Polacy zapomnieli o tym ikonicznym dziele. Prawie nikt nie wie, że to adaptacja

2 min. czytania
29.10.2025 14:05
Obserwuj nas na Google

To jeden z filmowych klasyków, które może nie są wymieniane jako pierwsze na listach filmów, które warto obejrzeć przynajmniej raz w życiu, ale często znajdują na nich swoje miejsce. To też tzw. “stary, dobry film”, pewniak, który nawet jeśli nie zachwyci, to na pewno nie zawiedzie. Dziś może niewielu Polaków o nim pamięta, bo z tego okresu mamy masę swoich udanych produkcji, dlatego warto o tym dziele przypomnieć. Jeśli macie chwilę, to nie pozostaje nic, jak zapewnić sobie seans. 

reż. Michelangelo Antonioni, 1966 r.
fot. Kadr z filmu "Powiększenie"

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co obejrzeć z klasyki kina? 
  • Dlaczego ten film z lat 60. jest tak dobry? 
  • Na podstawie jakiej książki powstał? 

Klasyka kina - co obejrzeć? 

Jeśli szukasz dobrego, starego filmu, który warto obejrzeć, to jesteś w odpowiednim miejscu. Dziś propozycja z lat 60., ale nie z Polski, bo mowa o produkcji brytyjsko-włosko-amerykańskiej, czyli o “Powiększeniu” (oryg. “Blowup”) w reżyserii Michelangelo Antonioniego. Film premierę miał w 1966 roku i choć rok później został doceniony Złotą Palmą w Cannes, w USA nie został przyjęty szczególnie ciepło. Lata 60. w Stanach były naznaczone w kinie Kodeksem Haysa. Był on spisem restrykcyjnych zasad, których celem było cenzurowanie filmów. Wszystko to po to, by nie gorszyły widzów. Obostrzeń była masa, nie było mowy o pokazywaniu na ekranie scen, pocałunków, czy nawet łazienki. O tym jednak przeczytacie więcej tutaj: Hitchcock jako pierwszy pokazał to w kinie. Zabraniał tego surowy kodeks.

“Powiększenie” zostało uznane za produkcję niegodziwą i zostało potępione przez Narodową Legię Przyzwoitości. W Polsce film pojawił się w 1968 roku. 

 

O czym jest “Powiększenie”? 

Co ciekawe, film powstał na podstawie książki, która po latach w obliczu sukcesu produkcji została nieco zapomniana. Mowa o “Babim lecie” Julia Cortázara, jednego z najwybitniejszych pisarzy reprezentujących literaturę latynoamerykańską. 

Historia opowiada o fotografie Thomasie (w tej roli David Hemmings), który przypadkowo jest świadkiem zbrodni. Mężczyzna nie jest tego świadomy do momentu, w którym nie przybliży jednego ze swoich kadrów, i nie zauważy, że udokumentował na nim zwłoki. Zanim jednak podejmie decyzję, co z tą informacją zrobić, jego studio zostaje splądrowane. 

Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Filmweb