Oscarowa komedia o zbrodniarzach. Wielu Polaków nie da rady dziś tego obejrzeć
"Jojo Rabbit” to kontrowersyjna komedia osadzona w czasach nazistowskich, która balansuje między absurdem a groteską. Film Taiki Waititiego pokazuje dziecięcą niewinność zderzoną z brutalną ideologią, wykorzystując humor jako narzędzie krytyki totalitaryzmu. Choć nagrodzony Oscarem, dla wielu polskich widzów może okazać się zbyt bolesny w odbiorze. Od dziś produkcję będzie można zobaczyć na platformie Max.
- "Jojo Rabbit" pokazuje nazistowskie Niemcy oczami dziecka, łącząc humor i trudną historię.
- Wywołał mieszane uczucia wśród recenzentów, jednak zdobył liczne nagrody, w tym Oscara.
- Od dziś będzie można go zobaczyć na platformie Max.
Oscarowy film o zbrodniarzach od dziś na Max
"Jojo Rabbit” to film, który od momentu premiery w 2019 roku wywoływał skrajne emocje - od zachwytu po głębokie oburzenie. Taika Waititi, nowozelandzki reżyser o żydowskich korzeniach, stworzył komedię osadzoną w realiach III Rzeszy, gdzie Hitler jest wyimaginowanym przyjacielem dziesięcioletniego chłopca. Ten pomysł już na starcie wydał się dla wielu widzów trudny do zaakceptowania. Czy da się opowiadać o nazizmie z humorem, nie przekraczając granicy dobrego smaku?
Quiz: Quiz PRL. Te kultowe seriale oglądała cała Polska. Pamiętasz wszystkie 15/15?
Głównym bohaterem filmu jest Jojo, chłopiec wychowany w nazistowskiej ideologii, oddany fanatyk Hitlerjugend, który rozmawia z własną wersją Hitlera (graną przez samego Waititiego). Jego świat zostaje wywrócony do góry nogami, gdy odkrywa, że jego matka (Scarlett Johansson) ukrywa w domu młodą Żydówkę. Jest to film fabularny, który łączy komedię z dramatem wojennym. Ma formę czarnej komedii, czyli opowieści, która mówi o trudnych tematach w lekki, często żartobliwy sposób.
Produkcja wzbudziła mieszane uczucia
"Jojo Rabbit” zdobył Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany i był nominowany w sześciu innych kategoriach, w tym za najlepszy film. Krytycy docenili odwagę reżysera, balansowanie na granicy żartu i tragedii oraz unikalne podejście do tematu. Dla wielu jednak, szczególnie w krajach, które najbardziej ucierpiały podczas II wojny światowej, obraz może być trudny do przyjęcia. W Polsce film wzbudził mieszane uczucia. Choć większość osób podkreślała, że jest świetnie zrealizowany, jednak dla wielu widzów opowiadanie o nazistach w sposób humorystyczny wydaje się przekroczeniem granicy.
Film niesie też uniwersalne przesłanie: o sile propagandy, o dziecięcej niewinności i o tym, jak człowiek może wyrwać się z zaprogramowanej ideologii. "Jojo Rabbit” to opowieść o dojrzewaniu, odwadze i zmianie. "Time" stwierdził, że film dokładnie przedstawia reżim nazistowski widziany z perspektywy dziecka. Wiele dzieci wspominało to doświadczenie jako zabawne i patrzyło na reżim z niewinnej perspektywy. Już dziś zadebiutuje na platformie Max. To dobra okazja, by przypomnieć sobie to dzieło i samemu się przekonać, czy ta produkcja przekracza granicę smaku, czy pozostaje w przyzwoitych ramach fabularnych.
Źródło: Radio ZET