Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego plany zdjęciowe Stanley’a Kubricka były trudne.
- Jaki jego film wpisano do Guinness World Records.
- W którym filmie reżyser “oszukał” widza.
Niecodzienne plany zdjęciowe Stanley’a Kubricka
Ciekawostki filmowe z końcówki lat 90. i początku lat 00. dziś wydają się szczególnie zaskakujące. Przyzwyczailiśmy się do tego, że w filmie wszystko jest możliwe dzięki zaawansowanym technologiom. Praktycznie zapomnieliśmy o tym, jak bardzo twórcy musieli “nagimnastykować się”, by osiągnąć dziś z pozoru prosty efekt.
Szybki test z amerykańskich klasyków kina. Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.
Quiz: Quiz. Szybki test z amerykańskich filmów. Te klasyki mogliście widzieć na kasetach
To, co jednak łączy wczoraj i dziś, to oczywiście budżet. To od niego w dużej mierze zależy to, na co będą mogli pozwolić sobie twórcy i ile w produkcji będzie kombinacji. Wyobraźcie sobie jednak, że macie budżet z kategorii tych większych i możecie sobie pozwolić na podróż z Wielkiej Brytanii do USA, by nagrać tam kilka scen, ale decydujecie się na nagranie nowojorskich ulic na Wyspach i nie, nie chodzi o oszczędność.
Tym przydługim wprowadzeniem rozpoczynam historię o kultowym planie filmowym, jakim był plan “Oczu szeroko zamkniętych” w reżyserii Stanley’a Kubricka. Kultowym, bo reżyser był znany ze swojej perfekcyjności, co mocno dawało się we znaki aktorom i całej ekipie pracującej nad filmem. Guinness World Records uznał film “Oczy szeroko zamknięte” za najdłuższe nieprzerwane zdjęcia filmowe, które trwały ponad 15 miesięcy w tym 46 tygodni nieprzerwanych zdjęć.
Scena, w której Cruise przechodzi przez drzwi, miała być powtarzana 95 razy. Aktor podczas kręcenia filmu miał w wyniku stresu i przemęczenia nabawić się wrzodów, o czym nie powiedział reżyserowi. Kubrick miał wręcz specjalnie męczyć aktorów, by ich reakcje były bardziej autentyczne.
Zmęczenie, stres, perfekcjonizm reżysera to wszystko kumulujący, a jakby tego było mało - jego dziwactwa. Nie jest tajemnicą, że Stanley Kubrick nienawidził latać samolotami, więc miejsca inne niż te, w których organizowany był plan, były rekonstruowane.
Stanley Kubrick “oszukał” widzów
I tak na przykład Kubrick “zrobił” Nowy Jork, zamiast do niego pojechać, by nagrać sceny, w których Tom Cruise przemierza ulice tego miasta. W “Oczach szeroko zamkniętych” aktor wcale nie przechadza się po Nowym Jorku, a po hali filmowej w Wielkiej Brytanii. Za nim znajduje się green screen, na który nałożono obraz Nowego Jorku.
Nie oznacza to jednak, że podróż do amerykańskiego miasta, które nigdy nie śpi, się nie odbyła. Kubrick wysłał swoich pracowników na Manhattan, aby zmierzyli szerokość ulic i zanotowali lokalizacje automatów z gazetami. Nakręcono też oczywiście ulice, które wyświetlały się za Tomem Cruisem. Czy łatwiej byłoby pojechać do Nowego Jorku lub wysłać tam po prostu ekipę, by zrobiła to ujęcie? Pewnie tak, ale nie dla Kubricka.
Źródło: RadioZET/Wikipedia