Nakręcił komedię i podpadł krytykom. O tym filmie Wajdy prawie nikt dziś nie pamięta
Być może nie każdy wie, ale Andrzej Wajda, oprócz nagradzanych filmów wojennych, dramatów i produkcji psychologicznych, miał też na koncie komedię. Mowa o filmie „Polowanie na muchy”, który trafił na ekrany w 1969 roku. Produkcja, obsadzona wielkimi gwiazdami polskiego kina, nie spotkała się jednak z przychylnym odbiorem ze strony krytyków. Recenzenci uznali, że reżyser nie powinien zabierać się za gatunek zupełnie mu obcy.
„Polowanie na muchy”. Fabuła filmu
„Polowanie na muchy” to adaptacja opowiadania Janusza Głowackiego. Głównym bohaterem filmu jest Włodek, niedoszły rusycysta, usunięty z uczelni po 5 semestrach. Gdy go poznajemy, pracuje w księgarni, a wolne chwile poświęca rodzinie – żonie, synowi i teściowej, z którymi mieszka w niewielkim dwupokojowym mieszkaniu. Przytłoczony panującym w domu jazgotem i narzekaniami seniorki wieczorami wychodzi z domu, by, jak przekazuje żonie, kupić papierosy. Pewnego dnia przypadkowo trafia do „Dziekanki”, gdzie poznaje piękną i młodą studentkę polonistyki – Irenę. Zafascynowany dziewczyną Włodek wdaje się z nią w romans. Szybko okazuje się, że ma ona wobec niego konkretny plan. Nie zważając na jego protesty, niemal na siłę, chce wylansować go na tłumacza, a nawet pisarza. Wszystko po to, by pasował do wizji jej wymarzonego chłopaka. Mężczyzna, nie potrafiąc spełnić oczekiwań kochanki, zupełnie się załamuje.
Quiz: Rozpoznaj film po 3 słowach. Na pewno zgarniesz więcej niż 50%
W rolę Włodka wcielił się Zygmunt Malanowicz („Nóż w wodzie”, „Krajobraz po bitwie”), w Irenę zaś Małgorzata Braunek, czyli niezapomniana Oleńka z „Potopu” i Izabela Łęcka z „Lalki”. W produkcji wystąpili też: Daniel Olbrychski, Hanna Skarżanka, Irena Dziedzic i Ryszard Pietruski.
Krytycy nie byli zachwyceni komedią Wajdy
Jak czytamy na portalu filmpolski.pl, Andrzej Wajda w swojej produkcji „przedstawił świat, w którym mężczyźni są coraz słabsi, coraz mniej romantyczni i męscy, a kobiety coraz bardziej władcze, dominujące nad mężczyznami, chwytanymi przez nie jak muchy na lep. To satyryczna, pełna ironii, gorzka, ale niezbyt realistyczna wizja społeczeństwa zdominowanego przez płeć niezupełnie słabszą”.
Po premierze obrazu dość szybko pojawiły się głosy, w których zarówno widzowie, jak i krytycy dość ostro ocenili zabiegi i wizję reżysera, uznając, że powinien pozostać wierny filmom wojennym i dramatom, bo w tych odnajduje się świetnie. Wajda miał już bowiem na koncie tak znane filmy, jak „Kanał”, „Popiół i diament”, i „Popioły”. Wielu komentujących uznało nawet, że popełnił błąd, zabierając się za gatunek zupełnie mu obcy i wyśmiewając rzeczywistość, która dla wielu ludzi jest czymś zupełnie naturalnym.
Źródło: Radio ZET/Film Polski