Nikt nie wie, gdzie leży ciało legendy PRL. Jego życie zniszczyła jedna wypowiedź
Janusz Kłosiński był jednym z najpopularniejszych aktorów PRL-u. Zagrał w wielu popularnych produkcjach, m.in. w "Czterej pancerni i pies". Jego dobrze zapowiadającą się karierę, przekreśliła jedna wypowiedź. Do dziś nikt nie wie, gdzie spoczywa jego ciało.
- Janusz Kłosiński był jednym z najpopularniejszych aktorów PRL-u. Znany m.in. z produkcji "Czterej pancerni i pies" i "Janosik".
- Jego całą karierę przekreśliła jedna wypowiedź.
- Później usunął się w cień. Do dziś nie wiadomo, gdzie spoczywa jego ciało.
To poparcie dla władzy przekreśliło całą jego karierę
Janusz Kłosiński był legendą PRL-u. Zagrał w wielu popularnych produkcjach. Do dziś pamiętany głównie jako Czernousow w "Czterej pancerni i pies" oraz zbójnik Kuśmider w "Janosiku". Swoją karierę rozwijał przez kilkadziesiąt lat. Był związany politycznie. Kłosiński nie ukrywał, że zawsze sympatyzował z władzą Polski Ludowej. Mówiło się, że to ulubiony aktor Gierka. Nikomu to wówczas nie przeszkadzało. Wszystko zmieniło się przez jedno wydarzenie.
Quiz: Pamiętacie telewizję z PRL-u? To kiedyś oglądała cała Polska [Quiz]
Sytuacja zmieniła się zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego. Wielu aktorów sprzeciwiało się nowej rzeczywistości oraz władzy. Jednak Kosiński, na prośbę wiceministra kultury, wystąpił w telewizji i powiedział, że "dosyć już strajków i rozkładu państwa uznanego przez wszystkie kraje świata". Dodatkowo dodał, że wprowadzenie stanu wojennego to "położeniu kresu nieuzasadnionej rozróbie". Te zdania przekreśliły jego dotychczasową karierę.
W tym samym miesiącu, kiedy pojawił się na deskach Teatru Narodowego, został niemile przyjęty przez widownię. Za każdym razem, gdy Kłosiński próbował wypowiedzieć swoje słowa, ludzie reagowali brawami, tak, żeby go zagłuszyć. Wtedy już wiedział, że spotka go to przy każdej próbie wystąpienia na scenie. Zrozumiał, że jego kariera dobiegła końca. Jego znajomi się od niego odwrócili, a na ulicy słychać było wyzwiska: "zdrajca". Ostatecznie zrezygnował z aktorstwa.
Do dziś nikt nie wie, gdzie spoczywa jego ciało
Po nieszczęśliwej wypowiedzi, po raz ostatni pojawił się na ekranie w 2007 r., w filmie Tomasza Wiszniewskiego "Wszystko będzie dobrze". Otwarcie opowiadał o swojej ostatniej woli.
Chciałbym, aby moje ciało było przekazane jakiejś medycznej instytucji, a mnie pochowali tam, gdzie chowają bezimiennych włóczęgów. Całe życie byłem związany z postacią Chrystusa, który był łazęgą, której na salony nie wpuszczano - przyznał otwarcie.
Janusz Kłosiński zmarł 8 listopada 2017 r., tydzień przed 97. urodzinami. Spełniono jego ostatnią wolę i do dziś nie wiadomo, gdzie spoczywa jego ciało.
Janusz Kłosiński: droga na szczyt
Janusz Kłosiński urodził się w 1920 roku w Łodzi. Początkowo chciał zostać lekarzem, jednak studia na Uniwersytecie Warszawskim przerwała II wojna światowa. Podczas wojny przemierzał okupowaną Polskę na rowerze, a w trakcie podróży zachorował na dyzenterię. Spotkanie z radzieckim żołnierzem, który go przepuścił, zawdzięczał tomowi Mickiewicza w plecaku. Rosjanin utożsamiał polskiego poetę z przyjacielem Puszkina i pozwolił mu kontynuować drogę. W trakcie wojny Kłosiński pracował fizycznie i opiekował się swoją siostrą, młodą wdową z małym dzieckiem. W tym czasie zakochał się. W 1943 roku poślubił Wiesławę Hańską. Ich córka, Grażyna, przyszła na świat w dniu wyzwolenia Radomia, gdzie mieszkali.
Janusz Kłosiński porzucił marzenia o chirurgii, ale postanowił spróbować czegoś innego. Podszedł do egzaminu na PWST, a jego odegrana rola zrobiła ogromne wrażenie na komisji, że zdecydowali się go przyjąć. Jak sam mówi, aktorem został z przypadku.
W tramwaju przeczytałem, że prowadzone są dodatkowe egzaminy do szkoły aktorskiej. Pomyślałem, że pójdę, spróbuję. Nauczyłem się wierszy Staffa. Do dziś nie wiem, czy bym zdał, gdyby nie Jacek Woszczerowicz. Kazał mi zagrać wariata, który nagle ma atak szału. Myślę, że dzięki temu zostałem przyjęty. Szkołę skończyłem w 1948 r. - wspominał Kłosiński.
Jego kariera rozwijała się przez kilkadziesiąt lat. Zagrał w wielu kultowych produkcjach, m.in. "Czterej pancerni i pies", "Janosik", "Jak rozpętałem drugą wojnę światową", "Czterdziestolatek". Te role sprawiły, że można było go nazwać legendą PRL.
Źródło: Radio ZET/Onet