Polacy w PRL przecierali oczy ze zdumienia. To był pierwszy taki film w historii
W 1954 roku Polacy byli świadkami kinowej rewolucji. Na ekranach kin zobaczyli coś, czego jeszcze wcześniej nie było, a niektórym trudno było sobie nawet wyobrazić taką możliwość. To była chyba pierwsza filmowa rewolucja PRL. I dziś warto zobaczyć ten film. Śpiewa w nim nastoletnia Irena Santor.
- W 1954 roku premierę miał film “Przygoda na Mariensztacie”.
- Choć fabuła produkcji była zgodna z socjalistycznym duchem, co nie wszystkim mogło się podobać, to film przyciągał do kin masy zaciekawionych Polaków.
- W produkcji “Przygoda na Mariensztacie” występuje młoda Irena Santor, ale to nie ona była tym zjawiskiem.
“Przygoda na Mariensztacie” - rewolucja w PRL
“Przygoda na Mariensztacie” z 1953 r. w reżyserii Leonarda Buczkowskiego, to komedia muzyczna ze scenariuszem Ludwika Starskiego (to przedwojenny mistrz tego gatunku). Film był mocno dostosowany do socjalistycznego ducha panującego, co oznacza, że bohaterami są przodownicy pracy, a widz jest świadkiem odzyskiwania przez lub pracujący kojarzącej się z burżuazją dzielnicy.
Film miał premierę w 1954 roku, czyli w drugim roku istnienia PRL. Komunistyczna atmosfera jednych motywowała i dawała nadzieję na lepsze jutro, innych irytowała i budziła niepokój. Ale nawet ta druga grupa mogła skusić się na zobaczenie “Przygody na Mariensztacie”. Dlaczego? Bo nikt wcześniej takiego filmu w Polsce nie zrobił.
Quiz: Quiz z filmu polskiego. Połącz reżysera z tytułem filmu
“Przygoda na Mariensztacie” - pierwszy polski kolorowy film
Film Leonarda Buczkowskiego nie jest sztuką najwyższych lotów. Średnia ocen polskich krytyków na portalu Filmweb wynosi zaledwie 5,1/10. Fabuła “Przygody na Mariensztacie” była propagandowa, co w PRL nie było niczym wyjątkowym. Wyjątkowy był z kolei kolorowy obraz, bo to pierwszy polski długometrażowy fabularny film kolorowy.
Nie oznacza to jednak, że wcześniej filmów kolorowych nie tworzono. Jednym z pierwszych polskich filmów nagranych na kolorowej taśmie był film “Wesele księżackie w Złakowie Borowym” przedstawiający łowickie wesele. Materiał nagrany w 1937 roku miał zaledwie 10 minut. Zachował się również film “The land of my mother” z 1938 roku. Produkcja nie dość, że była kolorowa, trwała 37 minut, to jeszcze miała dźwięk. Film opowiada o Polsce i został stworzony przez córkę Marii Skłodowskiej-Curie, Evę Curie.
W dodaniu koloru filmom Polska miała duży udział. W 1899 roku polski wynalazca, Jan Szczepanik, opracował technologię wytwarzania barwnych filmów małoobrazkowych. To jednak historia na inny artykuł.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia