Nie żyje gwiazdor "Tańczącego z wilkami". Aktor odszedł w wieku 73 lat
Fani kultowego "Tańczącego z wilkami" pogrążyli się w żałobie. Z Kanady dotarła informacja o śmierci aktora Grahama Greene'a. Nominowany do Oscara gwiazdor odszedł po długiej walce z chorobą.
Gwiazdor "Tańczącego z wilkami" nie żyje
Z Kanady dotarła smutna wiadomość dla fanów hollywoodzkich produkcji oraz kultury rdzennej Ameryki Północnej. 1 września, w wieku 73 lat odszedł aktor Graham Greene, znany między innymi z oscarowej produkcji "Tańczący z wilkami" oraz serialu "Przystanek Alaska". Pionier aktorstwa wśród ludności rdzennej po raz ostatni zamknął oczy w szpitalu w Toronto, w którym walczył z poważną chorobą, która zaatakowała jego organizm dawno temu. Informację o śmierci legendy kina przekazał jego agent. W oświadczeniu dla portalu Deadline Michael Greene opisał Grahama Greene'a słowami: "Był wspaniałym człowiekiem zasad, etyki i charakteru, i na zawsze będzie nam go brakować. Jesteś wreszcie wolny. Susan Smith wita cię u bram nieba". Susan Smith była wieloletnią agentką gwiazdora aż do jej śmierci w 2013 roku.
Graham Greene po raz pierwszy pojawił się na ekranach w 1979 roku. Wówczas Kanadyjczyk, urodzony w Rezerwacie Sześciu Narodów w Ontario w plemieniu Oneidów, należącego do Ligi Irokezów, zagrał w kanadyjskim serialu dramatycznym "The Great Detective", a następnie w filmie "Running Brave" z 1983 roku. Przełomem w jego karierze było dzieło Kevina Costnera - "Tańczący z wilkami". Kanadyjski aktor zagrał w filmie drugoplanową postać Kopiącego Ptaka. Rola przyniosła artyście nominację do Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego, a sam film nominowano do prestiżowej nagrody w aż 12 kategoriach. Ostatecznie "Tańczący z wilkami" zdobył siedem statuetek, między innymi dla najlepszego filmu oraz najlepszego reżysera.
Graham Greene pouczał Kevina Costnera
W 2024 roku, wracając pamięcią do swoich początków, aktor opowiadał: "Kiedy zaczynałem w tej branży, to było bardzo dziwne, dawali ci scenariusz, w którym musiałeś mówić tak, jak ich zdaniem mówią rdzenni mieszkańcy. I żeby wbić się trochę wyżej, zrobiłem to. Przez jakiś czas to akceptowałem… Trzeba wyglądać poważnie. Nie uśmiechać się… trzeba dużo stękać”. Po chwili dodawał: "Nie znam nikogo, kto by się tak zachowywał. Rdzenni mieszkańcy mają niesamowite poczucie humoru”.
Jak podkreślał, to właśnie starał się pokazać Kevinowi Costnerowi na planie "Tańczącego z wilkami": "Powiedziałem, wiesz, ludzie w tym filmie, w tej wiosce, mają niesamowitą rodzinę, niesamowitą relację, a zabawa zawsze była jej częścią. Zabawa stanowi 50 proc. ich życia”. Graham Greene był także laureatem nagrody Grammy za najlepszy album ze słowem mówionym dla dzieci za udział w projekcie "Listen to the Storyteller". Gwiazdor, który wystąpił między innymi w "The Last of Us", "1883", "Tulsa King", "Riverdale" oraz "Sadze Zmierzch: Księżycu w nowiu", aż do śmierci pozostawał aktywny zawodowo. Część produkcji z jego udziałem dopiero trafi na duże i małe ekrany. Graham Greene pozostawił po sobie żonę żonę Hilary Blackmore, z którą był przez 35 lat, córkę Lilly Lazare-Greene, a także wnuka, Tarlo.
Źródło: Radio ZET/ Variety/Wprost