Nie żyje Roger Allers. Współreżyser "Króla Lwa" miał 76 lat
Smutna wiadomość dla fanów produkcji spod szyldu Walta Disneya. W wieku 76 lat odszedł Roger Allers, wybitny reżyser, scenarzysta oraz animator. To dzięki niemu kolejne pokolenia widzów mogły oglądać "Króla Lwa". Informację o śmierci artysty przekazał rzecznik Disney Animation.
Odszedł Roger Allers, współreżyser "Króla Lwa"
Fani hollywoodzkich filmów animowanych spod szyldu Walta Disneya pogrążyli się w żałobie. W sobotę 17 stycznia w wieku 76 lat odszedł Roger Allers, wybitny reżyser animacji, nominowany do Oscara i nagrody Tony, szeroko znany jako współtwórca legendarnego "Króla Lwa” z 1994 roku. Jak przekazał rzecznik Disney Animation w rozmowie z "The Hollywood Reporter", Allers zmarł nagle w swoim domu w Santa Monica po krótkiej chorobie.
Roger Allers urodził się 29 czerwca 1949 roku w Rye w stanie Nowy Jork. Zainteresowanie animacją pojawiło się u niego bardzo wcześnie - fascynację tą formą sztuki rozbudził w nim seans "Piotrusia Pana”, który zobaczył jako pięciolatek. Po ukończeniu Arizona State University rozpoczął zawodową drogę w branży, pracując między innymi przy programach telewizyjnych, w tym "Ulicy Sezamkowej”. W kolejnych latach współtworzył storyboardy do kultowego "Trona”, a następnie rozwijał karierę w studiu Disneya.
Roger Allers współtworzył największe hollywoodzkie hity animowane
Na przestrzeni lat Allers miał swój udział w powstaniu najważniejszych animowanych klasyków wytwórni - pracował przy "Oliverze i spółce”, "Małej Syrence”, "Księciu i żebraku”, „Bernardzie i Biance w krainie kangurów”, a przy "Pięknej i Bestii” pełnił funkcję szefa działu narracji. Odpowiadał również za storyboardy do „Aladyna”. Kulminacją jego kariery w Disneyu okazał się jednak "Król Lew”, który był jego reżyserskim debiutem. Początkowo współpracował przy nim z George’em Scribnerem, jednak na skutek różnic twórczych reżyser opuścił projekt. Jego miejsce zajął Rob Minkoff. Film trafił do kin w czerwcu 1994 roku i zarobił na świecie niemal 979 mln dolarów, stając się najbardziej dochodową produkcją roku i jednym z najwybitniejszych filmów animowanych w historii kina.
Allers był także współautorem scenariusza musicalowej wersji "Króla Lwa”, za co w 1998 roku otrzymał nominację do nagrody Tony. W 2006 roku współreżyserował animację "Sezon na misia” dla Sony Pictures, a w 2014 roku napisał i wyreżyserował animowaną adaptację „Proroka” Kahlila Gibrana. Został również nominowany do Oscara za krótkometrażowy film animowany "Dziewczynka z zapałkami”.
Współpracownicy żegnają Rogera Allersa
Po śmierci amerykańskiego reżysera głos zabrali współpracownicy i przedstawiciele Disneya. Dave Bossert, koordynator efektów specjalnych, potwierdził odejście reżysera i napisał w mediach społecznościowych: "Jestem głęboko zasmucony informacją, że nasz przyjaciel Roger Allers wyruszył w swą ostatnią podróż. Jeszcze w zeszłym tygodniu wymienialiśmy się mailami podczas jego pobytu w Egipcie. Z tego powodu nie mogę w to uwierzyć. Roger był wyjątkowo uzdolnionym artystą i filmowcem oraz fundamentem renesansu Disney Animation”.
Hołd zmarłemu oddał także dyrektor generalny Disneya Bob Iger, który w oficjalnym oświadczeniu podkreślił jego wyjątkowy wkład w historię animacji: "Roger Allers był wizjonerem, którego liczne dzieła zrealizowane dla Disneya będą żyły przez kolejne pokolenia. Rozumiał siłę dobrej historii - jak niezapomniane postaci, emocje i muzyka mogą stworzyć coś ponadczasowego. Jego praca pomogła zdefiniować okres w animacji, który do dziś inspiruje widzów na całym świecie. Jesteśmy mu głęboko wdzięczni za wszystko, co dał Disneyowi. Nasze serca są z jego rodziną, przyjaciółmi i współpracownikami”.
Po odejściu z Disneya Allers pracował między innymi przy filmie "Na fali” z 2007 roku, a jego ostatnim pełnometrażowym projektem była animacja "The Prophet” z 2014 roku. Pozostawił po sobie dorobek, który na trwałe wpisał się w historię światowego kina animowanego .
Źródło: Radio ZET/Filmweb