`

Nie żyje gwiazda kultowego filmu. Aktorka miała 65 lat

3 min. czytania
09.03.2026 09:15
Obserwuj nas na Google

Smutna wiadomość dla fanów hollywoodzkich produkcji. W wieku 65 lat odeszła Jennifer Runyon. Amerykańska gwiazda zagrała w uwielbianych "Pogromcach duchów". Informację o jej śmierci przekazała rodzina. 

Kadr z filmu
fot. Screen/IMDb

Nie żyje gwiazda uwielbianej produkcji

Fani hollywoodzkich produkcji pogrążyli się w żałobie. W wieku 65 lat zmarła Jennifer Runyon - aktorka, która w latach 80. zdobyła popularność dzięki rolom w takich produkcjach jak "Pogromcach duchów" oraz serialu "Charles in Charge". Informacja o jej śmierci poruszyła zarówno środowisko filmowe w Hollywood, jak i fanów kultowych produkcji sprzed kilku dekad. Rodzina potwierdziła, że artystka przez ostatnie pół roku zmagała się z chorobą nowotworową. Jennifer Runyon zmarła 6 marca 2026 roku, a wiadomość o jej odejściu została przekazana publicznie dwa dni później.

Nie przegap

"W miniony piątek nasza ukochana Jennifer odeszła, to była długa i trudna droga, która zakończyła się wśród rodziny” - napisali jej bliscy w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych. Dodali również: „Na zawsze pozostanie w naszej pamięci dzięki swojej miłości do życia oraz oddaniu rodzinie i przyjaciołom. Spoczywaj w pokoju, nasza Jenn”. Informację o przyczynie śmierci potwierdził także jej przedstawiciel w rozmowie z Fox News Digital. Wcześniej nie ujawniano, z jaką chorobą zmagała się aktorka.

Jak amerykańską gwiazdę pożegnała jej przyjaciółka?

Wśród osób, które publicznie pożegnały Runyon, znalazła się między innymi Erin Murphy, znana z serialu "Czarownica" i prywatnie przyjaciółka zmarłej. "Z ogromnym smutkiem przekazuję, że moja przyjaciółka Jennifer Runyon Corman zmarła po krótkiej walce z rakiem. Są ludzie, o których wiesz, że zostaniecie przyjaciółmi jeszcze zanim się poznacie. Była wyjątkową kobietą. Będzie mi ciebie brakować, Jenn. Moje myśli są z twoją rodziną i pięknymi dziećmi” - napisała w mediach społecznościowych.

W których hollywoodzkich produkcjach można podziwiać talent Jennifer Runyon?

Jennifer Runyon urodziła się 1 kwietnia 1960 roku w Chicago. Dorastała w artystycznej rodzinie - jej ojcem był radiowiec Jim Runyon, a matką aktorka Jane Roberts. Bliskość świata rozrywki sprawiła, że już od młodych lat interesowała się aktorstwem. Na ekranie zadebiutowała w 1980 roku w horrorze "To All a Good Night", szybko zdobywając opinię wszechstronnej performerki.

Redakcja poleca

Prawdziwy przełom przyszedł jednak w 1984 roku. Wtedy pojawiła się w komedii "W górę rzeki" oraz w filmie "Pogromcy duchów", który stał się jedną z ikon popkultury. Widzowie zapamiętali ją szczególnie z krótkiej, ale charakterystycznej sceny, w której jej bohaterka - studentka - bierze udział w paranormalnym eksperymencie prowadzonym przez postać graną przez Billa Murraya.

Oglądaj

W tym samym roku aktorka pojawiła się także w pierwszym sezonie serialu "Charles in Charge". Wcieliła się tam w postać Gwendolyn Pierce, dziewczyny głównego bohatera granego przez Scotta Baio. Jej naturalność i ekranowy urok szybko zjednały jej sympatię widzów. W życiu prywatnym Runyon była związana z Toddem Cormanem - trenerem koszykówki i asystentem reżysera współpracującym z legendarnym producentem Rogerem Cormanem. Para pobrała się w 1991 roku i doczekała się dwojga dzieci: syna Wyatta oraz córki Bayley.

Rodzina była dla aktorki niezwykle ważna, co wyraźnie widać w poruszających słowach jej córki. "Wszystko, co we mnie najlepsze, pochodzi od ciebie. Oddałabym wszystko za jeszcze jeden wspólny dzień” - napisała Bayley Corman, która również zdecydowała się na karierę aktorską. W 2014 roku Jennifer Runyon wycofała się z życia publicznego i postanowiła skupić się na pracy nauczycielki. W jednym z wywiadów określiła siebie jako "półemerytowaną aktorkę”, która chce poświęcić więcej czasu rodzinie i edukacji. Choć od lat nie pojawiała się już na ekranie, wciąż pozostawała ważną postacią dla fanów klasycznego kina i seriali z lat 80. 

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Onet Plejada