Polacy pokochali go za rolę w hicie TVP. Zanim wyjechał do USA, był gwiazdą kina

3 min. czytania
05.02.2026 14:24
Obserwuj nas na Google

Piotr Garlicki, aktor znany dziś głównie z roli doktora Stefana Trettera w serialu "Na dobre i na złe", swoją karierę zaczynał jeszcze w latach 70. Artysta wystąpił w kilku hitach PRL, zyskując uznanie widzów i krytyków, po czym... wyjechał z kraju i na 15 lat osiadł w Stanach Zjednoczonych. "Popularność zostawiłem na granicy." - mówił w jednym z wywiadów. Dlaczego mimo zawodowych sukcesów zdecydował się wyemigrować z Polski? 

Piotr Garlicki
fot. Materiały prasowe, IMDb

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto przekonał Piotra Garlickiego do wyboru artystycznej ścieżki.
  • Które filmy i seriale przyniosły artyście sławę.
  • Dlaczego Garlicki zdecydował się na emigrację w latach 80. 

Początki kariery

Choć urodził się w rodzinie silnie związanej z medycyną (dziadek był chirurgiem, babcia ginekolożką), sam miał zupełnie inne zainteresowania. Piotr Garlicki pod koniec lat 60. z powodzeniem zdał egzaminy na Wydział Aktorski warszawskiej PWST i rozpoczął karierę artystyczną. Na wybór tej ścieżki, jak wspominał, decydujący wpływ miało spotkanie z aktorskimi legendami. "Nie wiedziałem, co ze sobą dalej robić. Wtedy ze strony Jacka Woszczerowicza i Haliny Kossobudzkiej padła propozycja, żebym zdawał do szkoły teatralnej. Posłuchałem i tak to się zaczęło" - wyjawił w jednym z wywiadów.

Decyzja, jaką podjął, okazała się być słuszna, bo wkrótce po odebraniu dyplomu doskonale odnalazł się zarówno na deskach teatralnych, jak i w świecie filmu. W latach 1972-1982 był aktorem stołecznego Teatru na Woli. Na ekranach po raz pierwszy pojawił się zaś rok przed swoim teatralnym debiutem, w roli Piotra w filmie Krzysztofa Zanussiego "Za ścianą". Ze słynnym reżyserem współpracował później jeszcze kilkukrotnie. Miliony widzów do dziś kojarzą go m.in. jako magistra Jarosława Kruszewskiego, jednego z głównych bohaterów kultowych "Barw ochronnych". Aktor stworzył w produkcji duet ze Zbigniewem Zapasiewiczem (docent Jakub Szelestowski). Kreacje obu artystów zapisały się na kartach historii polskiego kina.

Jak dobrze znasz polskie filmy? Sprawdź swoją wiedzę! Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?

Screen Filmpolski.pl
1/15 "Miś"

W latach 80. wyemigrował z Polski

Garlickiego można było oglądać także m.in. w "Smudze cienia" Andrzeja Wajdy, "Tajemnicy Enigmy" Romana Wionczka, "Królowej Bonie" Janusza Majewskiego, "Najdłuższej wojnie nowoczesnej Europy" Jerzego Szwiertni i "Thais" Ryszarda Bera. Kiedy w połowie lat 80. artysta pojawił się w serialu "Przyłbice i kaptury", nikt zapewne nie przypuszczał, że zniknie z ekranów aż na... 15 lat. Aktor, mimo ogromnych sukcesów, zdecydował się wówczas wyjechać z kraju i spróbować nowego życia za oceanem. "Moja decyzja była w części pochodną stanu wojennego. Bojkotowałem media publiczne, więc finansowo powodziło mi się bardzo kiepsko. Z 100 dolarami w kieszeni i z dziewczyną wyruszyłem do USA. Ta przygoda trwała prawie 15 lat." - opowiadał. W Stanach skupił się na zarabianiu pieniędzy, nie myśląc o utraconej karierze. "Zaczynałem od zera i dzięki mojej ciężkiej pracy dorobiłem się domu, dwóch samochodów, mogliśmy wyjeżdżać na wakacje. W Polsce w latach 80. to byłoby niemożliwe." - mówił. Wiadomo że pracował jako kierowca ciężarówki, w firmie zajmującej się sprzedażą owoców morza, a także w sortowni swetrów.

 

Znów błyszczy na ekranach

Do Polski powrócił na stałe pod koniec lat 90. Mimo długiej przerwy, zdołał przypomnieć o sobie filmowcom. Miliony widzów do dziś kojarzą go dzięki roli doktora Stefana Trettera, lubianego lekarza z medycznego hitu "Na dobre i na złe". Artysta wciela się w tę postać od 2000 roku. W międzyczasie zagrał też m.in. w "Quo Vadis", "Tajemnicy twierdzy szyfrów" oraz "Ojcu Mateuszu".

Pawel Wodzynski/East News
Fot.

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/kultura.onet.pl