzy historie, które nie znalazły się w ostatecznej wersji "F1" - powiedział Kosinski w rozmowie z "People".

Reżyser zaznaczył też, że jest pod wrażeniem talentu gwiazdy "Bridgertonów". Zdradził, że chciałby się jeszcze kiedyś spotkać z Simone Ashley na planie.

Kiedy film "F1" trafi do kin?

Film "F1" trafi do polskich kin już 27 czerwca 2025 roku. Światowa premiera będzie miała miejsce dwa dni wcześniej. Produkcję będzie można zobaczyć w największych kinach w całej Polsce.

Źródło: Radio ZET/kultura.gazeta.pl/Filmweb.pl