Robi karierę w Polsce i za granicą. Mało kto wie, że jest synem gwiazdy „M jak miłość”
Eryk Lenartowicz to wschodząca gwiazda polskiego i… australijskiego kina. Syn słynnego aktora – Jacka Lenartowicza – nie tylko występuje w popularnych produkcjach, ale i spełnia się po drugiej stronie kamery. Sprawdźcie, w jakich projektach dotychczas brał udział.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czyim synem jest Eryk Lenartowicz?
- W jakich produkcjach mogliśmy oglądać tego artystę?
- Jak rozwija się jego kariera w Australii?
Poszedł w ślady słynnego taty
Eryk Lenartowicz jest owocem związku aktora Jacka Lenartowicza i jego pierwszej żony Jolanty Juszkiewicz. 31-latek wychowywał się w Australii, gdzie jego rodzice zamieszkali w połowie lat 90. Po rozwodzie małżonków, Eryk pozostał pod opieką mamy. Jego tata przeprowadził się wówczas do Polski, gdzie kontynuował karierę aktorską. Widzowie polubili go m.in. za role w serialach: „M jak miłość” (Janek Zawadzki), „Lokatorzy” (Krzysztof), „Samo życie” (Dariusz Zeman), czy „Ranczo” (Christian van der Well).
Quiz: Polsat i jego największe hity. Tylko polscy telemaniacy zgarną tu 100% punktów
Choć Jacka Lenartowicza i jego syna przez lata dzieliły tysiące kilometrów, udało im się utrzymać silną więź. Eryk, zafascynowany karierą znanego taty, również zdecydował się związać swoją przyszłość ze światem filmu. Choć na stałe mieszka w Sydney, kilka lat temu ukończył Gdyńską Szkołę Filmową i od czasu do czasu pracuje na planach polskich produkcji. Nakręcił kilka etiud szkolnych, pracował jako asystent reżysera na planie serialu „Wataha”, a w ostatnich latach spełnia się również jako aktor. Widzowie mogą kojarzyć go m.in. z popularnych produkcji TVP – „Leśniczówka” i „Dom pod Dwoma Orłami”.
Podbije australijskie kino?
Lenartowicz w 2017 roku ukończył także Sydney Australian Film and Television School i jak opowiadał w jednym z wywiadów jego tata – marzy o sukcesach także na tamtejszym rynku. „On jest taki niezatapialny. Ma swoje idee, marzenia i konsekwentnie je realizuje. Teraz przyjechał do Polski, będzie tu do połowy lipca, potem wraca do Sydney i tam jest na takim etapie swojej nowej produkcji, że może na wiosnę uda mu się ruszyć ze zdjęciami. Jeżeliby mu się to udało, to taki chłopak, który najpierw skończył Gdyńską Szkołę Filmową, potem w Sydney Australian Film and Television School, to byłby ogromny sukces. Tam (w Australii) jest jak na takiej eksploracji dżungli. Musi się tam tą maczetą przedzierać i daje sobie z tym radę” - wyznał Jacek Lenartowicz w rozmowie z Telemagazynem.
Tata i syn mieli okazję opowiedzieć o łączącej ich relacji w programie Krzysztofa Ibisza – „Demakijaż”. „Ja zawsze byłem mocno związany z Polską. Chodziłem do polskiej szkoły niedzielnej. Na początku się trochę wstydziłem mówić po polsku, a potem otworzyłem się na to” - wspominał Eryk. „Dzwoniliśmy do siebie, tata mnie odwiedzał. Dostawałem od babci paczki, jakieś bajki. Pamiętam ‘Koziołka Matołka’, ‘Bolka i Lolka’” – opowiadał, wspominając swoje dzieciństwo. Kiedy kilka lat później po raz pierwszy odwiedził tatę w Polsce, nie krył zachwytu. „Miało być na krótko, ale było mi fajnie i zostałem.” – przyznał, zdradzając kulisy swojego życia na dwóch kontynentach.
Źródło: Radio ZET/telemagazyn.pl/Film Polski/polsatcafe.pl