Polacy znają go z kultowych ról. 11 września w tajemnicy ratował ludzi. "Nie był tam dla poklasku"
Steve Buscemi to słynny aktor, którego Polacy mogą kojarzyć z wielu filmów i seriali, a gwiazdor wyróżnia się na tle innych swoją charakterystyczną urodą. Nie wszyscy wiedzą jednak, że gdy doszło do zamachów na World Trade Center 11 września 2001 roku, aktor zdecydował się ruszyć na pomoc mieszkańcom Nowego Jorku. Przez kilka kolejnych dni pracował jako strażak.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Steve Buscemi aktorem znanym z wielu kultowych produkcji.
- Buscemi w przeszłości pracował jako strażak. 11 września zdecydował się wrócić do pracy.
- Buscemi w tajemnicy pomagał ludziom w "strefie zero". Doświadczył PTSD.
Steve Buscemi kultowym aktorem. Dał się poznać za sprawą roli u Tarantino i słynnego serialu HBO
Steve Buscemi urodził się 13 grudnia 1957 roku w Nowym Jorku. Ma włoskie korzenie, jego przodkowie pochodzili z Sycylii, a dokładniej z miasteczka Menfi. To ceniony aktor filmowy i telewizyjny. W trakcie swojej kariery zdobył dwie nagrody Emmy oraz dwa Złote Globy . Karierę zaczynał od gry w niezależnych produkcjach, a przełomowa była jego rola we "Wściekłych psach" z 1992 roku w reżyserii Quentina Tarantino. W kolejnych latach Buscemi zasłynął przede wszystkim główną rolą w serialu HBO "Zakazane Imperium" (2009 - 2015). Ponadto grał też w takich produkcjach jak:
- "Con Air. Lot skazańców" (Garland Greene)
- "Fargo" (Carl Showalter)
- "Billy Madison" (Danny McGrath)
- "Armageddon" (Rockhound)
- "Big Lebowski" (Donny).
Jak dobrze znasz aktorów, którzy nigdy nie zdobyli Oscara? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.
Quiz: Ci aktorzy nigdy nie zdobyli Oscara. Znasz te nazwiska?
Steve Buscemi ruszył z pomocą po ataku na WTC 11 września
Zanim Steve Buscemi rozpoczął karierę aktorską, pracował w zupełnie innym zawodzie. W 1977 roku zdał egzamin na strażaka i dołączył do 55. Jednostki nowojorskiej straży pożarnej i pracował tam przez 4 lata. Do zawodu wrócił w momencie wielkiego dramatu dla Nowego Jorku, czyli po 11 września 2001 roku. Buscemi przyznawał po latach w WTF Podcast, że atak, podobnie jak wielu ludzi, mocno nim wstrząsnął.
"Byłem przygnębiony, niespokojny, nie mogłem się na niczym skupić"
Buscemi nie mógł usiedzieć w miejscu. Wykorzystał swoje doświadczenie i najpierw zadzwonił do dawnej jednostki, aby zaoferować pomoc. Gdy nikt nie odbierał, przyjechał na miejsce i zgłosił się na ochotnika do pomocy. Początkowo strażacy mieli patrzyć na niego podejrzliwie, ale gdy zaczął pracować, wszystko potoczyło się normalnie. Buscemi pracował ze strażakami i szukał poszkodowanych przez kilka kolejnych dni. Nie chciał, aby robiono mu zdjęcia, nie udzielał też wywiadów. "Nie robił tego dla poklasku" - wspomniano po latach. Sam aktor był natomiast "adwokatem" strażaków i gdy tylko mógł, zachwalał ich pracę w Nowym Jorku.
"Strażacy są wspaniali. Pomagają innym, pomagają sobie nawzajem. Ale nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, że sami potrzebują pomocy"
Buscemi po latach o pracy w "strefie zero". "Myślałem, że mogę z tym żyć"
Buscemi zakończył ponowną pracę strażaka bez uszczerbku na zdrowiu fizyczny, jednak ucierpiała jego psychika. Aktor nabawił się zespołu stresu pourazowego (PTSD) i nie potrafił po tamtym czasie wrócić do codzienności. "Byłem tam przez zaledwie 5 dni, ale kiedy przestałem znowu tam pracować i próbowałem żyć na nowo, było to naprawdę, naprawdę trudne" - wspominał.
"Są chwilę, gdy wspominam 11 września i natychmiast tam wracam. Zaczynam się dusić i zdaję sobie sprawę, że to wciąż duża część mnie"
Polskie filmy nominowane do Oscara. Te arcydzieła każdy w Polsce musi obejrzeć
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Independent/Filmweb/Onet Kultura