`

Odmówił Barei i do końca życia żałował. "Uznałem, że nie będę miał nic do grania"

3 min. czytania
02.10.2026 08:27
Obserwuj nas na Google

Krzysztof Kowalewski był jednym z ulubionych aktorów Polaków. Szczególną sympatią darzył go także reżyser Stanisław Bareja. Mistrz komedii powierzył artyście role w takich hitach, jak „Nie ma róży bez ognia”, „Brunet wieczorową porą”, „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”, czy „Miś”. Mało kto wie, że ulubieniec widzów miał szansę zagrać także w kultowym serialu „Alternatywy 4”, jednak zrezygnował z występu. Później wspominał, że przez lata dręczyły go ogromne wyrzuty sumienia...

Mężczyzna w białej koszuli i brązowym krawacie, patrzy w kierunku kamery. Tło z zasłonami.
fot. Materiały prasowe, Film Polski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Którzy aktorzy byli ulubieńcami Stanisława Barei?
  • W kogo w serialu "Alternatywy 4" miał się wcielić Krzysztof Kowalewski?
  • Dlaczego artysta zrezygnował z występu?
Nie przegap

Występ w produkcjach Stanisława Barei był w czasach  PRL gwarantem sukcesu. Polacy oglądali  filmy i seriale tego wybitnego artysty na potęgę i z niecierpliwością wyczekiwali kolejnych nowości. Nic więc dziwnego, że wystarczyło zagrać epizod, by móc cieszyć się popularnością, o jakiej inni aktorzy przez lata mogli tylko pomarzyć. Reżyser miał jednak swoich ulubieńców, których obsadzał niemal w każdej produkcji. Do tego grona należą m.in. Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Stanisław Tym, czy Krzysztof Kowalewski. Ten ostatni zagrał w aż czterech filmach i jednym  serialu mistrza komedii, a sam Bareja nie krył, że uważa aktora za wybitnego artystę. Dlatego, kiedy kompletował obsadę do swojego wielkiego hitu – serialu „Alternatywy 4” – od razu zaproponował rolę Kowalewskiemu.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskie komedie. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Quiz z komedii PRL. Mamy tylko 9 pytań, ale mało kto zdobędzie komplet

Materiały prasowe, Film Polski
1/9 Maria to drugie imię głównego bohatera filmu "Poszukiwany, poszukiwana". Jak brzmi pierwsze?

Nie chciał grać w serialu Barei. Zasugerował się opinią... Tyma

Krzysztof Kowalewski zdradził na łamach książki „Taka zabawna historia”, że to on miał szansę wcielać się w… gospodarza domu przy ulicy Alternatywy 4. Propozycję jednak z miejsca odrzucił. „Dostałem propozycję zagrania Anioła w serialu ‘Alternatywy 4’. Do dziś mam wyrzuty sumienia, że odmówiłem, ale jak przeczytałem scenariusz, to uznałem, że to postać... cieniutka, że nie będę miał nic do zagrania” – wspominał.

Artysta dodał również, że na jego decyzję wpłynęła opinia Stanisława Tyma, który nie wróżył produkcji sukcesu. „Byłem wtedy bardzo zafascynowany Staśkiem Tymem i jego opinie były dla mnie ważne, a on dosyć lekceważąco mówił o tym scenariuszu” – wyznał.

W Stanisława Anioła ostatecznie wcielił się Roman Wilhelmi, który zdaniem wielu widzów i krytyków, stworzył w serialu jedną ze swoich najlepszych kreacji. Co ciekawe, nieco inaczej ten występ ocenił niedoszły odtwórca roli dozorcy. „Kreację to on stworzył w ‘Zaklętych rewirach’ czy w ‘Karierze Nikodema Dyzmy’! A w ‘Alternatywach’ zagrał, tyle, ile scenariusz pozwolił” – twierdził Kowalewski.

Zobacz także

Fabuła i obsada serialu "Alternatywy 4"

Serial Stanisława Barei opowiada o przygodach kilku rodzin pochodzących z różnych grup społecznych, które dostały przydział na mieszkanie w nowo wybudowanym bloku na warszawskim Ursynowie. Produkcja pokazuje kilka miesięcy z ich życia, jednocześnie drwiąc ze sposobu funkcjonowania ówczesnych spółdzielni mieszkaniowych, a także ukazując absurdy życia codziennego, w tym metody radzenia sobie z kolejkami, małym metrażem bądź brakiem ogrzewania.

W produkcji, poza znakomitym Romanem Wilhelmim, wystąpiła plejada gwiazd polskiego kina – m.in. Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, Zofia Czerwińska, Bożena Dykiel, Ewa Ziętek, Witold Pyrkosz, Stanisława Celińska, Jerzy Bończak i Janusz Gajos. Serial debiutował na ekranach w 1983 roku.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Świat Seriali