Netflix ma złe wieści. Polacy mają czas do 10 kwietnia
Netflix wprowadza czystki w swoich zasobach. W najbliższych dniach zniknie wiele kultowych produkcji, w tym film, który wzbudził ogromne emocje wśród widzów - "Egzorcysta papieża". Osoby, które nie widziały filmu, mają dwa dni, aby nadrobić zaległości.
- Netflix usuwa kultowe produkcje ze swoich zbiorów.
- Polacy mają zaledwie kilka dni, żeby obejrzeć film, który wzbudził ogromne emocje wśród widzów.
- "Egzorcysta papieża" zniknie z platformy już 10 kwietnia.
Netflix usuwa kultową produkcję ze swoich zasobów
Raz na jakiś czas platformy streamingowe przeprowadzają czystki w swoich zasobach. Tym razem za wiosenne porządki wziął się Netflix, który usuwa kilka kultowych produkcji. W tym miesiącu z najpopularniejszego serwisu streamingowego w kilku etapach zniknie w sumie 13 uwielbianych przez widzów produkcji. To ostatni moment, aby nadrobić filmowe i serialowe zaległości, zanim znikną one z internetu.
Quiz: Pamiętasz hity Netflix? Niektóre pytania są bardzo podchwytliwe
Z Netfliksa zniknie przerażający horror
Wśród produkcji, które zostaną usunięte z Netfliksa, znajduje się horror, który mrozi krew w żyłach. Mowa o nakręconym w 2023 roku "Egzorcyście papieża". Film w reżyserii Juliusa Avery'egojest oparty na wspomnieniach ojca Gabriele Amortha, głównego egzorcysty Watykanu. Produkcja przez dłuższy czas była najchętniej oglądanym filmem przez Polaków. Akcja "Egzorcysty papieża" toczy się w 1987 roku. Ojciec Gabriele Amorth, którego portretuje Russell Crowe, zostaje wysłany przez papieża do Hiszpanii, aby zbadać przypadek opętania młodego chłopca imieniem Henry, który wraz z rodziną zamieszkał w opuszczonym opactwie należącym do zmarłego ojca. Amorth odkrywa, że w dziecko wstąpił wyjątkowo potężny demon. Wspólnie z miejscowym księdzem, ojcem Esquibelem, stara się przeprowadzić egzorcyzm, jednocześnie odkrywając mroczne tajemnice skrywane przez Kościół od wieków.
Z czym jeszcze muszą pożegnać się użytkownicy Netfliksa?
Oprócz "Egzorcysty papieża" z Netfliksa w kwietniu zniknie jeszcze 12 produkcji, w tym uwielbiana przez miliony "Erin Brockovich", która opowiada historię kobiety, która bez formalnego wykształcenia i doświadczenia zawodowego, pracując jako asystentka prawna, odkryła przypadek zanieczyszczenia wody przez dużą korporację energetyczną w Hinkley, Kalifornia. Jej determinacja doprowadziła do rekordowego odszkodowania dla poszkodowanych mieszkańców. Oparta na prawdziwych wydarzeniach produkcja zapewniła Julii Roberts Oscara, Złoty Glob oraz nagrodę BAFTA.
Użytkownicy Netfliksa będą musieli się także pożegnać ze "Świrami", "S.W.A.T. - jednostką specjalną", "Carlos Monzón: Nokautujący cios", "Ojcem chrzestnym", "Tajnymi i fajnymi", "Zombieland: Kulki w łeb", "Fate of Alakada", "Kieszonkowcami", "Maską", "Mistrzem" oraz "Ekscentrykami z LA". Choć wszystkie produkcje mają swoich fanów, Netflix zadba o to, aby zbiory platformy streamingowej oferowały swoim użytkownikom wszystko, co najlepsze.
Źródło: Radio ZET