Po sukcesie serialu PRL wyjechała z Polski. Dopiero Niemcy dali jej zarobić
Polacy doskonale znają jej twarz. Grażyna Dyląg była gwiazdą PRL-u, przed którą rozpościerała się świetlana przyszłość. Wszystko zmieniło się, gdy aktorka porzuciła Polskę. Co było powodem niespodziewanej decyzji gwiazdy "07 zgłoś się"?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka rola zapewniła Grażynie Dyląg największą rozpoznawalność w Polsce?
- Dlaczego polska aktorka zdecydowała się na emigrację?
- Czym Grażyna Dyląg zajmowała się poza granicami Polski?
Grażyna Dyląg zachwyciła Polaków
Czasem popularność i rozpoznawalność to za mało, żeby utrzymać artystów w ojczyźnie. Wiedzą o tym fani Grażyny Dyląg, znanej także jako Grażyna Dylong. Aktorka urodziła się 17 stycznia 1954 roku w Bytomiu. W 1978 roku artystka ukończyła studia na Wydziale Lalkarskim we Wrocławiu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Aktorka występowała na deskach Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach oraz Teatru Narodowego w Warszawie. Większość Polaków kojarzy Grażynę Dyląg z roli w kultowym serialu.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o cytaty z serialu "07 zgłoś się". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Nie dokończysz cytatów z serialu "07 zgłoś się", nawet jeśli pamiętasz PRL
Grażyna Dyląg debiutowała w filmie "Umarli rzucają cień" w reżyserii Juliana Dziedziny, w którym wcieliła się w postać Marii. Gwiazda współpracowała także z Agnieszką Holland, u której zagrała w filmie "Gorączka", portretując Cecylię. Największą popularność przyniosła aktorce rola Klementyny Nawrockiej w serialu kryminalnym "07 zgłoś się". W wolnym czasie Dyląg spełniała się także w roli modelki. Aktorka często brała udział w sesjach zdjęciowych, które stanowiły dodatkowe źródło dochodu. Choć fani wróżyli jej ogromną karierę, krótko po występie w uwielbianym serialu, artystka zdecydowała się na emigrację.
Grażyna Dyląg zrobiła ogromną karierę poza granicami Polski
W 1981 roku Grażyna Dyląg wyjechała do Republiki Federalnej Niemiec. Po latach od przeprowadzki aktorka przyznała, że powodem jej decyzji były finanse. Początkowo przeprowadziła się do Niemiec, żeby sobie dorobić. Być może gwiazda wróciłaby do Polski, gdyby nie wprowadzony w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku stan wojenny. Wówczas Dyląg zdecydowała się zostać za granicą, gdzie sytuacja nie była tak napięta. W tym czasie aktorka rozwijała karierę w świecie modelingu.
W rozmowie z "Przeglądem" aktorka wspominała: - Pracowałam w Berlinie m.in. dla Yvesa Saint Laurenta. Za jedną reklamę zarobiłam tyle, ile w Polsce przez pół roku.
W 1982 roku rozpoczęła pracę na prywatnej uczelni filmowo-telewizyjnej w Berlinie Zachodnim. W tym okresie w niemieckiej telewizji można było oglądać reklamy z jej udziałem. Choć obawiała się, że wywoła to dziwne pytania, nic takiego nie miało miejsca. – Kiedy mnie zastał stan wojenny, cieszyłam się, że nie muszę sprzątać, wystarczyły dwa pokazy w miesiącu i nie musiałam pracować. Na szczęście raz czy dwa ktoś tylko mi powiedział: "Słuchaj, ty masz sobowtóra!" – wspominała po latach.
Grażyna Dyląg weszła na ścieżkę akademicką
Grażyna Dyląg od lat prowadzi zajęcia na uczelniach wyższych. Spotkania z nią szybko zyskały sympatię studentów, dlatego zaczęła prowadzić je również prywatnie. – Młodzi ludzie pchali się drzwiami i oknami. A ja odkryłam swoje prawdziwe powołanie – mówiła w rozmowie z "Życiem na gorąco". W Niemczech poznała też Marka Włodarczyka, gwiazdora "Kryminalnych". Para wkrótce została rodzicami, jednak ich relacja się rozpadła. Ich syn Patryk, obecnie mieszkający w Wiedniu, nie wybrał jednak aktorskiej ścieżki.
Od 1995 roku Grażyna Dyląg związana jest z wiedeńskim Uniwersytetem Muzyki i Sztuk Scenicznych. Do Max Reinhardt Seminar trafiają wyłącznie starannie wybrani kandydaci, bo – jak sama podkreśla – "talentu nie można się nauczyć". Aktorka wyszła ponownie za mąż, a jej pasją są podróże, także do Polski, gdzie wciąż mieszkają jej rodzice. – Ten Wiedeń mnie inspiruje cały czas, bo w Wiedniu wszystko jest! Tu się najlepiej żyje – przyznaje.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Kultura Gazeta