Netflix wrzucił dziś brutalny thriller. Polacy lubią takie klimaty

2 min. czytania
05.02.2025 07:00
Obserwuj nas na Google

Netflix nie zwalnia z premierami. Już dziś na platformie streamingowej zadebiutuje serial "Cela 211". Produkcja jest odświeżoną wersją filmu "Cela 211", który w 2009 roku podbił serca fanów brutalnego i wstrząsającego kina. 

Netflix wrzucił dziś brutalny thriller
fot. Materiały prasowe Netflix
  • Netflix nie zwalnia tempa z premierami.
  • Już dziś na platformie streamingowej debiutuje serial "Cela 211".
  • Fani brutalnego kina mogą kojarzyć tytuł z filmem, który w 2009 roku podbił serca kinomaniaków. 

 Luty obfituje w premiery na platformach streamingowych. Tym razem Netflix przychyla się do apeli o mocne, wstrząsające kino. Odpowiedzią na prośby widzów ma być serial "Cela 211". Produkcja stanowi remake filmu z 2009 roku, który wywołał skrajne emocje wśród widzów. Hiszpańskojęzyczna produkcja opowiadała historię młodego strażnika więziennego, który podczas buntu w więzieniu został zamknięty w jednej z celi. Aby przetrwać, mężczyzna musiał dostosować się do brutalnych zasad panujących wśród osadzonych. Czy serial na podstawie filmu również opowie historię strażnika?

Quiz: „Rodzina zastępcza” czy „Miodowe lata”? Przypisz cytat do serialu

Mikulski/AKPA/Prończyk/AKPA
1/20 "Nie karoluj mi teraz!"

"Cela 211" podbije serca widzów?

W odświeżonej wersji klasyka kinowego widzowie zapoznają się z historią młodego prawnika specjalizującego się w prawach człowieka, którego klient przebywa w przygranicznym więzieniu w Meksyku. Adwokat wraz z partnerką spodziewają się dziecka, a jego wizyty w niebezpiecznym miejscu niepokoją partnerkę. Mężczyzna składa jej więc obietnicę szybszego powrotu z pracy. Tego dnia w więzieniu wybucha jednak bunt, w wyniku którego prawnik zostaje zamknięty w celi 211. Jego jedyną szansą na przeżycie jest dostosowanie się do brutalnych warunków panujących w placówce kontrolowanej przez członków gangu. Czy prawnikowi uda się przetrwać piekło, w którym się znalazł? Tego dowiedzą się widzowie już dzisiaj. 

Oglądaj

 

Czy "Cela 211" powtórzy sukces "Domu z papieru"?

"Cela 211" to nie pierwsza hiszpańskojęzyczna produkcja, która próbuje podbić polski rynek. Wcześniej zyskanie rzeszy fanów udało się m.in. twórcom seriali "Dom z papieru" czy "Narcos". Obie produkcje, choć stworzone w obcym języku, szybko stały się hitem. Posiadacze Netfliksa regularnie stawiają je na czołowych pozycjach w zestawieniach najlepszych produkcji. Twórcy "Celi 211" również liczą na podobny sukces. Czy im się to uda? Czas pokaże. 

Źródło: Radio ZET