Prawie nikt już nie pamięta tego hitu Barei. Takiej komedii dziś ze świecą szukać

2 min. czytania
11.06.2025 10:46
Obserwuj nas na Google

To nie jest najpopularniejszy film, jaki wyszedł spod ręki mistrza Barei, ale równie zabawny, co inne tytuły od niego. Polacy zapominają o istnieniu “Żony dla Australijczyka”, ale nic nie szkodzi, to sprawa, którą można zmienić. 

Wiesław Gołas, Elżbieta Czyżewska
fot. Kadr z filmu "Żona dla Australijczyka" S. Bareja, 1964

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O czym opowiada mniej znany film Stanisława Barei "Żona dla Australijczyka”.
  • Jak wyglądały kulisy powstawania filmu.
  • Jak film został oceniony przez krytyków i widzów.

Zapomniany film Barei

“Żona dla Australijczyka” to mniej znany film Stanisława Barei. Został nagrany w 1963 roku, a rok później miał swoją premierę. Produkcja nie spotkała się z takim samym uznaniem jak “Miś”, “Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” czy “Nie ma róży bez ognia”. Nie brakuje w niej jednak humoru sytuacyjnego charakterystycznego dla Barei, co dla fanów reżysera na pewno się spodoba. 

Quiz: Quiz. Z którego filmu Barei pochodzi ten cytat? Znawca kina zgarnie 100%

FilmPolski.pl
1/15 "To jest miś na skalę naszych możliwości"

O czym opowiada produkcja? Tytułowy Australijczyk, to Robert, Polak mieszkający w Australii, który marzy o żonie z Polski. Przybywa do ojczyzny, by znaleźć kobietę, z którą spędzi resztę swojego życia. Nie ma zbyt wielkich wymagań, jego wybranka ma być piękna i gospodarna, dlatego jego znajomy stwierdza, że znalezienie takiej pani, zajmie nie więcej niż trzy dni. Sprawy oczywiście zaczynają się komplikować, bo o ile wytypowanie kandydatki nie jest trudne, o tyle ona sama musi zainteresować się Robertem. 

Australijczykowi wpada w oko tancerka “Mazowsza” i niestety ze strony kobiety nie jest to miłość od pierwszego wejrzenia. Nie ma randki, nie ma kolacji przy świecach, jest za to porwanie, które jest wynikiem nieporozumienia. Hance, bo tak ma na imię tancerka, udaje się uciec z chwilowej niewoli, jednak nie oznacza to, że Roberta już nigdy nie spotka. 

 

Kulisy powstawania “Żony dla Australijczyka”

Film nagrywany był w Gdańsku i Konstancin-Jeziornie pod Warszawą. Za scenariusz odpowiadali Roman Niewiarowicz i Hieronim Przybył, z kolei dialogi do filmu napisał znany pisarz, prywatnie mąż Kaliny Jędrusik, czyli Stanisław Dygat. 

W rolę Polaka-Australijczyka wcielił się Wiesław Gołas, a kandydatkę na jego żonę, czyli Hankę zagrała Elżbieta Czyżewska. Oprócz tego na ekranie: Edward Dziewoński, Mieczysław Czechowicz czy Tadeusz Gwiazdowski. 

Produkcja na Filmwebie została stosunkowo ostro oceniona przez polskich krytyków. Średnia ich ocen wynosi zaledwie 5,2, publika była nieco bardziej łaskawa w swoich osądach, bo jej średnia ocen wynosi 6,6. Jeśli jesteś fanem/fanką humoru Barei, to “Żona dla Australijczyka” jest warta odnotowania. 

Źródło: RadioZET/Wikipedia/Film Polski